Marcin🇵🇱🇺🇦
17.5K posts

Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

Nie ma refleksji po stronie rządu w sprawie weta Pana Prezydenta - Szef KPRP @BoguckiZbigniew.
Polski
Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

Mateusz Morawiecki – kłamca.
Mateusz Morawiecki to kłamca recydywista, który przez osiem lat rządów PiS uczynił z fałszu narzędzie władzy. Człowiek, który patrzy w kamerę i świadomie mija się z prawdą.
To wyrok sądów i fakty, które sam Morawiecki musiał sprostować.
Pierwszy prawomocny wyrok zapadł już w 2018 roku. Sąd Apelacyjny nakazał premierowi przyznać się publicznie do kłamstwa o drogach. Morawiecki twierdził w telewizji, że jego rząd buduje więcej dróg lokalnych niż poprzedni gabinet PO-PSL. Była to czysta nieprawda. Sąd zmusił go do zamieszczenia na własny koszt sprostowania w TVN i TVP Info.
Premier Polski – skazany za kłamstwo jak zwykły oszust.
Nie minęły dwa lata, a przyszła kolejna sprawa. W 2020 roku Morawiecki bez podstawy prawnej podpisał decyzję o wyborach kopertowych. Poczta Polska na jego polecenie wydała dziesiątki milionów złotych na coś, co nigdy się nie odbyło. Najwyższa Izba Kontroli uznała działanie za bezprawne. W marcu 2025 roku prokuratura postawiła mu zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Kolejny raz, kłamstwo z konsekwencjami dla milionów Polaków.
Ale Morawiecki nie kłamie tylko o faktach. Kłamie też o ludziach. Frankowiczom, których bank BZ WBK (gdzie był prezesem) masowo wpędził w pułapkę kredytów walutowych, mówił prosto w oczy: „mój bank nie udzielał takich kredytów”. Kobieta, która straciła męża przez samobójstwo po utracie domu, nazwała go kłamcą na antenie TVP. Morawiecki zamilkł. Bo prawda była inna.
Kłamał też o liczbach. W 2018 roku w debatach z Merkel i Schäublem powtarzał, że Polska przyjęła „ponad 25 tysięcy Czeczenów”. Dane Urzędu do Spraw Cudzoziemców mówiły o mniej niż 10 tysiącach. Kłamał o środkach dla niepełnosprawnych – że rodziny dostają dziś 3 tys. zł netto, podczas gdy wcześniej było 2 tys. zł. Kontrolerzy i statystyki GUS pokazały, że to manipulacja. Kłamał o lukach VAT-owskich, o wejściu do Unii, o Ukraincach.
Swego czasu gazeta. pl zebrała dziewięć takich przykładów już w 2018 roku. Lista jest znacznie dłuższa.
W 2019 roku obiecał ujawnić majątek żony, który przepisał na żonę.
Mateusz Morawiecki jest kłamcą, który traktuje Polaków jak idiotów. Za każdym razem, gdy pada „dla dobra Polski”, trzeba sprawdzać rachunek. Bo rachunek zawsze wychodzi na minus dla nas, dla prawdy, dla państwa.
Sądy już kilka razy przyłapały go na gorącym uczynku. Prokuratura postawiła zarzuty. A on wciąż chodzi z podniesioną głową, krzywym uśmiechem, wyrokiem sądowym, z zarzutami prokuratorskimi i z zakłamaną historią, którą sam sobie napisał.
Czas, by Polska wreszcie przeczytała tę historię do końca.
Autor: @BeataKSU
#InstytutPrawdy

Polski
Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

Publikujmy te zdjęcia wszyscy.‼️
Niech pamięć o tej hańbie nie zginie‼️
Żadnego zapominania ani taryfy ulgowej‼️
PiS z @OficjalnyJK i @NawrockiKn – przekaz pisany pod Kreml.
W czasie próby stanęli po złej stronie‼️
To nie był błąd. To była linia.
Pamiętamy‼️
#StopRuskiMir




