Małgorzata Pardecka

39K posts

Małgorzata Pardecka banner
Małgorzata Pardecka

Małgorzata Pardecka

@MPardecka

Nie! dla rasizmu, nacjonalizmu, ksenofobii, szowinizmu i homofobii. Polka, europejka, agnostyczka. Drugiego policzka nie nadstawiam. FAV i RT nic nie znaczą.

Polska Katılım Mart 2015
2.7K Takip Edilen3.2K Takipçiler
Małgorzata Pardecka retweetledi
JFJ (JackFromJersey)
JFJ (JackFromJersey)@JFJ15561913·
"Rozliczenia" po zmianie władzy miały się pojawić w wielu obszarach, a te w służbach specjalnych to chyba podstawa. "Fundacja Panoptykon" patrzy nie tylko na ręce władzy... Patrzy szerzej i ostrzega!
Fundacja Panoptykon@panoptykon

Jak rząd wywiązał się z obietnic wyborczych, w których zapowiadał wyciągnięcie służb ze szarej strefy i zwiększenie nad nimi nadzoru? Czy służby mogą dziś legalnie korzystać z oprogramowania szpiegującego takiego jak Pegasus? Dowiesz się z naszego raportu 👇👇👇

Polski
1
10
25
349
Małgorzata Pardecka retweetledi
Drakkar
Drakkar@drakkar2850·
Ogłupiająca propaganda, która zapędziła nas na małe pastwiska, odsunęła i całkowicie rozmydliła jedyny ważny problem. PiS w ciągu 8 lat przeprowadził zamach stanu, który umożliwił im przejęcie władzy w Polsce. W 2023. udało się tylko uzyskać większość (zwykłą) w parlamencie.
Polski
3
30
93
795
Małgorzata Pardecka retweetledi
Olga Malinkiewicz, PhD
Olga Malinkiewicz, PhD@OMalinkiewicz·
KRZYSZTOF STANOWSKI Z KANAŁU ZERO ODMAWIA PRZEKAZANIA ŚRODKÓW ZEBRANYCH NA OBRONĘ TECHNOLOGII SAULE DO FUNDACJI OLGI MALINKIEWICZ, ODMAWIA UJAWNIENIA STANU KONTA ZBIÓRKI, JEST PROSZONY O ZWROT ZEBRANYCH ŚRODKÓW DARCZYŃCOM. Moi Drodzy, wszyscy pamiętamy, jak pół roku temu — po moim występie w Kanale Zero — tysiące osób z całej Polski i zagranicy przekazywały pieniądze na zbiórkę Krzysztofa Stanowskiego (link do zbiórki: zrzutka.pl/nauka), które Stanowski publicznie deklarował przeznaczyć na pomoc dla mnie (link do filmu z obietnicą: youtube.com/shorts/gfd5LCK… oraz sauletech.com/wp-content/upl… ). 18 098 darczyńców. 1 144 951 zł zebranych funduszy. Darczyńcy w ponad 500 wpisach wyraźnie wskazywali wolę, by środki te trafiły do mnie, Olgi Malinkiewicz, na obronę technologii Saule (link do pliku z komentarzami: sauletech.com/wp-content/upl…. Od sześciu miesięcy ze zbiórki Stanowskiego na obronę technologii Saule nie wpłynęła ani złotówka, mimo że od miesięcy istnieje Fundacja Olgi Malinkiewicz (link do strony Fundacji: FOM.ngo ), której prezesem jest zasłużony profesor nauk technicznych Jan Felba, wieloletni prezes Saule Research Institute. Założenie Fundacji było jedynym warunkiem, jaki Stanowski postawił dla przekazania zebranych przez niego funduszy. Przez dziesięciolecie prezesury profesora Felby sprawozdania finansowe Saule Research Institute nie miały ani jednego zastrzeżenia ze strony polskich organów kontrolnych ani organów Unii Europejskiej. Kiedy byłam członkiem zarządu Saule, wszystkie moje projekty z