
Sprawne Państwo
7.7K posts

Sprawne Państwo
@SprawnePanstwo
Działamy na rzecz profesjonalnej służby cywilnej i sprawnej administracji rządowej. Polityka to nie wszystko! 🛠💡🇵🇱





Ćwierć miliarda złotych zebrane na walkę z rakiem to ogromna kwota i za to ogromny szacunek dla Łatwogang i Bedoesa - jestem przekonany, że będzie to nieopisane wsparcie dla dzieci i ich rodzin w walce z okropieństwem jakim jest nowotwór. Ogromne gratulacje! Jednocześnie warto podnosić apel o jedno: zróbmy w końcu państwo, które w jak najmniejszym stopniu pozwala na to by pieniądze z podatków uciekały nam przez palce: z uszczelnionym systemem podatkowym i sensowną progresją, opodatkowanymi zagranicznymi korporacjami i gigantami technologicznymi, w końcu ze służbą zdrowia, która jest rozwijana, a nie zwijana jak to obserwujemy ostatnimi czasy. Zrywy charytatywne są wspaniałe i ja jako Polak również odczuwam dumę, że potrafimy się tak zjednoczyć - to jednak nie zastąpi nam nigdy nowoczesnego, dobrze działającego państwa, którego nam wszystkim przy tej okazji życzę.


O potrzebie deregulacji i upraszczania przepisów dla firm mówi prezes NIK Mariusz Haładyj w wywiadzie dla Super Expressu: #source=tt" target="_blank" rel="nofollow noopener">superbiz.se.pl/wiadomosci/der…





Podczas gdy topowi twórcy operują na ryczałtach i optymalizacjach podatkowych, realnie obniżając wpływy do NFZ, ich widownia to często ludzie zarabiający średnią krajową lub mniej tak naprawdę wykonuje podwójne opodatkowanie. Najpierw oddają składki w pensji, a potem dobrowolnie oddają resztki oszczędności na zbiórkę, którą ich idol firmuje swoją twarzą. To genialny PR: celebryta nie płaci systemowo, ale błyszczy jako zbawca, używając do tego cudzych pieniędzy. Każdy milion zebrany w ten sposób to dla decydentów dowód, że budżetu nie trzeba łatać. Społeczeństwo, które samo finansuje najdroższe terapie, zdejmuje z polityków ciężar moralny i polityczny. Mamy do czynienia z patologicznym handlem emocjami. Influencer nie jest lekarzem ani etykiem. Jest handlarzem uwagi. Wykorzystuje fakt, że ludzki mózg szybciej reaguje na płacz na ekranie niż na tabelkę w excelu pokazującą braki w onkologii. To brutalne wykorzystanie lęku i empatii do budowania własnego „engagementu”. To nie jest pomaganie. To prywatyzacja litości w państwie, które skapitulowało. Kupujemy sobie poczucie bycia „dobrym człowiekiem” za 20 złotych, podczas gdy system, który powinien nas chronić, jest rozkradany i niedofinansowany przy naszej pełnej, wzruszonej aprobacie. Wrzucając pieniądze do puszki #latwogang, kupujesz dziecku lek, ale jednocześnie kupujesz systemowi kolejny rok spokoju. Pomagasz jednostce, ale dobijasz ogół, legitymizując państwo, które przestało pełnić swoją podstawową funkcję, jaką jest ochrona życia swoich obywateli. To nie jest triumf serca, to ostateczny dowód na upadek państwa.







