Spółki GPW pod lupą

138 posts

Spółki GPW pod lupą banner
Spółki GPW pod lupą

Spółki GPW pod lupą

@DigitalAna68683

Długoterminowy inwestor. AI + fundamenty + zdrowy rozsądek. Pomagam zrozumieć spółki, zanim w nie zainwestujesz. Edukacja finansowa oparta na raportach spółek.

Poland Katılım Şubat 2026
59 Takip Edilen18 Takipçiler
Spółki GPW pod lupą retweetledi
Spółki GPW pod lupą
Spółki GPW pod lupą@DigitalAna68683·
Wojna w Iranie a Orlen ? Konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie stawia rynki finansowe w trybie wysokiej niepewności.Jak eskalacja wojny z udziałem Iranu może wpłynąć na ceny ropy oraz na wyniki spółki Orlen. youtu.be/mDt6RhBrtOw $PKN $ORLEN #WojnaIran #GPW #Wojna #Ropa
YouTube video
YouTube
Polski
0
1
0
66
Piotr Grześ
Piotr Grześ@PiotrGrze·
Jak ja tęsknię za tą chwilą, gdy świtem idziesz sobie szutrową drogą i nagle władca tej krainy staje tobie przed obiektywem. Pozostają te chwile w pamięci, dlatego lubię fotografować!
Piotr Grześ tweet media
Polski
11
17
224
1.8K
Spółki GPW pod lupą
Spółki GPW pod lupą@DigitalAna68683·
@KamilZamojc Fajna autoanaliza, ale w takich momentach nalezy mieć nieco dystansu. Turbulencje na portfelu to inherentny element tej gry. Unplug sometimes.
Polski
0
0
1
25
Kamil
Kamil@KamilZamojc·
[offtop] Uczciwie przyznać muszę, że wojna w Iranie mocno pokiereszowała mój portfel i ucięła w dużym stopniu zyski wypracowane z początku tego roku. Mimo sporej redukcji w styczniu, o której pisałem i zabrania części “żetonów ze stołu” po “rajdzie św. Mikołaja” w zasadzie od połowy lutego wróciłem do powiększania pozycji, dochodząc w marcu ponownie do pełnej ekspozycji na akcje. Staram się odcinać od sytuacji makro i skupiać się wyłącznie na “fundamentach” moich spółek, jednakże jak widać żaden rynek nie działa w próżni. Moja selekcja najwyraźniej zawiodła - spółki, które celowo przeważałem w portfelu, mające pełnić funkcję defensywną, zwyczajnie zawiodły i pokazały performance bliski rynkowi, a czasami wręcz gorszy. Działo się to bez powiązań z sytuacją panującą wewnątrz biznesów, bo tak naprawdę sezon wyników i newsów cenotwórczych dopiero się u nas rozkręca. Kapitał jest jednak nadal “gorący” i reaguje chaotycznie na informacje napływające z szerokiego rynku. Tryb risk-off? Sprzedajemy wszystko, bez sentymentów, to co płynne i to co nie. Czy wynika z tego jakaś lekcja? Zapewne, ale jeszcze jej wyraźnie nie widzę. Zawiodły spółki defensywne, zawiodły obligacje, zawiodło krypto, a także metale szlachetne. Jedyną “bezpieczną przystanią” okazał się dolar, który o zgrozo, przecież się już miał kończyć? Potwierdza się tylko, że jestem nadal na etapie pomiędzy “wiem, że niewiele wiem”, a “nie wiem, że wiem” w krzywej świadomości, zwanej także efektem Dunninga-Krugera. Co do samej wojny w Iranie, dziwnym trafem Trump zmienia narrację dokładnie wtedy, gdy obligacje amerykańskie 30-letnie zbliżają się do yieldu 5%. Podobnie było przed rokiem i sagą z cłami. Wtedy rynek akcji bardziej ucierpiał, teraz inwestorzy nauczeni doświadczeniem, odmieniający “TACO” na wszystkie możliwe sposoby, masowo zabezpieczyli się opcjami przed spadkami. Czy to odwrót? 🤔 Nie wiem, nie będę zgrywał eksperta od geopolityki, ale pamiętam, że jak zaczęły się działania w Iranie to pierwsze szacunki mówiły o 2-3 tygodniach. Trzy tygodnie mijają właśnie dzisiaj. Mam nadzieję, że kolejny tydzień będzie faktycznie jakimś wygaszeniem działań, bo wyjście z twarzą z tej wojny dla amerykańskiego prezydenta i tak będzie już utrudnione. A sama wojna, im dłużej trwa robi lepiej tak naprawdę tylko Putinowi i Rosji - przynajmniej ja nie widzę innych beneficjentów w dłuższym terminie, bo krótkoterminowo wiadomo, że zawsze ktoś jeszcze skorzysta (głównie w powiązaniu z surowcami). PS. Fotografia z ostatnich wakacji, ukazująca w jakiś sposób mój portfel. Widać tu (mam nadzieje) zamki zbudowane na solidnych fundamentach, otoczone fosą, tak na wszelki wypadek. Dodatkowo w bezpiecznej, wydawać by się mogło, odległości od wody. Do czasu sztormu. 🙃
Kamil tweet media
Polski
53
3
206
22K
Spółki GPW pod lupą
Spółki GPW pod lupą@DigitalAna68683·
@versus_jack No a kiedy miał mieć czas się zabezpieczyć, wszak był ekspertem w dziedzinie włamań do samochodów.
