Doniesienia z putinowskiej Polski@PutinizmPolski
👉 Krzysztof Stanowski przeprowadził w Kanale Zero wywiad ze Stanisławem “Stanem” Tymińskim. I, cóż za zaskoczenie, okazuje się, że Tymiński będzie kandydował do Senatu z list Brauna. Normalnie człowiek się zastanawia skąd taka koincydencja czasowa. Dlaczego kanał z ambicją zdominowania sceny medialnej wyciąga z nicości dawno zapomnianego przez szerszą publiczność dziwaka, by pytać go sprawy sprzed 36 lat oraz pozwolić mu zadeklarować powrót do polityki.
👉 Od jakiegoś czasu trwa konsolidacja środowisk nieufnie podchodzących do kwestii noszenia skarpet wokół Brauna. Dołączenie Tymińskiego do zakonu braunowych krzyżowców to kolejny etap tego procesu. Na pokładzie jest już Mateusz Piskorski, dawny lider partii Zmiana, dawny neonazista, polityk jednoznacznie prorosyjski. Dołączyli także liderzy Kamratów, Wojciech Olszański i Marcin Osadowski. Oraz lider neofaszystowskiej “Falangi”, dawniej też zresztą w Zmianie, jednoznacznie prorosyjski, popierający “separatystów” na Donbasie Bartosz Bekier. Niedawny kandydat na prezydenta Marek Woch, ten “hydraulik z Kąkolewnicy”. A nawet neonazista i morderca Janusz Waluś. Na naszych oczach formuje się szeroki “front gaśnicowy”. O Tymińskim mało kto mógł pamiętać, ale jego akces do tego projektu wpisuje się w ten sam schemat.
👉 W 1990 roku Tymiński bardzo namieszał w wyborach prezydenckich. Zaskakująco dostał się do II tury, dopiero tam przegrywając z Lechem Wałęsą. Do historii przeszła teczka, którą wtedy wymachiwał, której zawartość miała Polską wstrząsnąć. W wywiadzie ze Stanowskim oznajmił, że były to dowody na agenturalność Wałęsy. Na trzeźwe pytanie Stanowskiego dlaczego jej w takim razie nie użył w trakcie tamtej kampanii, Tymiński odparł wymijająco, że wolał zostawić Polaków z tajemnicą. Bardzo wygodna odpowiedź, prawda?
👉 Możecie w tym kontekście przeczytać, że Tymiński był “człowiekiem znikąd”. Ot, wziął, pojawił się, namieszał w wyborach, po czym zniknął jak kamfora. To daleko niepełny obraz sytuacji. Aby się o tym przekonać, można sięgnąć po książkę “Partia Rosyjska” autorstwa Przemysław Witkowski.
👉 Dowiecie się z niej na przykład, że Partia X Tymińskiego była pełna ludzi ze Zjednoczenia Patriotycznego “Grunwald”. Cóż to był za twór? Ano była to odpowiedź PZPR na powstanie opozycji w formie KOR i “Solidarności”. Składająca się z partyjnego betonu o zabarwieniu nacjonalistycznym i antysemickim. Zacytuję Witkowskiego:
👉 “Jednocześnie z intensywnym zwalczaniem wpływów „syjonistycznych” i promocją elementów nacjonalizmu, „owijanego” w patriotyzm, szczególnie w wydaniu mundurowym, przyjęło ono absolutnie wiernopoddańcze stanowisko wobec Moskwy. Wróg był jasno zdefiniowany – Żydzi i Niemcy i stojące za nimi Stany Zjednoczone wraz z ich kapitalizmem i liberalizmem. „Grunwald” mówił wprost to czego „antyfaszystowskiemu” i „internacjonalistycznemu” PZPR powiedzieć nie wypadło – że za zbrodnie stalinizmu odpowiedzialni są nie komuniści, a kosmopolityczny element syjonistyczny, ten sam zresztą, który stoi za „Solidarnością”. Mówiąc w skrócie: najpierw Żydzie wymordowali patriotów, a teraz chcą nas Polaków sprzedać Amerykanom i Niemcom. Tylko więc ścisły sojusz ze Związkiem Radzieckim może uratować Polskę Ludową i jej piastowskie granice przed zakusami syjonistyczno-germańskich kapitalistów z dekadenckiego z Zachodu. Narracja ta, może z delikatnie odmiennym doborem słów, będzie wracać jak echo na polskiej skrajnej prawicy, aż do dzisiaj. Z „Grunwaldu” wywodzili się po 1989 r. działacze kilku Stronnictw Narodowych, Ligi Polskich Rodzin, Partii X Stana Tymińskiego i Samoobrony. Działali też w stowarzyszeniu „Nie dla Unii Europejskiej” oraz w ruchu panslawistycznym, współpracowali z Leszkiem Bublem, a kilku z nich stało się publicystami Radia Maryja. Można ich spokojnie uznać za duchowych ojców, choć z racji wieku, raczej dziadków współczesnych polskich nacjonalistów, pod którego rozwój położyli, współpracując z władzami Polski Ludowej, podwaliny.”