Polski

Rząd Donalda Tuska przez półtora roku nie wprowadził rozwiązań, które chroniłyby kryptoaktywa Polaków!
Panie Nitras, stoi pan na sejmowej mównicy i w sposób absolutnie bezczelny kłamie oraz manipuluje.
To właśnie wy jesteście w 100% odpowiedzialni za to, że przez półtora roku nie wprowadziliście rozwiązań dotyczących rynku kryptoaktywów. To odpowiedzialność rządu Donalda Tuska.
Jeżeli ktoś dziś traci pieniądze, to dzieje się tak właśnie przez waszą bierność i wasze zaniedbania.
Pan pyta, czy ja się czegoś boję. Tak — boję się głupoty. Głupoty, która dziś jest prezentowana w imieniu klubu rządzącego w Sejmie. I myślę, że Polacy także się jej bali, dlatego tak zdecydowali w ostatnich wyborach prezydenckich.
Pyta mnie pan, gdzie ja byłem, kiedy była sprawa SKOK-ów. A ja pytam: gdzie pan był, kiedy pod skrzydłami rządu Donalda Tuska wybuchła największa afera tamtych lat — Amber Gold? Gdzie był wtedy pan? Gdzie był Donald Tusk?
Wszyscy wiedzieliście, że to jest lipa, i nie zrobiliście nic. Efekt? Miliony złotych straconych przez ludzi.
A jeśli ma pan jakiekolwiek dowody na rzucane dziś oskarżenia, to powinien pan natychmiast je ujawnić i zawiadomić organy ścigania. Taki jest obowiązek funkcjonariusza publicznego.
Jeżeli pan tego nie zrobił, to znaczy, że nie ma żadnych dowodów. Jest tylko polityczna manipulacja i bezczelne kłamstwo.
Polski

Oni doskonale wiedzą, że afera pedofilska i zoofilska w Platformie ich pogrąży. Najpierw próbowali przemilczeć to w przychylnych dla siebie mediach, a teraz wprowadzają cenzurę w Sejmie. Na nic wam się to zda, bo i tak Polacy się o tym dowiedzą. Dowiedzą się i was rozliczą. Nie zatuszujecie tej sprawy.

Polski
Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi
Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

Szybka reakcja, tak to właśnie powinno wyglądać.
Jedziemy z tym! Niech się niesie!
#TrolleNawrockiego
Polski

Po nielegalnym odebraniu nam finansowania przez koalicję 13 grudnia, potrzebujemy Waszego wsparcia.
Wesprzyjcie Prawo i Sprawiedliwość - bez tego nie pogonimy Tuska i nie przywrócimy Polski na ścieżkę rozwoju, ambicji, sprawiedliwości i bezpieczeństwa.
➡️Nasz numer konta: 88 1020 1026 0000 1602 0100 6204
➡️Tytuł przelewu: Darowizna - imię i nazwisko (wpłacającego), imię ojca (wpłacającego), zam. na ter. RP.

Polski
Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

No wonder Farage was gutted his mate Orbán lost power in Hungary.
Orbán’s think tank MCC pumped £512,000 into a foundation at the heart of British neo-nationalism. That’s over 90% of its total funding.
That foundation’s trustee? James Orr. Reform UK’s Head of Policy. The man writing their plan for government.
Matthew Goodwin, Reform candidate, ChatGPT plagiariser, GB News regular was an MCC fellow. Fellows get paid up to €10,000 a month. Reform won’t say what he received.
These aren’t coincidences. NatCon conferences. The Free Speech Union. Think tanks. Media. All roads lead back to Budapest.
Orbán lost on Sunday. His British network is still standing, still shilling against their own country.

Byline Times@BylineTimes
🔴 EXPOSED: How Viktor Orbán Bankrolled the Network Around Reform UK As Hungary’s Prime Minister suffers a historic electoral defeat, Byline Times maps out how his government’s funding arm channelled hundreds of thousands of pounds into organisations at the heart of Britain’s hard right. bylinetimes.com/2026/04/14/exp…
English
Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