dofinansowaniem publicznym zostały rozliczone bez zarzutu przez Komisję Europejską oraz NCBR, a żadne ze sprawozdań finansowych Saule Technologies nie zostało odrzucone przez KNF ani inny organ nadzoru finansowego. Już po założeniu Fundacji Stanowski nagle wprowadził wymóg akceptacji i weryfikacji przez niego każdego wydatku Fundacji z jego zbiórki — w tym również wydatków na mój spór z Columbus Energy w sprawie technologii Saule. W sytuacji, w której Columbus Energy zapowiedział Stanowskiemu proces na 55 mln zł z powodu mojego występu w Kanale Zero, wymóg aktywnego zarządzania przez Stanowskiego moim sporem z Columbus Energy stanowi otwarty konflikt interesów po stronie Stanowskiego. Mimo przeciągających się tygodniami negocjacji i wielu próśb Stanowski odmówił przekazania Fundacji choćby złotówki z funduszy zebranych od darczyńców. Jedyna propozycja Krzysztofa Stanowskiego, akceptacja pojedynczych faktur ad hoc opartych na zmiennej dobrej woli organizatora zbiórki, uniemożliwia sprawne funkcjonowanie Fundacji. Krzysztof Stanowski odmówił także ujawnienia stanu konta swojej zbiórki oraz potwierdzenia, że zebrane od 18 tys. darczyńców ponad milion złotych publicznych pieniędzy nadal znajduje się na koncie zbiórki w portalu zrzutka.pl (mój list do Stanowskiego: sauletech.com/wp-content/upl…). W związku z powyższym wzywam Krzysztofa Stanowskiego do natychmiastowego zamknięcia założonej przez niego zbiórki zrzutka.pl/nauka oraz zwrócenia wszystkich funduszy darczyńcom — i pozostawienia im decyzji, w jaki sposób ich środki mają zostać wykorzystane na obronę technologii Saule. Serdecznie dziękuję Krzysztofowi Stanowskiemu za czas antenowy w Kanale Zero oraz za poświęcenie jego prywatnego czasu problematyce kradzieży polskich wynalazków. Olga Malinkiewicz WESPRZYJ WALKĘ OLGI MALINKIEWICZ O JEJ WYNALAZEK NA WHYDONATE. COM: whydonate.com/fundraising/he… ZOSTAŃ SPONSOREM WIELKIEGO KONKURSU WIEDZY O PIOTRZE KURCZEWSKIM NA NOWPAYMENTS. IO: nowpayments.io/donation/Wielk…
YouTube video
YouTube
Olga Malinkiewicz, PhD tweet mediaOlga Malinkiewicz, PhD tweet mediaOlga Malinkiewicz, PhD tweet mediaOlga Malinkiewicz, PhD tweet media
Polski
499
382
1.4K
954.2K
Dariusz Joński MEP🇵🇱🇪🇺
Kreatury❗️Rzecznik Nawrockiego podczas ogłaszania neosędziego Zbigniewa Kapińskiego Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego przez pięć minut pluje na Lecha Wałęsę, żeby przypodobać się Kaczyńskiemu.
Polski
250
149
651
13K
Małgorzata Pardecka retweetledi
Waldemar🇵🇱🇳🇱🏴‍☠️
"No i mamy hit sezonu! Poseł Michał Wójcik (PiS) złożył interpelację do Tuska: Zapytał: „Ile premii i nagród rozdaliście ministrom i wiceministrom?!” Odpowiedź przyszła taka, że aż przykro patrzeć: „W naszym rządzie nagród nie ma! Ostanie nagrody były w 2017 roku Pan w 2017 roku w rządzie Szydło przyjął 40 800 zł nagrody ” Chciał zrobić aferę, a wyszło samobójstwo z interpelacją w ręku. Sam się zaorał Kto wygrywa dziś w memach?"