👉 Głównym ideologiem “Grunwaldu” był niejaki Józef Kossecki, socjocybernetyk i przez 30 lat TW o pseudonimach “X” oraz “Rybak”. A także członek PZPR i ORMO, wykładowca na reżimowych uczelniach. Jak pisze Witkowski:
“Sterować udało mu się jednak przede wszystkim Stanem Tymińskim, bo gdy Kossecki zostaje głównym ideologiem jego Partii X, prędko udaje mu się zmienić jej profil z libertariańskiego na nacjonalistyczny, a z samego byłego kandydata na prezydenta uczynić zajadłego antysemitę”.
👉 Zwracam uwagę na ciekawą koincydencję: mentorem Partii X był tajny współpracownik PRL-owskiej bezpieki o pseudonimie “X” właśnie. Dodajmy do tego, że w 1995 Kossecki formalnie został liderem Partii X i był nim przez kolejne cztery lata. Pod sztandarem Tymińskiego i stojącego za nim Kosseckiego zebrali się “wszyscy, którzy byli niezadowoleni z transformacji ustrojowej, niechętni “Solidarności”, ale i zawiedzeniu decyzjami PZPR. Kossecki poznał Tymińskiego z wojskowymi, dawnymi członkami “Grunwaldu””. Liczba wymienionych przez Witkowskiego powiązań Tymińskiego z obrażonymi na zmiany “pułkownikami” jest ogromna. Dobrze udokumentowana jest także pomoc techniczna i organizacyjna, jaką świadczyły mu byłe resorty siłowe. Pomagano mu zbierać podpisy, wydawano mu książki, jego partia nasączyła się partyjnym betonem z byłymi PZPR-owskimi ministrami włącznie i różnymi TW. Zresztą polecam poczytać “Partię Rosyjską” samemu, od strony 56.
👉 O ile w 1990 niektóre sondaże dawały Partii X nawet 18%, o tyle w 1993 nie wykręciła dobrego wyniku i w zasadzie popadła w niebyt. Aktyw partyjny przepłynął do powstającej właśnie… Samoobrony. Witkowski (s. 59) pokazuje, że partia Leppera składała się zasadniczo z tych samych ludzi starego reżimu i mówiła w zasadzie to samo co Tymiński. W późniejszych latach, co chyba nie powinno dziwić, ludzie ci odnajdywali się na skrajnej prawicy i w środowiskach prorosyjskich (czyli zwykle na skrajnej prawicy). A także we wspomnianej partii Zmiana.
👉 Przez kolejne lata Tymiński kręcił się w środowiskach skrajnej prawicy i/lub prorosyjskich. Na portalu nacjonalista_pl bronił swojego antysemityzmu. W 2014 roku udostępniał na Facebooku wpis, z którego wynikało, że Rosja nic nam nie zrobi. Bywał na promującym rosyjski punkt widzenia i różne teorie spiskowe kanale Centrum Edukacji Rafała Mossakowskiego. A także na podobnym kanale eMisja_tv Piotra Korczarowskiego (tak, tego od Marianny Schreiber). Kręcił się wokół Leszka Bubla, lidera Polskiej Partii Narodowej. W 2005 roku nawet wraz z nim protestował przeciwko “fałszowaniu wyborów”. W 2023 roku kandydował do Senatu z list niszowego prorosyjskiego Związku Słowiańskiego. Jego postać regularnie pojawia się na łamach prorosyjskiej “Myśli Polskiej”.
👉 Można wręcz powiedzieć, że transfer Tymińskiego do partii Brauna jest naturalny. Szczególnie w kontekście konsolidacji wokół Jednookiego różnej maści agentów wpływu Kremla, radykałów, antysemitów i zwykłych szurów.