BĘDZIE WOJNA. TUSK SAM JEJ NIE WYGRA UŚMIECHEM I SERDUSZKIEM W KLAPIE
Powołanie Rady Nowych Mediów przy Prezydencie RP to nie jest żaden niewinny zjazd ekspertów, tylko ruch pod ostrą wojnę o wpływ. Oficjalnie, po powołaniu 15 kwietnia 2026 roku, mają się zajmować mediami, technologią i dezinformacją. Papier przyjmie każde urzędnicze pierdolenie. Skład tej rady pokazuje jednak jasno, że nie chodzi o debatę, tylko o napierdalanie w narrację i przejęcie cyfrowego pola walki. Kurwa, tu nie będzie dyskusji. Tu będzie walka o głowy. Dzisiaj polityki nie wygrywa się już tylko wciskaniem pierdoletów na mównicy sejmowej, w telewizji śniadaniowej czy na konferencji prasowej z trzema mikrofonami i uśmiechem pod lampami. Dzisiaj politykę wygrywa się w telefonie. W rolce. W klipie ostrym komentarzu w krwawych emocjach W jednym ostrym zdaniu a nie miałkim elaboracie o cukrze w cukrze. W zdaniu które będzie napierdalać w łeb, które człowiek przeczyta rano, powtórzy po południu i wieczorem uzna za własny pogląd. I dokładnie do tego jest szyta ta rada. Nie do filozofowania. Do wpływu na młodych, starych i niedoinformowanych.
Wystarczy spojrzeć na nazwiska Ziemkiewicz ma około 335 tysięcy obserwujących na X, około 243 tysiące subskrybentów na YouTubie i prawie 9,8 tysiąca na Instagramie. To nie jest zwykły publicysta. To jest własne medium. Własny obieg i własna wierna publika, która łyka kazde gówno wysrane przez niego. Człowiek, który nie czeka, aż ktoś go zaprosi do studia, bo sam jest studiem, anteną i komentarzem w jednym. Taki typ może tłuc przekaz codziennie, bez pytania kogokolwiek o zgodę.
Obok niego stoi „prawdziwy polak” tylko jak by bardziej opalony Swinarski i tu robi się jeszcze ciekawiej. Kanał „Dla Pieniędzy” ma około 1,28 miliona subskrybentów, a konto na X około 15 tysięcy obserwujących. I właśnie w tym tkwi cała siła. Bo to nie jest klasyczny komentator polityczny dla ludzi, którzy lubią się bawić w elitarne analizy. To jest człowiek internetu. Człowiek algorytmu trafiający do masy młodych. (już jesteście w dupie panowie z KO) Taki, który umie wejść z przekazem tam, gdzie polityk w garniturze i rzecznik z kartką nigdy nie dotrą. Taki, który nie musi mieć racji. Wystarczy, że potrafi zbudować zasięg, rytm i nawyk oglądania. A na końcu właśnie to decyduje, kto wygrywa obieg. Do tego dochodzi Anna Pawelec, dziś w wPolsce24, wcześniej związana z TVP, z własną rozpoznawalnością osadzoną w prawicowym ekosystemie telewizyjno-publicystycznym. Jej Instagram ma około 4,5 tysiąca obserwujących. Niby nie brzmi jak armata strategiczna, ale w tej grze nie każdy musi być czołgiem. Czasem wystarczy, że jest twarzą, która budzi zaufanie w odpowiednim obiegu i dowozi przekaz tam, gdzie trzeba.
Niżej jest druga linia. Nie tak efektowna, ale cholernie ważna. Karol Gac, Marcin Kędryna, Eryk Mistewicz. Karol Gac ma na X około 12 tysięcy obserwujących, ale to tylko część obrazka. Był mocno obecny w prawicowym komentariacie, a według Onetu w 2023 roku pojawił się w „Wiadomościach” TVP 101 razy. To mówi jedno: to nie jest samotny wilk z jednym kontem w social mediach. To jest człowiek wpięty w cały system wzmacniania przekazu. Kędryna to z kolei klasyczny operator zaplecza komunikacyjnego, wcześniej w kancelarii Dudy, później w Polska Press. Mistewicz wnosi warstwę strategiczną, czyli to, co w polityce najgroźniejsze: nie sam wrzask, tylko przemyślany wrzask. A dalej wchodzą już ludzie od systemu, nie od hałasu. Jakub Turowski z Meta. Emil Kędzierski związany z Google i organizacjami branży cyfrowej. Klaudia Cymanow-Sosin, Łukasz Korus i cała reszta mniej głośnych nazwisk, które nie muszą być celebrytami, żeby być ważne. Bo to są ludzie od mechanizmów. Od regulacji. Od platform. Od wiedzy, jak działa obieg treści i wpływu. Czyli masz nie tylko megafony i twarze, ale też ludzi, którzy wiedzą, jak ustawić scenę, światło i głośniki.
Tak dobrze rozumiecie to nie jest rada zbudowana dla prestiżu. To nie jest rada „bo tak ładnie wygląda na stronie prezydenta”. To jest układ złożony z trzech rzeczy naraz: zasięgu, zdolności narracyjnej i kontaktów w świecie platform cyfrowych. Największą siłę medialną mają tu Ziemkiewicz i Swinarski. Największą siłę systemową mają ludzie od platform i technologii, czyli raczej Turowski i Kędzierski. Reszta robi obudowę: środowiskową, redakcyjną, ekspercką, organizacyjną. I właśnie to czyni tę układankę groźną. Bo to nie jest banda przypadkowych nazwisk. To jest zestawienie ludzi od emocji, od zasięgu i od mechaniki przekazu.