Waldemar🇵🇱🇳🇱🏴‍☠️ tweet media
Polski
140
1.9K
5.6K
91.3K
Małgorzata Pardecka retweetledi
Grzegorz Kot
Grzegorz Kot@gfkot·
Jeśli można było odwołać prezydenta Krakowa, to powinna być też możliwość odwołania Batyra, ale jak skoro głosy są niepoliczone 🤷‍♂️
Polski
43
332
1.3K
16.7K
Małgorzata Pardecka retweetledi
Tomasz Sieczka
Tomasz Sieczka@skysailor1970·
Owszem. Może do tego dojść. Gen Hodges ma rację.
Polski
0
3
8
182
Małgorzata Pardecka retweetledi
Tomasz Sieczka
Tomasz Sieczka@skysailor1970·
Widać że na starcie już miały niezbyt lekko delikatnie mówiąc. Szczeniak szybko zapomina. Tylko potrzebuje miłości. Może ktoś się znajdzie? Ładne psy z nich wyrosną.
Mal 🇵🇱 ✡️ 🇮🇱🇪🇺🐾@mal_land_

Mają dopiero 5 miesięcy, a już poznali strach. Burbon (czarno-biały) i Brytanek (rudy) to psie dzieci, które drżą przed człowiekiem😔Szukamy dla nich wyjątkowych, cierpliwych domów, które powoli i krok po kroku nauczą je zaufania💔🐾#RT #Adopcja 📍 Głowno / Łódzkie 📞509 104 718

Polski
1
42
61
586
Małgorzata Pardecka retweetledi
Tommy Shelby
Tommy Shelby@mr_tomashshelby·
Kiedy PiS było u władzy, rok w rok setki tysięcy Polaków słyszały w słuchawce sygnał zajętości, bo operatorzy 112 użerali się z falą fałszywych zgłoszeń. W rekordowym 2019 roku niemal 70% wszystkich połączeń było niezasadnych – i jakoś wtedy politycy tej partii nie organizowali konferencji prasowych, nie grzmieli o „zagrożeniu bezpieczeństwa” i nie żądali dymisji. Problem istniał, ale był niewygodny, więc go nie zauważano. Zmienili spojrzenie na sprawę bo... Służby zadziałały szybko i profesjonalnie – jak zawsze, gdy dostają zgłoszenie o zagrożeniu życia. Problem w tym, że dla PiS to niewygodna prawda, więc natychmiast uruchomili swoją fabrykę propagandowych spinów. Zamiast docenić sprawną interwencję, próbują zrobić z incydentu polityczną pałkę, histerycznie krzycząc o „kompromitacji rządzących” i „braku systemowych rozwiązań”. To ta sama partia, która przez osiem lat własnych rządów bezczynnie patrzyła, jak odsetek fałszywych zgłoszeń na 112 szybuje do rekordowych 69% (2019 r.) i jakoś wtedy nie widziała problemu. Nie wprowadzili skutecznych mechanizmów, nie zintegrowali systemów powiadamiania, nie ruszyli z żadną poważną kampanią edukacyjną. Dziś, gdy fałszywe zgłoszenie dotyka kogoś związanego z ich obozem politycznym, nagle odkrywają, że to „systemowy dramat”. To nie troska o bezpieczeństwo – to cyniczna, obrzydliwa hipokryzja i próba zbicia kapitału politycznego na sprawnej pracy służb, które zrobiły dokładnie to, do czego zostały powołane. Bezpieczeństwo Polaków jest dla nich ważne tylko wtedy, gdy mogą na nim ugrać kilka punktów, obrzucając błotem obecną władzę.
