Paweł Usiądek@PUsiadek
🌱 Sprzedałeś sąsiadce nasiona albo sadzonki pomidorów za symboliczną czekoladę czy kawę? Grozi ci kara 2270 złotych❗
Polskie prawo jest w tej kwestii jednoznaczne. Kto prowadzi obrót materiałem siewnym bez wcześniejszego zgłoszenia do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa, płaci opłatę sankcyjną w wysokości 2270 złotych.
Sąsiedzka sprzedaż nadwyżek sadzonek pomidorów za symboliczną kwotę. Post w grupie ogrodniczej na Facebooku z ofertą cebulek. Sadzonka za czekoladki. Każda z tych sytuacji może skończyć się kontrolą i grzywną o równowartości miesięcznej emerytury.
Bezpieczna jest wyłącznie nieodpłatna wymiana — bez symbolicznej złotówki czy barteru, i bez publicznego promowania oferty.
Cel oficjalny przepisów: ochrona przed chorobami roślin i szkodnikami. Nikt rozsądny nie kwestionuje potrzeby kontroli dużego, komercyjnego obrotu materiałem siewnym. Ale kara 2270 złotych za przekazanie po znajomości kilku cebulek kwiatów, które się podzieliły?
Polacy coraz chętniej wracają do uprawy własnych warzyw, wymieniają się rzadkimi odmianami, budują lokalne społeczności ogrodnicze. To pielęgnowanie samowystarczalności, tradycji i więzi sąsiedzkich. Państwo odpowiada na to rejestrami, inspektoratami i grzywnami.
Nasze życie jest przeregulowane, a te regulacje coraz bardziej absurdalne.