

Berlin’s new Military Strategy shows a clear path forward and we look forward to collaborating closely with the FRG to implement this. Below are some key excerpts: 3/
maciej rusinski 🇵🇱🇺🇸
3.5K posts

@MacRusinski
z #NewYorkCity, USA: @RepublikaTV / #GazetaPolska // w każdą niedzielę z progrm TV: #AmerykaPolitykaiDolary⭐️ (do zamachu stanu PL 2023: @polskieradiopl)


Berlin’s new Military Strategy shows a clear path forward and we look forward to collaborating closely with the FRG to implement this. Below are some key excerpts: 3/


W Polsce mają niby istnieć 2 obozy: ▪︎ pro-atlantycki: wyczulony na zagrożenie z Rosji i zależy mu na wsparciu mil. od USA - ponoć prezydencki ▪︎ wasalny wbc EU i DE, partykularno-interesowy i post-komunistyczny, dziś rządowy i większościowy, kty deprecjonuje współpracę z USA na rzecz polityczn. wsparcia z EU ➡️ Nie widać tego duopolu i starcia, niestety, tam gdzie się liczy, ie. w przekazie na zagranicę. Upływa czas od promowanego artykułu (FT 'Exclusive') z wyp. premiera, D Tuska, kta jest mocnym, eksponowanym uderzeniem w długiej serii działań i decyzji PL obozu rządzącego na osłabianie, konfliktowanie i obrzydzanie relacji PL-USA (+ Sikroski, Czarzasty, etc.). Zbiega się znakomicie ze staraniem Niemiec, by zdominować politykę Europy, stać się naczelnym partnerem wbc USA i pośrednikiem dla innych krajów EU, dążąc do degradowania 2-stronnych osobnych relacji ościennych państw z USA. Wiele reakcji i dyskusji od artykułu FT i ostatnich koncertów D Tuska, wiele słusznie negatywnych w PL, ale i administracja USA zdążyła powiedzieć coś od siebie: pośrednio wychwalać "gotowość sojuszniczą" Niemiec (gdy USA od lat zabiegają o większe zaangażowanie Eur. we własną obronność). 💡 Przyczółkiem władzy w PL dla obozu pro-atlantyckiego ma być KPRP i prezydent @Nawrocki. Tu raczej cisza, niestety. Jakby nie widać, że istnieje. Wiadomo, że prezydent PL nie ma pod sobą administracji, ale w zaznaczeniu stanowiska, wizji własnej polityki przy istotnej kwestii - cisza w ostatnich dniach, a w ogóle i generalnie to dość sporadycznie i niemrawo. Chodzi o to, że zachodzi tu też dłuższa seria nieobecności prezydenta na scenie zagranicznej. Wycofanie gdy inne kraje zabierają zdanie, niewykorzystanie sytuacji gdy inni włodarze lansują się przy wydarzeniach, zwł względem USA. Pamiętne było zignorowanie osobistego zaproszenia od DJT na inaugurację @BoardOfPeace w DC (zwł że DJT wcześniej dał KN spory kredyt zaufania i w ogóle umożliwił zwycięstwo w wyb., ie. zainwestował..). Widać tu jakby scedowanie obecności i polityki zagranicznej na urzędnika, pana Przydacza, kty ani nie jest poza Polską zauważalną czy odpowiednią osobą, a poza tym sam miewa niefortunne wypowiedzi ala np. ostatnio tandetne komentarze, że USA powinny były "konsultować się" z Europą ws. Iranu, co np. prowokuje trafny (dla taktu nieadresowany) komentarz ambasadora USA, stricte z perspektywy USA. Niemiłe wrażenie, że prezydent i KPRP oprócz odpowiadania na ustawy - co zrozumiałe i naczelne i OK, resztę czasu i zasobów deleguje na mało istotne, jasełkowe upamiętnianie historycznych rocznic i inscenizacji, eventy typu "narodowe czytanie" - paździerz ku pamięci Bronka Komorowskiego i na wschodnio-obyczajowe rozdawanie medali, ze wskazaniem np. na pewne post-solidarniościowe kręgi, kte czasem wyglądają jak prawicowy mentalny odpowiednik ZBoWID-u.





Lefty love boat: Greta Thunberg's freedom flotilla rocked by sexual misconduct allegations trib.al/5PeVqDO


So the Pope met with David Axelrod last week. David Axelrod. Obama's campaign architect. A man who is not Catholic, has never met a pope before, and whose entire career has been engineering political narratives for the American left. And then, by pure coincidence, the Pope immediately started lobbing shots at the Trump administration, and three US Cardinals popped up on 60 Minutes doing the same thing. All organically, I'm sure. I'm a practicing Catholic. I need you to understand that part. But in my opinion, Trump has all the right to lash out at him. Maybe you'll disagree, but in the end, Trump talks like Trump. Water is wet. I'm talking about MY Church being run like a DNC satellite office but with a golden throne. This is the same Vatican that watched governments padlock churches during COVID and said nothing. That let Biden take communion while funding abortion and said nothing. That fired Bishop Strickland for defending actual Church doctrine. That removed Bishop Fernández in Puerto Rico for defending religious exemptions THE CATECHISM ITSELF supports. But somehow Trump is the threat to human dignity. Pope Francis was bad. Leo has turned out to be worse. Francis at least was vague about his politics. Leo went and hired the consulting firm. The man has ignored the slaughter of Christians across Nigeria, the Sahel, India, Syria, Bangladesh, Pakistan. Hundreds of believers murdered, churches burned, pastors kidnapped. His response? Platitudes about dialogue. OF COURSE he won't even name who's doing the killing. But he'll fly across continents to make interfaith gestures the week after his people coordinated a media hit on a sitting US president. The weaponization of belief is obvious. You get the Pope to pick a fight with Trump, and suddenly millions of conservative Catholics have to choose between their faith and their vote.

Wpis (i załączona do niego grafika) prezydenta Trumpa na temat Ojca św. Leona XIV przekracza wszelkie normy i jest obrazą Wikariusza Chrystusa, a przez to wszystkich katolików!

Spanish premier urges China to take bigger role in multipolar order reuters.com/world/china/sp…









Fani Trumpa żyją w bance i nie rozumieją jak bardzo Iran zapunktował na Globalnym Południu jako "pogromca arogancji" USA. Można sie nakręcać zniszczeniami zadanymi Iranowi tylko to niczego nie zmienia.

NATO insists US doesn't need to own Greenland; having bases there is good enough for natl security. But NATO countries just refused us access to OUR bases to refuel, they won't even let our planes overfly their airspace. They just proved the point why we DO need to own Greenland. dailymail.co.uk/news/article-1…

Trumpofobia jest ciężką chorobą. Może nawet nieuleczalną. Ci, którzy na nią zapadli tracą wszelki kontakt z rzeczywistością. Przestają widzieć, słyszeć i myśleć. Najnowszy przykład to Iran. Trump powiedział bardzo dokładnie co zrobi (wyzeruje irańskie plany nuklearne, osłabi chęć do militarnego angażowania się w regionie) i czego nie zrobi (nie interesuje go obsadzanie w Teheranie swojej marionetki ani żadna akcja w stylu Bush w Iraku). I dokładnie to Trump zrobił. Ewentualnie nie zrobił. Ale Trumpofob nie widzi, nie słyszy. Bo rzeczywistość go nie interesuje. Ciężka to choroba niestety..