Tommy Shelby tweet media
Polski
8
148
252
2.6K
Małgorzata Pardecka retweetledi
Kafir
Kafir@Kafir_PL·
UNIA ALBO ŚMIERĆ nie jest krótko, bo to nie koncert życzeń A teraz wam powiem, o co naprawdę walczę. Nie o stołki, nie o partyjne szmaty na kijach, nie o to, żeby jeden garnitur zastąpił drugi garnitur przy korycie. Walczę o Polskę silną w Europie. O Polskę, która nie klęczy ani przed Moskwą, ani przed Watykanem, ani przed Waszyngtonem, ani przed Pekinem. Walczę o spełnienie marzeń naszych przodków, którzy jako jedni z pierwszych w Europie zrozumieli, że wielkość państwa nie polega na samotnym prężeniu szabelki w stodole, tylko na budowaniu wielkiej wspólnoty narodów, interesów, armii, prawa i cywilizacji. Unia Europejska nie jest dla mnie żadnym obcym wynalazkiem z Brukseli. To jest późny, kulawy, niedoskonały, ale jednak powrót do wielkiej myśli, którą Rzeczpospolita Obojga Narodów miała w genach, zanim rozpieprzyli ją zdrajcy, głupcy, fanatycy i agenci cudzych wpływów. Polska nie zaczęła myśleć o wielonarodowej wspólnocie wczoraj, po kawie z mlekiem sojowym i konferencji w Brukseli. My to mieliśmy w politycznym DNA setki lat temu. Rzeczpospolita Obojga Narodów była projektem, który wyprzedzał epokę. Wielki organizm polityczny, wielonarodowy, wielowyznaniowy, zbudowany na idei wspólnoty interesów, prawa, wolności i odpowiedzialności. Mieszkały w nim narody, języki i kultury w liczbie, której niejeden dzisiejszy internetowy patriota nie potrafiłby nawet wymienić bez zadyszki. To była dawna wersja europejskiej idei, zanim Europa dorosła do własnego rozumu. Nie idealna, nie święta, nie z obrazka, ale wielka. I właśnie dlatego przeszkadzała. Rosji, bo zamykała drogę imperialnej ekspansji na Zachód. Watykanowi, bo silna, podmiotowa, wielowyznaniowa Rzeczpospolita nie była łatwym folwarkiem do prowadzenia za rękę przez księżowskie interesy. A jak ktoś mi zaczyna pierdolić o czystej narodowości, to niech najpierw otworzy książkę, a nie mordę. Kapitan Władysław Raginis, bohater Wizny, wyrósł z wielonarodowego kresowego świata Dyneburga i Wilna. Generał Władysław Anders miał rodzinne korzenie inflancko-niemieckie, a został jednym z najważniejszych polskich dowódców XX wieku. Tadeusz Kościuszko pochodził z Wielkiego Księstwa Litewskiego, z pogranicza kultur, które dzisiaj każdy mały nacjonalista próbowałby poszatkować nożyczkami od kompleksów. Jeremi Wiśniowiecki był księciem ruskich ziem, Stefan Batory był Węgrem z Siedmiogrodu, a Chopin, świętość polskiej kultury, miał ojca Francuza. I co, wykreślicie ich z polskości, wy mali księgowi krwi, nazwisk i metryk? Mógłbym tak wymieniać do usranej śmierci prawdziwych Polaków, którzy byli Polakami nie dlatego, że pasowali do jakiegoś etnicznego segregatora, tylko dlatego, że służyli tej ziemi, tej kulturze, tej wspólnocie, tej sprawie. Więc nie pierdolcie mi o narodowości jak o klatce dla kur. Polska była większa niż wasze ciasne łby. A największa ironia polega na tym, że najwięksi pseudonarodowcy, którzy dziś drą ryja o czystości, korzeniach i polskości mierzonej suwmiarką do czaszki, sami często nie noszą nazwisk brzmiących jak prosta linia od Piastów po współczesność. Braun, Mentzen, Korwin, no piękna piastowska drużyna spod Gopła, normalnie kronika Galla Anonima płacze ze wzruszenia. I nie chodzi o to, żeby kogokolwiek rozliczać z nazwiska, bo Polska właśnie nigdy nie była tak ciasna i głupia. Chodzi o to, że trzeba mieć naprawdę beton zamiast mózgu, żeby słuchać ludzi, którzy z jednej strony korzystają z wielonarodowej historii tej ziemi, z mieszania kultur, języków, rodów i tradycji, a z drugiej sprzedają maluczkim bajkę