A teraz druga strona (aż mię płakać ze śmiechu chce i wkurwienia). Na to całe ugrzecznione stado rządzących, które od miesięcy zachowuje się tak, jakby nadal żyło w świecie, gdzie wystarczy wydać komunikat, zrobić konferencję, wrzucić trzy grzeczne zdania na social media i dopisać, że „nie ma powodów do niepokoju”. No to mam złą wiadomość: są, kurwa, powody. I będą coraz większe. Bo naprzeciwko nie staje już garstka politycznych dziwaków, tylko ludzie, którzy rozumieją, jak dziś działa obieg emocji i treści. A po stronie rządzących zbyt często stoją polityczne ciepłe kluchy, które chcą wygrać brutalną wojnę narracyjną manierami z panelu o demokracji liberalnej. Za dużo tam ludzi, którzy myślą, że wystarczy być poprawnym. Że wystarczy być spokojnym. Że wystarczy nie przesadzić. Że wystarczy się ładnie uśmiechnąć, przypiąć serduszko w klapie i wyrecytować kolejne pierdolenie, że wszystko jest dobrze, że demokracja działa, że obywatele są rozsądni, że prawda się obroni. Nie obroni się sama. Nigdy się sama nie obroniła. W historii wygrywali nie ci, którzy mieli najładniejszy komunikat prasowy, tylko ci, którzy lepiej rozumieli tempo epoki, ludzkie emocje i brutalną prawdę, że uwagą tłumu rządzi się jak stadem. Kto tego nie rozumie, ten przegra, choćby miał sto racji i tysiąc ekspertów.
To jest właśnie ten moment, w którym trzeba przestać udawać, że chodzi o jakąś miłą debatę o mediach. Nie chodzi. Chodzi o to, kto pierwszy, mocniej i skuteczniej wbije ludziom do głów własny obraz świata. Chodzi o to, kto utrzyma swoją wersję rzeczywistości w obiegu tak długo, aż zacznie ona ludziom wydawać się naturalna. Chodzi o to, kto będzie umiał zamienić narrację w odruch. A kiedy jedna strona buduje sobie zespół od zasięgu, emocji i platform, a druga dalej bawi się w grzeczne komunikaty dla klas średnich, to nie ma co się oszukiwać: wynik takiego starcia może być bardzo brzydki.
Dlatego ten wpis nie jest kolejnym grzecznym komentarzem dla ludzi, którzy lubią sobie popierdolić o standardach. To jest młot na otwarcie dyskusji. Bo jeśli ktoś nadal nie widzi, że zaczyna się ostra wojna o przejęcie narracji, to albo śpi, albo nie chce widzieć, że polityka dawno wyszła z telewizora i wlazła ludziom do kieszeni razem z telefonem. I właśnie tam rozstrzygnie się najwięcej. Nie w sali konferencyjnej. Nie w sejmowym korytarzu. W głowach.
No to teraz pytanie do was: czy ta rada jest tylko doradczym ozdobnikiem, czy już początkiem prawdziwej ofensywy w wojnie o polską infosferę?
A teraz napisze wam jak to będzie wyglądać:
W Pałacu nie powołano rady. Powołano sztab do przejęcia państwa. Pod szyldem troski o media, debatę i bezpieczeństwo informacyjne fikcyjny prezydent Batyr ściąga do siebie ludzi od zasięgów, emocji i brudnej roboty. Twarze telewizji, internetowi gracze, publicyści od wojny psychologicznej i zawodowi handlarze gniewem dostają jedno zadanie: napompować zasięgi Batyra, PiS oraz Konfy i innych Braunów, rozbić zaufanie do premiera i rządzącego KO, a potem doprowadzić do wyborów, w których nie wygra lepszy program, tylko lepiej sprzedany strach. Każdy z nich dostaje własny odcinek frontu. Jedni mają wejść w młodych, inni w niezdecydowanych, jeszcze inni dzień po dniu mają zatruwać debatę publiczną jadem antyunijnych haseł, półprawd, insynuacji i politycznej histerii. Ale prawdziwy plan sięga głębiej. Chodzi o to, by powoli, metodycznie i bezlitośnie wpajać ludziom nienawiść do Ukraińców, budzić niechęć do uchodźców, podsycać lęk przed obcymi i sączyć przekaz, że każde nieszczęście w kraju ma twarz przybysza z zewnątrz. Nie wprost, nie ordynarnie, tylko kroplami — memem, klipem, komentarzem, niby-żartem, pozornie niewinnym pytaniem. Tak właśnie działa nowoczesna propaganda. Ona, kurwa nie krzyczy od razu, tylko wpełza pod skórę i napieprza młotkiem. W tle czai się jeszcze coś gorszego. Miękkie oswajanie opinii publicznej z narracją korzystną dla Moskwy, podawaną tak sprytnie, by wyglądała na patriotyzm, realizm albo „trudne pytania”, choć w istocie jest politycznym jadem podanym w eleganckim opakowaniu. I ludzie to kupią bo kurwa druga strona zamiast steka na ostro znów będzie podawała parówe z majonezem.
Bo po drugiej stronie stoi władza, która mimo że formalnie rządzi, zachowuje się tak, jakby wciąż nie rozumiała, że walka dawno przeniosła się kurwa z mównicy do telefonów, feedów i emocji. Koalicja ma państwo, urzędy i stołki, ale nie ma ludzi zdolnych wejść w to bagno i wygrać z kimś, kto od dawna nie gra fair. Bo kiedy w lesie wyrasta banda hien która ma na przeciwko wychodowane świnki, które nie zastały głodu i widz świat przez pryzmat reklamy w bajkach dla dzieci, nie wystarczy liczyć na to, że ludzie jej nie wybiorą tylko dlatego, że boją się wyjścia z Unii. Jeśli nie umiesz walczyć na polu propagandy, prędzej czy później przegrasz z tymi, którzy właśnie z propagandy zrobili broń, religię i plan przejęcia Polski i wyprowadzenia jej z Unii. KO jest w czarnej dupie jak nie zacznie grać ostro, tyle w temacie.

