
Sprzedałem jedno z mieszkań bogatemu przedsiębiorcy (circa 100 MM majątku), który ma synka studenta działającego w Razem. Ojciec mówił, że wielokrotnie się kłócą przy rodzinnym stole o poglądy, bo ojciec to typowy libek, który zarobił hajs na uwłaszczeniach w 90tych. A młody jak to młody razemita. Niemniej synek z pieśnią na ustach wprowadził się do świeżo kupionego przez tatę apartamentu w Śródmieściu 🙄






