o jakiejś laboratoryjnie czystej polskiej krwi. To nie jest patriotyzm. To jest polityczny cyrk objazdowy dla ludzi, którym wmówiono, że strach przed światem to duma narodowa. Potem przyszło 123 lata zaborów, cudze buty na gardle, cudze granice na naszej ziemi i cudze bajki wpychane nam do łbów. Ale Polski nie udało się rozpuścić. Nie udało się jej wyrwać z języka, pamięci, kultury, uporu i krwi. Skoro nie straciliśmy narodowości przez 123 lata zaborów, rusyfikacji, germanizacji, represji, katorgi, więzień i wymazywania z mapy, to naprawdę trzeba być tchórzem albo głupcem, żeby dziś bredzić, że stracimy ją w Unii Europejskiej, bo jakiś urzędnik w Brukseli coś podpisze, a kolejny polityczny pajac zrobi z tego filmik pod algorytm. Naród, który przeżył carów, Prusaków, Austriaków, okupacje, komunę i sowiecki but, ma się rozpaść od wspólnego rynku, funduszy, granic bez szlabanów i europejskiej współpracy. No błagam. To nie jest patriotyzm. To jest sraczka w biało-czerwonym opakowaniu. I teraz też jesteśmy na zakręcie historii. Takim samym, na którym kiedyś stała Rzeczpospolita. Wielka, silna, wielonarodowa, ale od środka żarta przez pychę, głupotę, prywatę, fanatyzm i ślepotę elit. Rzeczpospolita Obojga Narodów nie rozpadła się dlatego, że była za duża, za różnorodna albo za odważna. Rozpadła się między innymi dlatego, że popełniła strategiczny błąd wobec Kozaków i Ukrainy, bo nie potrafiła na czas włączyć ich naprawdę do wspólnoty politycznej, nie potrafiła zrozumieć, że tam nie siedzi problem do spacyfikowania, tylko siła do zagospodarowania. To nie jest bajka, to jest twarda historia. Zlekceważona Ukraina stała się raną, przez którą do środka weszła Moskwa, a potem już poszło. Wojny, zdrady, rozbiory i cudze buty na polskim gardle. Dzisiaj historia zatoczyła koło. Znowu swołocz ze Wschodu idzie po cudzą ziemię, znowu Moskwa morduje, pali, kłamie i udaje, że niesie porządek, chociaż niesie tylko trupią stęchliznę imperium. I znowu Europa może popełnić ten sam błąd wobec Ukrainy. Może ją zostawić w poczekalni, może ją zmęczyć procedurami, może ją głaskać po ramieniu, dawać medale za cierpienie i jednocześnie bać się politycznej decyzji. A to byłby błąd historyczny, nie urzędniczy. Ukraina w silnej Europie to nie kłopot. To mur, tarcza, doświadczenie wojny, armia zahartowana ogniem i naród, który już zapłacił krwią za to, o czym wielu Europejczyków tylko pierdoli przy kawie. Dziś silna Unia przeszkadza Rosji, Chinom i Stanom Zjednoczonym, bo każdy poważny gracz na świecie doskonale rozumie, czym byłaby Europa, gdyby wreszcie przestała być miękkim klubem dyskusyjnym, a stała się twardą potęgą z własną armią, służbami, przemysłem zbrojeniowym, energetyką, technologią i jedną polityczną wolą. Unia od fiordów po Morze Śródziemne i Morze Czarne, od Atlantyku po krańce stepów, stałaby się graczem praktycznie nie do ruszenia. Nie dlatego, że byłaby tylko wielka na mapie, bo wielkie na mapie bywały też imperia z gówna, strachu i pałki. Taka Europa byłaby potęgą, bo ma coś, czego nie da się ukraść jednym dekretem ani wyprodukować propagandą w telewizji. Ma największy światowy potencjał wykształconych ludzi, naukowców, inżynierów, lekarzy, nauczycieli, żołnierzy, programistów, przedsiębiorców, robotników wysoko kwalifikowanych i całych społeczeństw przyzwyczajonych do organizacji, prawa, technologii i jakości życia. To jest paliwo cywilizacji. To jest amunicja przyszłości. To jest siła, której Moskwa nigdy nie zrozumiała, Pekin próbuje ją kontrolować, a Waszyngton od lat próbuje przywiązać do własnego wozu. Wyobraźcie sobie Unię jako realnego gracza. Nie brukselską poczekalnię