Polski
0
0
1
21
Jacek Borawski
Jacek Borawski@versus_jack·
@DigitalAna68683 wiadomo, pamiętam jak 25 lat temu do Polski z Niemiec przyjechał na wykład ekspert w dziedzinie włamań do samochodów. I w czasie prelekcji buchnęli mu radio z auta.
Polski
1
0
2
44
Jacek Borawski
Jacek Borawski@versus_jack·
Jak byłem młodym adeptem giełdy, patrzyłem właściwie na wszystko. Na wykres, na wyniki, na komunikaty, na zdanie inwestorów (pracowałem w POK BGŻ trzy lata - poznałem wtedy wielu ciekawych i niezwykłych ludzi), na wskaźniki, na „okazje”, na spółki po 80 groszy i po 800 zł. Problem nie polegał na tym, że nie chciało mi się pracować. Przeciwnie — chciałem wiedzieć za dużo naraz. Nie wiedziałem tylko, co jest ważne, a co jest jedynie ładnie opakowanym szumem. Na początku, jak wielu, patrzyłem jednocześnie na wykresy i na wyniki. Wydawało mi się to rozsądne. Skoro spółka zarabia, to dobrze. Skoro kurs rośnie, to też dobrze. Człowiek miał poczucie, że łapie giełdę z dwóch stron naraz, czyli jest sprytny podwójnie. Bardzo szybko okazało się jednak, że na giełdzie poczucie sprytu i faktyczna przewaga to są dwie różne dyscypliny sportu. Najpierw obserwowałem zysk netto. To było dla mnie coś bardzo konkretnego. Jest zysk — firma działa. Nie ma zysku — śmierdzi. Proste. Aż w końcu ktoś bardziej doświadczony wyjaśnił mi, że sam zysk netto niewiele znaczy. Że można mieć zysk jednorazowy, księgowy, napompowany zdarzeniem niepowtarzalnym, przeszacowaniem, sprzedażą aktywów, rozwiązaniem rezerw albo inną sztuczką, która ładnie wygląda w tabeli, ale nie mówi wiele o jakości biznesu. No to zacząłem patrzeć szerzej. Przerzuciłem uwagę na przychody. Przychody wydawały się bardziej „prawdziwe”. Trudniej je zaczarować, łatwiej zrozumieć kierunek. Rośnie sprzedaż — firma żyje. Maleje — coś nie gra. Brzmiało rozsądnie. Ale zaraz znalazł się ktoś kolejny i powiedział: same przychody to za mało. Co z tego, że rosną, skoro mogą rosnąć bez marży, bez jakości, bez przełożenia na gotówkę. No to patrzyłem na marże. Marża brutto, EBITDA, EBIT, marża netto. I rzeczywiście, nagle obraz stawał się bogatszy. Można było zobaczyć, czy spółka nie tylko sprzedaje, ale czy robi to z sensem. Czy wzrost nie jest kupowany za cenę coraz gorszej jakości biznesu. Tyle że po chwili znów ktoś mówił: marże marżami, ale najważniejsza jest gotówka. A potem wchodziły wskaźniki, które miały rzekomo skracać drogę do prawdy. P/E, bo przecież trzeba wiedzieć, czy jest tanio. P/BV, bo może rynek czegoś nie dostrzega. I znowu wszystko wyglądało elegancko, dopóki człowiek nie zobaczył, że niskie P/E wcale nie musi oznaczać okazji, a niskie P/BV potrafi równie dobrze oznaczać problem, a nie ukryty skarb. Wtedy zaczynało docierać, że nawet wskaźniki, które brzmią jak gotowa odpowiedź, są tylko kolejnym pytaniem. Pamiętacie