Polski
Marcin🇵🇱🇺🇦 retweetledi

@prezydentpl Pytanie mam, czy w pałacu lubicie sie ośmieszać zupełnie dobrowolnie, czy jest jakaś ingerencja gościa od gotowanych kotów? Sąsiadka się niepokoi...
Polski

Dziś w Pałacu Prezydenckim odbyło się uroczyste powołanie Rady Nowych Mediów, której zadaniem będzie wspieranie działań głowy państwa w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego oraz wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii.
Akty powołania członkom Rady w imieniu Pana Prezydenta wręczył zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP @Andruszkiewicz1.
prezydent.pl/aktualnosci/wy…




Polski

Dzisiejszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. prof. Sławomira Cenckiewicza to zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. Ciesząc się z rozstrzygnięcia i gratulując Panu profesorowi Cenckiewiczowi, ubolewam, że żyjemy w czasach, gdy rządzący w imię walki politycznej, przy braku argumentów sięgają po najbardziej podłe metody.
Polski

Obecna administracja USA ma Polsce do zaoferowania:
- podważanie zobowiązań sojuszniczych w ramach NATO
- wyrozumiałość wobec Moskwy
- zużywanie zasobów wojskowych przeznaczonych dla Europy na absurdalną wojnę z Iranem
Dodatkowo:
- na jesieni wysoko przegra wybory do Kongresu
- z dużym prawdopodobieństwem również najbliższe prezydenckie jeśli tylko Demokraci się trochę ogarną
- a w ramach zaplecza Partii Republikańskiej zachodzi przyspieszony proces desyjonizacji agendy
no i na koniec:
- na szczęście Ukraińcy trzymają front więc Amerykanie nie są nam potrzebni na pilnie do wsparcia obrony - a zresztą, wiara w to, że przy tej administracji takiej efektywnej obrony by udzielili, nie jest już chyba niezachwiana…
ZB@ZenekBenek5
@RobertWinnicki Z reguly jest pan racjonalny ale tutaj takie odklejenie.Przy obecnej administracji USA nie oplaca nam sie wchodzic w krytyke Izraela - jaki interes narodowy w ten sposob bysmy realizowali?
Polski