dla ludzi od pieczątek, tylko kontynentalną potęgę z gospodarką, nauką, przemysłem, portami, lotniskami, kosmosem, atomem, cyberem, wywiadem i armią. Wyobraźcie sobie Polskę nie jako marudnego lokatora na klatce, który drze mordę, że mu sąsiad przesunął wycieraczkę, tylko jako jeden z filarów tej konstrukcji. Państwo frontowe, twarde, ambitne, z pamięcią historyczną i instynktem przetrwania. I właśnie tego boją się Moskwa, Pekin i Waszyngton. Nie naszych defilad, nie naszych przemówień, nie naszych internetowych husarzy. Boją się Europy, która przestanie pytać wszystkich dookoła o zgodę na własną siłę. Boją się Europy, która zrozumie, że jej największą bronią nie jest liczba kilometrów kwadratowych, tylko człowiek, wiedza, technologia, organizacja i zdolność do wspólnego działania. Boją się Europy, która przestanie być rynkiem do podgryzania, a stanie się mocarstwem do rozmowy. A w tym samym czasie ruchy narodowych fanatyków chcą rozwalić Polskę i Unię od środka. Jedni pod płaszczykiem suwerenności, drudzy pod płaszczykiem religii, trzeci pod płaszczykiem zdrowego rozsądku, który zawsze kończy się dziwnym mruganiem do Moskwy. Demokracja w Unii w niektórych momentach wygląda jak anarchia, bo każdy ma mikrofon, każdy ma pretensje, każdy może podpalić stodołę i potem tłumaczyć, że to była debata publiczna. Ale właśnie dlatego trzeba mądrości, siły i odwagi, a nie tchórzliwej ucieczki do narodowych nor. Wolność bez kręgosłupa staje się burdelem. Demokracja bez bezpieczeństwa staje się zaproszeniem dla drapieżników. Dlatego pierdolić hulajnogi, gaśnice i cały ten cyrk narodowego błazeństwa, który sprzedaje ludziom strach jako patriotyzm. Kto uważa, że polskość przetrwała zabory, wojny i komunizm, ale nie przetrwa Unii, ten obraża własny naród bardziej niż najgorszy wróg. Kto kocha ruski mir, niech spierdala na Wschód i tam sobie szuka tej swojej suwerenności pod butem, pałką i ikoną Putina na ścianie. Polska nie ma być samotną chałupą między imperiami, tylko silnym państwem w silnej Europie. To jest nasza historyczna droga. Od wielkiej Rzeczypospolitej, przez zabory i powstania, aż do momentu, w którym znowu możemy grać o coś większego niż przetrwanie. Nie spierdolmy tego. Bo kolejnej szansy może już nie być. Polska nie może znów stanąć po złej stronie własnej historii, obrażona na wszystkich, zapatrzona w swoje krzywdy, szczuta przez małych cwaniaków i nowych targowiczan, wierząca, że Bóg ją ocali. Nie, nie ocali, bo tego nigdy nie zrobił. Ani za zaborów, ani za okupacji, ani za komuny. Wolność wywalczyliśmy sobie sami, bez cudów, bez anielskich szwadronów i bez boskiego spadochronu z nieba. Jeśli Europa ma przetrwać jako potęga, musi zrozumieć Ukrainę tak, jak dawna Rzeczpospolita nie potrafiła zrozumieć Kozaków. Musi wciągnąć ją do wspólnoty nie z litości, tylko z rozumu. Bo za naszą wschodnią granicą nie ważą się tylko losy Ukrainy. Tam waży się przyszłość Polski, przyszłość Europy i odpowiedź na pytanie, czy nauczyliśmy się czegokolwiek z własnych klęsk, czy znowu będziemy mądrzy dopiero po wpierdolu. Unia albo śmierć nie znaczy, że mamy kochać każdego brukselskiego urzędnika, każdą głupią dyrektywę i każde europejskie pierdolamento. To znaczy, że wybór jest brutalnie prosty. Albo silna Polska w silnej Europie, albo samotna Polska między Rosją, Niemcami, Chinami, Ameryką i własnymi idiotami. Albo budujemy potęgę, albo znowu ktoś będzie budował ją na naszych kościach. I ja wybieram potęgę. Wybieram Polskę w Europie. Twardą, uzbrojoną, dumną, bez klęcznika i bez kagańca. Reszta to hałas, strach i stara targowicka robota sprzedajnych kanalii w nowym opakowaniu.
