
🟥 W toku procesu wycieka coraz więcej szczegółów. Zabójca, Vickrum Digwa, zadzwonił na policje, a nie na pogotowie i skłamał, że to Henry go zaatakował, był pijany, obraził go rasistowsko i strącił mu turban. Policja Hampshire przyjechała (trzy policjantki) i natychmiast zakuli Henry’ego w kajdanki, mimo że leżał w kałuży krwi z ranami kłutymi klatki piersiowej i nóg. Wielokrotnie powtarzał: „I’ve been stabbed” („Zostałem dźgnięty”), „I can’t breathe” („Nie mogę oddychać”). Na nagraniu z kamery osobistej słychać głos policjanta: „I don’t think you have, mate” („Nie sądzę, koleś”). Policjant, który zakuł Henry’ego w kajdanki, śmiał się, gdy ten powiedział, że został dźgnięty. Potem wleczono go po żwirze i trzymano skutego, gdy się wykrwawiał. Dopiero gdy stracił przytomność, funkcjonariusze zdjęli kajdanki i zaczęli reanimację. Henry zmarł na miejscu. Ponadto policja zabrała telefon Henry’ego i jego taty i przeczytała wszystkie wiadomości w poszukiwaniu rasistowskich komentarzy lub żartów. Teraz policja z Hampshire wydała publiczne przeprosiny: „Przepraszamy, że Henry został zakuty i aresztowany w momencie, gdy tracił przytomność. Zostaliśmy okłamani przez sprawcę…” Mimo to ani sad, ani policja nie ujawniły dotąd nagrań z kamer. Trwa dochodzenie IOPC (niezależny organ ds. skarg na policję). Wielu domaga się dymisji funkcjonariuszy, którzy byli na miejscu. Trzy policjantki podobno odeszły ze służby (niepotwierdzone).


























