Wolfman
7.2K posts








W ubiegłym roku ponad 19 tysięcy imigrantów otrzymało polskie obywatelstwo. To kolejny z rzędu niechlubny rekord, i można się spodziewać, że w tym roku ta liczba będzie jeszcze wyższa. Polska ma niesłychanie liberalne kryteria nadawania obywatelstwa i na poziomie deklaracji chyba wszyscy od prawa do lewa się zgadzają, że zaostrzenie jest konieczne. Projekty mające zmienić tę niebezpieczną sytuację są jednak torpedowane przez rząd Donalda Tuska i sejmową większość. W tej kadencji do Sejmu trafiły już trzy projekty ustaw zaostrzające kryteria nadawania polskiego obywatelstwa. Wszystkie są albo odrzucane, albo mrożone w komisjach. Jednocześnie MSWiA kierowane przez ministra Kierwińskiego od października obiecuje przedstawienie swojego projektu. I na obietnicach się kończy. Kolejne miesiące upływają, a rząd nie jest w stanie ani opracować prostego projektu, ani poprzeć któregoś z projektów opozycji. Czy za tą dziwną bezczynnością rządu stoi kalkulacja, że każdy kolejny imigrant z obywatelstwem to potencjalnie raczej wyborca partii lewicowych niż prawicowych? Rozdawnictwo obywatelstw to śmiertelnie niebezpieczny kierunek. Błędów popełnionych w tym obszarze teraz nie będzie się już dało w przyszłości odwrócić.








🇧🇪 Bruksela. W niedzielę 10 maja tuż obok placu zabaw dla dzieci, nieznany sprawca dusił starszego mężczyznę, obrabował go i zostawił leżącego na chodniku. Do zdarzenia doszło w biały dzień przy licznych świadkach. Nikt nie zareagował. Nagrania z monitoringu są wyjątkowo drastyczne.


















W ubiegłym roku ponad 19 tysięcy imigrantów otrzymało polskie obywatelstwo. To kolejny z rzędu niechlubny rekord, i można się spodziewać, że w tym roku ta liczba będzie jeszcze wyższa. Polska ma niesłychanie liberalne kryteria nadawania obywatelstwa i na poziomie deklaracji chyba wszyscy od prawa do lewa się zgadzają, że zaostrzenie jest konieczne. Projekty mające zmienić tę niebezpieczną sytuację są jednak torpedowane przez rząd Donalda Tuska i sejmową większość. W tej kadencji do Sejmu trafiły już trzy projekty ustaw zaostrzające kryteria nadawania polskiego obywatelstwa. Wszystkie są albo odrzucane, albo mrożone w komisjach. Jednocześnie MSWiA kierowane przez ministra Kierwińskiego od października obiecuje przedstawienie swojego projektu. I na obietnicach się kończy. Kolejne miesiące upływają, a rząd nie jest w stanie ani opracować prostego projektu, ani poprzeć któregoś z projektów opozycji. Czy za tą dziwną bezczynnością rządu stoi kalkulacja, że każdy kolejny imigrant z obywatelstwem to potencjalnie raczej wyborca partii lewicowych niż prawicowych? Rozdawnictwo obywatelstw to śmiertelnie niebezpieczny kierunek. Błędów popełnionych w tym obszarze teraz nie będzie się już dało w przyszłości odwrócić.
