
Bogey Warszawski
75.7K posts

Bogey Warszawski
@BogeyPol
Petroniusz obudził się zaledwie koło południa i, jak zwykle, zmęczony bardzo.





























Karolu @NawrockiKn popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu. Uzasadnienie, które dałeś tej złej decyzji ws. powołania sędziego Kapińskiego na Pierwszego Prezesa @SN_RP_, a w które ubrałeś w dodatku byłego pracownika IPN @LeskiewiczRafa, który zna sprawę Wałęsy jak rzadko kto, jest piramidalnym kłamstwem. Postępowanie sądowe z 2000 r. i to, co z materialem dowodowym w sprawie agenturalnej przeszłości Wałęsy uczynił skład orzekający, w którym był sędzia Zbigniew Kapiński, było złamaniem prawa (co uzasadnił później sędzia Kauba) i pogwałceniem wszelkich zasad sądowej rzetelności. Sąd posiadał w 2000 r. dowody, by uznać Wałęsę za agenta. Miał też całość sprawy prokuratorskiej ukazującej rolę lustrowanego Wałęsy i jednego z kluczowych jego świadków w procesie lustracyjnym (Gromosław Czempiński) w akcji kradzieży dokumentów „Bolka” w latach 1992-94, ale je ukrył mimo protestów zastępcy Rzecznika Interesu Publicznego - sędziego Kauby! A potem sąd skłamał po wielokroć w uzasadnieniu orzeczenia z 11 sierpnia 2000 r. Wieńczy to straszne kłamstwo sądowe na koniec orzeczenia: „Lech Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Co więcej, można w oparciu o całokształt zgromadzonych w sprawie materiałów operacyjnych, archiwalnych i innych dokumentów (art. 31 ustawy) stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że nie istniały pierwotne dokumenty potwierdzające, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem byłej Służby Bezpieczeństwa PRL”. Wobec tej kłamliwej bredni nie było zdania odrębnego sędziego Kapińskiego, była za to pełna na tamten czas wiedza i determinacja by uratować Wałęsę przed „Bolkiem” i zarzutem, że usunął dowody we własnej sprawie. Tłumaczyć dziś, że wówczas nic się nie stało a Polska w 2026 r. musi mieć za „pierwszego sędziego” Rzeczpospolitej, kogoś kto dopuścił się takiego kłamstwa jak Kapiński - jest zwyczajnie niegodne i dla Polski bardzo złe. A dla mnie przykre, choć to akurat nie aż tak istotne. Piszę o tym publicznie, bo decyzja Prezydenta RP jest publiczna, kłamstwo które jej towarzyszy jest publiczne i musi być napiętnowane, a sprawa Wałęsy i jego sądowych pomagierów jest tyleż publiczna, co „moja”! Sławomir Cenckiewicz Ps. Poniżej jeden z najważniejszych dokumentów o Wałęsie, którym dysponował w 2000 r. sąd - to notatka z przeglądu teczki agenturalnej Wałęsy (kopia z akt sądowych z 2000 r.):














