
Grzegorz
27.7K posts











Ale za to nasi rektorzy są bardzo z siebie zadowoleni. I nadal nie chce im się zabiegać o środki od alumnów.


Anytime solar is here >Cost of a typical utility-scale battery installation collapsed over half since 2022 >In 2025 alone, costs plunged another 27% according to BloombergNEF The math today: >Real-world, 24/7 firm renewable systems are undercutting fossil legacy grids right now >As an example, Abu Dhabi’s Al Dhafra project: [5GW solar array peak capacity] + [large-scale utility storage] = 1GW of round-the-clock clean power at an overall cost of $70/MWh (IRENA) That’s compared to the Lazard cost curve for new gas-fired plants, which climbs up to $109/MWh. In major energy markets, new-build round-the-clock clean power is already achievable at a lower cost than erecting new coal infrastructure Renewable-plus-storage systems can now reliably deliver electricity for more than 95% of the time at competitive costs in economies like China, India, and Brazil The conventional wisdom that you permanently need a fossil "baseload" is OBSOLETE and grids are shifting to a model where thermal plants are forced into a limited backup role



Włosi pokazali pierwsze w pelni elektryczne Ferrari - czyli model Luce. No, powiem tak: w ten sposób to my do tej elektromobilności nie zachęcimy.





Było o słabości polskich uczelni. Teraz - o słabości polskich badań. Granty ERC to europejski symbol naukowej jakości. W roku 2025 Polska zdobyła ich 15. Dużo? 15 z 1474. To 1,02% puli. Porównanie: 🇵🇱 Polska - 15 🇦🇹 Austria - 49 🇸🇪 Szwecja - 55 🇧🇪 Belgia - 69 🇨🇭 Szwajcaria - 92 🇪🇸 Hiszpania - 110 🇮🇹 Włochy - 105 🇫🇷 Francja - 115 🇳🇱 Niderlandy - 133 🇬🇧 Wielka Brytania - 212 🇩🇪 Niemcy - 243 Rozkład dla Polski wg domen naukowych ERC: Life Science - 1 z 313 Physical Sciences & Engineering - 9 z 456 Social Sciences & Humanities - 4 z 339 Proof of Concept (bez domeny) - 1 z 300 Synergy (wielodomenowy) - 0 z 66 Rozkład dla Polski wg typu grantu ERC: Starting - 6 z 478 Consolidator - 4 z 349 Advanced (ed. ’24) - 4 z 281 Proof of Concept - 1 z 300 Synergy - 0 z 66 Najbardziej nienawidzi się tych, którzy mówią prawdę: Polska nie jest w drugiej lidze nauki. Polska jest na marginesie nauki, a European Research Council to potwierdza. Tych liczb nie da się zakrzyczeć opowieściami o pojedynczych sukcesach. One są wyjątkami, nie regułą. Mamy problem systemowy: słabe uczelnie, słabe mechanizmy selekcji jakości, słabą zdolność tworzenia wartościowych projektów badawczych, konkurencyjnych na europejskim poziomie. Naukowa doskonałość w Polsce istnieje. Ale jest zbyt rzadka, zbyt samotna i zbyt często działa pomimo systemu, a nie dzięki niemu. 3 procent na naukę TAK, ale KONIECZNIE reformacja chorego systemu - inaczej zmarnujemy większość tych środków. Źródło danych: raporty European Research Council @3procentnanauke @MNiSW_GOV__PL #nauka @donaldtusk @CzarnekP @krzysztofbosak @ZandbergRAZEM @LukaszSchreiber @KosiniakKamysz @wlodekczarzasty @Domanski_Andrz @sikorskiradek @pisorgpl @Obywatelska_KO @KONFEDERACJA_ @__Lewica @partiarazem @nowePSL

Instytut Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego zdobył 14 grantów ERC, co stanowi 14% wszystkich takich grantów w Polsce. To tyle samo grantów co zdobyła druga uczelnia w całości - Uniwersytet Jagielloński, a jednocześnie nie tak drastycznie mniej niż cały PAN - 69 instytutów, który zdobył 21 grantów Skąd wziął się ten fenomen małego instytutu, który radzi sobie w zdobywaniu grantów Europejskiej Rady ds. Nauki (ERC) równie dobrze co cała uczelnia? Mimo, że na polskim podwórku brzmi spektakularnie, to jest to po prostu dobrze działająca instytucja w kontekście europejskim. Pędzę jednak najpierw wyjaśnić, czym są granty ERC. W europejskim ekosystemie akademickim to najbardziej obiektywny miernik doskonałości badawczej. ERC przyznaje wielomilionowe finansowanie na tzw. frontier research – przełomowe badania, które wykraczają poza obecny stan wiedzy. Nie ma tu miejsca na asekuracyjne, łatwe do przewidzenia projekty. Mechanizm ERC opiera się na zasadzie high-risk, high-gain: finansuje pomysły ryzykowne, ale obiecujące przełom w nauce. Liczy się tu wyłącznie wybitny potencjał samego naukowca i jego idei, niezależnie od dziedziny, wieku czy narodowości. Zdolność do seryjnego pozyskiwania tych środków to dla świata czytelny sygnał: ta instytucja tworzy naukę w skali globalnej. Sukces Instytutu, z którego się wywodzę, nie jest jednak dziełem przypadku: - W okolicy 2010 roku Instytut przeprowadził reformę struktury organizacyjnej, polegającą na rezygnacji z tradycyjnego podziału na zakłady i katedry. Większość z nas uznała, że stratą czasu jest utrzymywanie tego poziomu administracji, a sztuczne podziały nikomu nic nie dają. W efekcie młodzi naukowcy zaraz po doktoracie w sposób niemal automatyczny stają się samodzielni. Ta wczesna niezależność jest kluczowa przy aplikowaniu o granty ERC. - W wyniku głębokiej współpracy międzynarodowej, skupiamy się na badaniach, które mają realne znaczenie, i kultywujemy tradycję publikowania dokładnie tam, gdzie nasi najbardziej uznani koledzy z zagranicy - czyli na wiodących, światowych konferencjach informatycznych. - Elementem, którego absolutnie nie można pominąć, jest stworzenie niezwykle sprawnie działającej Sekcji Obsługi Badań. To dedykowana jednostka, która realnie zdejmuje z badaczy ciężar administracji i rozliczania projektów naukowych. Mnie niezmiennie zastanawia to, że skoro mamy w Polsce tak świetnie działający, sprawdzony w boju przykład, jak zdobywać granty ERC, to dlaczego tak mało innych instytucji go naśladuje? Osobiście nie znam żadnego innego instytutu na uczelni w Polsce, który wprowadziłby taką płaską strukturę organizacyjną. Taka struktura typu „non-chair” jest kluczową cechą wiodących anglosaskich instytucji akademickich w USA, Wielkiej Brytanii czy Kanadzie. Stoi ona jednak w bezpośredniej opozycji do tradycyjnego, hierarchicznego systemu katedralnego, który historycznie ukształtował się w Niemczech i mocno dominuje na uczelniach w Europie Środkowo-Wschodniej.


