Netię z jej niespotykanie niskim P/BV ? I tak wchodziły kolejne poziomy wtajemniczenia. Cash flow. Dług. Struktura zadłużenia. Model biznesowy. Jakość zarządu. Akcjonariat. Tempo wzrostu. Wycena. Każdy kolejny „wtajemniczony” mówił z przekonaniem, że właśnie on pokazuje tę najważniejszą rzecz. I za każdym razem człowiek miał wrażenie, że już jest bliżej prawdy. A potem okazywało się, że to tylko następna warstwa. I z całym tym bagażem nadmiaru wiedzy dostojnie wszedłem w XXI wiek. Z czasem doszedłem do prostego wniosku: analiza fundamentalna przypomina trochę matrioszkę. Otwierasz jedną odpowiedź, a w środku siedzi następne pytanie. Patrzysz na zysk netto — ktoś mówi: za płytko. Patrzysz na przychody — ktoś mówi: bez marż nic nie widzisz. Patrzysz na marże — ktoś mówi: patrz na gotówkę. Patrzysz na gotówkę — ktoś mówi: patrz na dług. Patrzysz na dług — ktoś mówi: patrz na model. Patrzysz na model — ktoś mówi: patrz na zarząd. Patrzysz na zarząd — ktoś mówi: patrz na wycenę. I w pewnym momencie zaczynasz rozumieć, że na giełdzie niemal każda liczba jest ważna, ale żadna nie jest święta. Im dłużej słuchałem, co w fundamentach jest najważniejsze, tym bardziej utwierdzałem się jednak w jednym: wolę patrzeć na wykres. Zakładam automatycznie, że inni już rozebrali spółkę na części pierwsze — policzyli przychody, marże, przepływy, dług i całą resztę. Kurs jest dla mnie wypadkową tej pracy, ale też emocji, oczekiwań i często pomyłek rynku. Innymi słowy: biorę pod uwagę także pracę i mądrość wielu analityków fundamentalnych. Pomijanie ich byłoby z mojej strony rażącym przeoczeniem. A efekt tej zbiorowej pracy często bywa cenniejszy niż sama analiza fundamentalna. Poza tym analiza fundamentalna ma jedną wadę: do analizy wykresu 1-minutowego z ostatnich trzech godzin bywa raczej średnio przydatna. I parafrazując na koniec piosenkę The Rolling Stones z 1974 roku: Ja wiem, że to tylko analiza techniczna, ale ją lubię.
Polski
13
9
227
35.4K
Spółki GPW pod lupą
Spółki GPW pod lupą@DigitalAna68683·
@versus_jack @MarekKo97366280 To facet, który się nauczył, że trzeba mieć zasady, bo bez zasad, jak na wietrze jesteśmy chorągiewka. Większość ludzi nie ma zasad,nie tylko na giełdzie, ale i w życiu. Różne są tego źródła.
Polski
0
0
0
15
Jacek Borawski
Jacek Borawski@versus_jack·
@DigitalAna68683 też to zauważyłem, profesorowie częściej dostają tęgie baty, wśród najbogatszych jakich poznałem byli ci którzy myśleli, że sformułowanie "za duży spread" znaczy "za mocny zapach płynu po goleniu"
Polski
1
0
1
91
Spółki GPW pod lupą
Spółki GPW pod lupą@DigitalAna68683·
@MarekKo97366280 @versus_jack Z ciekawostek, Paweł Malik ponoć nie przeczytał żadnej książki z tematyki giełdowej. Tak twierdził w kilku wywiadach, ale ja osobiście mu nie wierzę. PS. bardzo lubię gościa.