👉 Pytanie brzmi raczej: dlaczego Krzysztof Stanowski postanowił wyciągnąć Stana z tego, było nie było, niszowego ekosystemu prorosyjskich mediów, kanałów czy partyjek i dać mu ogólnopolski rozgłos, którym ostatnio cieszył się dobre 30 lat temu. Na moment pisania tego tekstu, wywiad Tymińskiego na Kanale Zero ma ponad 360 tysięcy wyświetleń. Jaki był tego cel? I skąd ta zbieżność? Wygląda na to, że Tymiński poinformował KZ, że chce kandydować z list Brauna, a redakcja uznała, że trzeba z tego zrobić wywiad, w dodatku z samym szefem. Ale dlaczego robić wywiad akurat z tym jednym spośród kilkuset kandydatów?
👉 W Kanale Zero muszą zdawać sobie sprawę, że de facto robią chłopu darmową reklamę? Wczoraj podczas meczu Polska - Albania Braun pojawił się na trybunach w towarzystwie Walusia i Tymińskiego. Założony przez Stanowskiego portal Weszło (obecnie Stanowski jest mniejszościowym udziałowcem) informował o tym, dodając, że kibice nazwali tercet w internecie “rosyjskimi kibicami”. Gdyby nie wywiad w Kanale Zero, mało kto zwróciłby na Tymińskiego uwagę. Dzięki niemu skorzystał on jednak z nagłej sławy i nabija sobie dodatkowe punkty rozpoznawalności. Najpierw dla klików i zysków z reklam robi mu się darmową, szkodliwą społecznie i kompletnie niepotrzebną reklamę, by potem dla kolejnych klików i zysków z reklam móc pisać o nim to, co wiadomo od lat.
👉 Wielu oskarża Stanowskiego o to, że promuje on takich ludzi z własnych głębokich przekonań. Sam Stanowski odpiera te zarzuty “argumentem z Maciaka”, którego ośmieszył w zeszłym roku w studio. Oraz tym, że przecież wywiad z Kamratami poprzerywano wypowiedziami ekspertów, którzy prostowali ich kłamstwa. Ja z kolei uważam, że mamy do czynienia z czymś znacznie gorszym. A samego Stanowskiego lokuję zdecydowanie bliżej Konfederacji Mentzena i Bosaka oraz PiS, niż braunistów.
👉 Widzę tu raczej peak podejścia “za kasę wszystko”. Brak tu jakiegoś namysłu nad społecznymi konsekwencjami prezentowanych treści. Brak refleksji, że niszowe często szury wykorzystują Kanał Zero do promowania swoich niebezpiecznych dla nas wszystkich poglądów i ugrupowań. Wygrywa logika bezwzględnej i cynicznej pogoni za klikami i kontrowersją. Sami kręcimy sobie sznur na własną szyję.
👉 Kanał Zero miał być “nową jakością dziennikarstwa”. Miał być inny niż “stare elity”, uosobione ostatnio przez Kubę Wojewódzkiego, który ośmieszył się, próbując zastawić na Stanowskiego jakąś pułapkę. Pominę, że ośmieszanie Wojewódzkiego to wyważanie otwartych drzwi, bo chłop jest już dobre 20 lat po szczycie kariery i nie wiem dla kogo miałby jeszcze być jakimś wzorem dziennikarstwa, o ile kiedykolwiek był kimś więcej niż tanim showmanem. Chodzi o to, że Kanał Zero miał zastąpić skompromitowane stare media czymś lepszym. Tymczasem dostaliśmy mniej więcej ten sam produkt: medium stronnicze (ewidentnie prawicowe), bez opamiętania goniące za zyskiem, nieodpowiedzialne, często mijające się z prawdą lub przedstawiające ją w dalece nieobiektywny sposób, tworzące materiały pod tezę (potężny materiał o imigrantach na granicy) i w dodatku promujące się jako to jedno, które tego wszystkiego nie robi.
Mamy starą jakość dziennikarstwa, tyle że w nowym, internetowym sreberku.
Poniżej obrazek z wczorajszego meczu. Gdybym dwa lata temu powiedział Wam, że wszyscy trzej panowie dostaną długie wywiady w ogólnopolskim medium, to byście mnie wyśmiali.