Kafir tweet media
Polski
23
153
297
3.4K
Dariusz 🇵🇱🇪🇺
Dariusz 🇵🇱🇪🇺@Dariusz45309181·
Warszawiacy, bierzcie to pod rozwagę! @trzaskowski_ : „albo nie zrobimy nic i się zadusimy, albo ograniczać wjazd do ścisłego centrum, by priorytet miała komunikacja miejska”. W Krakowie prezydenta właśnie odwołano w referendum. Nie powtórzcie tego błędu!
Polski
2
16
73
2.8K
Małgorzata Pardecka retweetledi
Ewa T-S
Ewa T-S@ewa_szczesniak·
Kawiarnia w Kijowie otworzyła się wczoraj. Niestety została trafiona przez ruZZkich. Co robią Ukraińcy? Stoją w kolejce po kawę, mimo gruzowiska i zniszczeń. Tego ruZZcy nigdy nie będą mieli: empatii, przyzwoitości, solidarności i braterstwa. I dlatego nie będą mieli Ukrainy!
Stephan Jensen@StephanAJensen

This coffee shop in Kyiv opened yesterday, then got hit by a russian air strike just hours later. Today, they're still open and people in Kyiv are lining up to buy a coffee to support them, stepping over debris and broken glass on the way in. FYI, the coffee is excellent 🇺🇦

Polski
4
20
62
531
Małgorzata Pardecka retweetledi
Łowca Androidów
Łowca Androidów@lowca_androidow·
WIRTUALNA KSIĄŻKA KUCHARSKA zaprojektowana do gotowania, a nie tylko do oglądania. Na mojej stronie znajdziesz przepisy, które można wygodnie skalować pod liczbę porcji. System przypilnuje czasu, zapamięta miejsce, w którym skończyłeś, a potrzebne składniki trafią na listę zakupów. Wszystko będzie zawsze pod ręką, ale z możliwością wydruku, jeśli wolisz gotować z kartki. Dania, do których chcesz wracać, zapiszesz w ulubionych. Baza przepisów będzie stale powiększana o kilka nowych pozycji tygodniowo. Prosto, wygodnie i praktycznie. Tak, żeby naprawdę chciało się gotować. Zapraszam: lowcaandroidow.pl Bardzo proszę o szerokie RT 🫶👌
Łowca Androidów tweet media
Polski
89
354
822
22.1K
Małgorzata Pardecka retweetledi
Małgorzata Pardecka retweetledi
Janusz Polski®️
Janusz Polski®️@JanuszPolsky·
Szczerze wkur🤬a mnie to, że jest na jeb%ne kilometrówki dla posłów, że jest na prowadzenie biur poselskich, które są pralnią pieniędzy podatka (!) ale żeby zebrać 12 milionów na drogi lek dla dziecka to chłopak musi poruszyć serducha całej Polski i ryzykować swoje zdrowie ‼️
Janusz Polski®️ tweet media
Polski
24
145
517
5.3K
Małgorzata Pardecka retweetledi
Jacob Drill 🇵🇱 🇪🇺
Krakowskie referendum to polityczna ustawka PiS. Twarzą akcji jest polityk przyłapany na wynoszeniu patelni z Ikei bez płacenia, ukarany za to zresztą oficjalnym mandatem. Braki w poparciu ratowali podpisami nieboszczyków. Nie legitymizuj tego cyrku swoją obecnością przy urnie. Zostań w domu, zbij frekwencję i zablokuj to w jedyny skuteczny sposób. #BojkotReferendum
Jacob Drill 🇵🇱 🇪🇺 tweet media
Polski
26
376
716
7.7K