Polski
1
0
1
24
Marek Kowalski
Marek Kowalski@MarekKo97366280·
@versus_jack Jeśli ktoś jest mistrzem w AF to też zarabia. Przykład Paweł Malik, który od wielu lat publikuje swój portfel IKE. Jedyny problem, to być na poziomie mistrzowskim... Tyczy to również AT.
Polski
3
0
11
2K
Jacek Borawski
Jacek Borawski@versus_jack·
@SQueueBunny I ja dziękuję. Każdy wybierze swoją drogę. A na końcu i tak okaże się że giełda jest tylko dla wytrwałych
Polski
1
0
0
127
Kamil
Kamil@KamilZamojc·
@Juliuszk Meta do wora. Wór do jeziora? 😁
Polski
1
0
3
766
Spółki GPW pod lupą
Spółki GPW pod lupą@DigitalAna68683·
@ksochanek Też tak ostatnio pomyślałem. Bez wątpienia coś w tym jest. Ostatecznie to i tak my za to płacimy.
Polski
0
0
1
24
Kamil Sochanek
Kamil Sochanek@ksochanek·
A co jeśli niewidzialną ręką rynku dla globalnych gospodarek jest kryzysowa sytuacja w JSW? Ilekroć są na krawędzi to rynek podsuwa im ratunkową kartę "wyjście z więzienia". Co za ironia losu, nie mająca żadnego związku z efektywnością operacyjną spółki.
Kamil Sochanek tweet media
Polski
16
1
72
8.1K
Spółki GPW pod lupą
Spółki GPW pod lupą@DigitalAna68683·
@versus_jack Metaforyzująć, mogę skonstatować, że muzyka ma moc, giełda zaś siłę, i jest zaborcza. Finalnie, moc wygrywa. Ale wiadomo, że wszystko to w nas siedzi, i jest wynikiem często zupełnie nieuświadomionych procesów. Chaos jest pozorny, wynika z ograniczonego postrzegania.
Polski
0
0
1
16
Jacek Borawski
Jacek Borawski@versus_jack·
@DigitalAna68683 Dziękuję. Lubię słuchać muzyki - dla muzyki nie miałbym kłopotów z rezygnacji z giełdy. Wiem że to idiotyczne, ale tak czuję. A najbardziej Cieszę się że są inni, którzy to rozumieją
Polski
2
0
2
44
Jacek Borawski
Jacek Borawski@versus_jack·
W 1981 roku kolegowałem się z Krzyśkiem. To, co nas naprawdę zbliżyło, to była muzyka. On kończył szkołę podstawową w klasie fortepianu, a ja próbowałem swoich sił na gitarze. Rok 1981 był rokiem zmian. Krzysiek był wtedy po lekturze książki Joe Alexa „Jesteś tylko diabłem” i pod wpływem tej książki napisał tekst. Ten fragment (to początek), który zachował się na kartce (przepisane z oryginału), bardzo mi się spodobał, więc postanowiłem dopisać do niego muzykę. W tamtym czasie byłem pod ogromnym wrażeniem połączenia dwóch akordów: e-moll i A-dur. Na tej prostej sekwencji powstała główna część piosenki. Dopiero później dorzuciłem D i H7, co wyraźnie wzbogaciło całą harmonię, a piosenka zaczęła oddychać. Choć wtedy czego jeszcze nie czułem układ akordów i tempo przypominały trochę środkową instrumentalną część „Light My Fire” The Doors, to sama melodia była oczywiście inna. Krzysiek tłumaczył mi wtedy, że pisząc słowa myślał o słynnym wówczas Wojciechu. Tak powstała piosenka „Jesteś tylko diabłem” — to jedna z pierwszych, jakie napisaliśmy razem. Mieliśmy wtedy po 15 lat. Później różnie bywało. Po kilku latach muzycznej wspólnoty nasze drogi się rozeszły. Zostało jednak kilkadziesiąt wspólnych utworów, których świat zapewne już nigdy nie usłyszy. On poszedł w stronę pisania — został chyba nawet dość znanym autorem książek z gatunku political fiction i political thriller. A ja… zakochałem się w giełdzie. "To nie halucynacja, To diabła koronacja"
Jacek Borawski tweet media
Polski
2
0
20
2.2K