Dr. Jekyll
186 posts


@adamSzlapka Bzdura, nadal jest dziurawa bo wasi ludzie przemycają pod waszą ochroną imigrantów z Białorusi.
Polski

Gdy przejmowaliśmy władzę, granica była dziurawa.
A teraz? Skuteczna kontrola działa. #RobimyNieGadamy
Polski

No to pozamiatał ‼️🤝
WIELKI SZACUNEK 🫡
@kwiatkipolskie 🌹
Dla Ciebie Kacper ❤️🔥
@KacpeerNowicki
Mam pytanie do Pana
@MKierwinski
NIE CZY ‼️
TYLKO KIEDY❓
Może jednak więcej ‼️
ODWAGI I SPRAWCZOŚCI ‼️
Polski

@Palikot_Janusz Oooooo jest i słynny bimbrownik. Nadal trzymasz wibrator w szufladzie?
Polski

W Polsce nie ma niezależnych mediów. Czas to zmienić . Jeśli myślisz tak samo napisz na : jestempalikot@gmail.com
I zostań wspólnikiem. Zróbmy popiół i diament. Im popiół a nam diament
Polski

@FastInfo 2 dni temu przywódca jego dziadka miał urodziny. Zbieg okoliczności?
Polski


Dziś wieczorem rozpoczyna się Yom HaAtzmaut – Dzień Niepodległości Izraela, upamiętniający 78. rocznicę powstania państwa.
Po dniu pamięci poległych i ofiar Izrael świętuje odrodzenie żydowskiej suwerenności oraz powstanie państwa, które stało się domem i bezpieczną przystanią dla narodu żydowskiego.
Yom HaAtzmaut to święto odporności, determinacji oraz nieustającego dążenia do wolności i samostanowienia. To wyraz siły społeczeństwa budowanego przez pokolenia, które wierzyły w prawo do życia w bezpieczeństwie, godności i niezależności.
Od pamięci do odrodzenia – ten dzień niesie silne przesłanie: z bólu i żałoby rodzą się życie, nadzieja i państwowość.
#YomHaAtzmaut #yomhaatzmaut

Polski

KRYPTOWALUTY. CZYLI JAK CHCIWOŚĆ ROBI Z POLITYKA PACYNKĘ, A Z PAŃSTWA DOM PUBLICZNY DLA MAFII I OBCYCH SŁUŻB...
Wszyscy, co mnie znają, wiedzą, że nie jestem idealny, że byłem na wojnie i raczej pacierza tam nie odmawiałem, robiłem robotę operacyjną tam, gdzie pociski i odłamki śmigały jak pojebane, a ludzkie życiem czasem mniej kosztowało niż używany kałach o czym pisałem w książce „Kontakt”, od której politycy i ludzie ze służb dostają drgawek. Bywałem też w pachnących gabinetach, gdzie zamiast prochu w powietrzu wisiał smród układów, pychy i ego większego niż niejeden balon wypełniony wodorem. W trakcie służby robiłem rzeczy dobre i rzeczy brudne, więc dla niektórych pseudoświętych jestem bandytą. Mam to w dupie, bo to ja tę robotę robiłem, a oni nawet się o nią nie otarli, dlatego cudze wyroki dawno przestały mnie obchodzić a ja nie zamierzam się tłumaczyć, ale właśnie dlatego to ja wiem, jak wygląda brudny świat z autopsji a nie z archiwum, wiem jak śmierdzi strach, chciwość i sprzedajność i zdrada, jak ludzi się kupuje, łamie i sprowadza do parteru, nawet jeśli mają dwa metry wzrostu, czarny pas i chuj wie ile dan. Dlatego kiedy dziś słyszę to całe pierdolenie o kryptowalutach jako symbolu wolności, postępu i nowoczesności, to chce mi się rżeć z tego dowcipu, bo dla mnie to nie przyszłość, tylko stary syf przebrany w nowy garnitur. Ja po prostu znam ten syf nurzający się między służbami, politycznym szambem i szemranymi układami, więc czuję na kilometr, kiedy pod hasłem innowacji wciska się ludziom narzędzie idealne do ukrywania śladów, przerzucania brudnej kasy, kupowania wpływów i uzależniania kolejnych frajerów od pieniędzy, których nie da się uczciwie wytłumaczyć. Wiecie, o co chodzi z wetem dla ustawy o kryptowalutach? Ta ustawa miała dać KNF realny nadzór nad rynkiem krypto i możliwość blokowania podejrzanych ofert, ale weto zostało utrzymane, a Sejm drugi raz nie zdołał go odrzucić, więc dalej mamy dziurę wielkości dupy słonia i dalej mamy eldorado dla wszelkiej maści oszustów. Kryptowaluty same z siebie nie są diabłem, ale dla mafii, pralni pieniędzy, handlarzy ludźmi, narkotykowych pasożytów, sutenerów, oszustów i wszystkich tych skurwysynów, którzy chcą robić brudne interesy pod neonem nowoczesności i „suwerenności”, są narzędziem wręcz wymarzonym. To, co kiedyś pełzało po darknecie, dziś wlazło na salony, wpuszczone przez żądnych władzy i kasy polityków, bo zbyt wielu lobbystów, pożytecznych idiotów i cwaniaków przez lata robiło z tego modę i biznes. To nie jest cool. To jest kurewsko daleko od cool. To jest brud, smród i pieniądz, który bardzo często pachnie mafią, śmiercią i obcymi służbami. A zwykły człowiek jak zawsze dostaje po ryju, bo z BitMarketu zniknęły środki klientów warte w chuj bitcoinów, a straty oszacowano nawet na 100–113 milionów złotych przy około 60 tys. użytkowników. Dlatego każdy, kto dziś wpieprza wam do głowy sieczkę, że krypto bez twardego nadzoru to sama wolność i postęp, jest albo level hard idiotą, albo robi za parawan dla cudzych interesów, mafii albo obcych służb. A tak na koniec powiem wam, że w tym brudnym świecie żaden polityczny stołek nie chroni dupy, stołek tylko podnosi cenę pajaca, który akurat na nim siedzi, a im wyżej ktoś siedzi, tym bardziej opłaca się go kupić, uzależnić, szantażować i trzymać za mordę na krótkiej, niewidzialnej smyczy, w kagańcu. Kazać aportować na komendę i warować… Resztę dopowiedzcie sobie sami. Szerzej na temat tego brudnego świata piszę wraz z B. East w książce „Układ milczenia” i uprzedzam, to nie jest, kurwa lektura do podusi. Link poniżej, czytacie na własną odpowiedzialność.
empik.com/uklad-milczeni…

Polski





































