




Paweł Gawron
30.7K posts

























🇫🇷 Po ponad roku od aresztownia media opisują "kulisy pedofilskich orgii" Pierre-Alaina Cottineau, lewaka pedofila z partii LFI (takie francuskie Razem). "Żadnych reguł, żadnych tabu, wszystkie normy idą w odstawkę" - pisze Le Parisien. Pierre-Alain Cottineau, 33 lata, organizator pedofilskich orgii w swoim domu koło Nantes, opowiedział biegłym psychiatrom i psychologom o swoim zejściu w otchłań tortur i barbarzyństwa. Wyznaczony przez wymiar sprawiedliwości psychiatra, badając przypadek Cottineau wykluczył chorobę psychiczną, ale zdiagnozował zaburzenie preferencji seksualnych o "potencjalnie wielkim niebezpieczeństwie". Nie stwierdzono też braku rozeznania podczas czynów. Cottineau, były asystent rodzinny, przebywa w areszcie śledczym w Bretanii. Jest oskarżony o handel ludźmi w zorganizowanej grupie, gwałty z torturami lub aktami barbarzyństwa na dzieciach w wieku 5 miesięcy, 2 lat i 4 lat. W sprawę zamieszani są czterej inni mężczyźni (32-53 lata), wszystkim grozi dożywocie. Cottineau opisuje swoją fascynację ciałami dzieci od najmłodszych lat. Pierwsza agresja seksualna miała miejsce w wieku 10 lat w szkole podstawowej, na 5-letnim chłopcu. Druga – w wieku 17 lat, na dziecku pod opieką matki. Rodzice zgłosili sprawę, ale nie wnieśli skargi. Cottineau zbudował wizerunek osoby "poza wszelkimi podejrzeniami": opiekun osób starszych, aktywista przeciwko dyskryminacji LGBT, działacz lewicowej partii La France Insoumise (LFI), kandydat w wyborach departamentalnych 2021 r. W życiu prywatnym miał trzy związki homoseksualne, w 2019 r. został ojcem córki z parą lesbijek – zapewnia, że nigdy nie czuł do nich pociągu seksualnego. Jego altruizm wydaje się dziś maską dla mrocznej strony. Pedofilię nazywa "tabu", "rakiem nieuleczalnym", "sekretem, który go pożera". Nie mógł o tym mówić, nawet psychologowi, którego rzekomo konsultował. Po 30-tce znalazł przestrzeń na Telegramie, gdzie anonimowość zachęcała do dzielenia się treściami. W grupie "Butterfly" (ok. 20 osób) "nie ma reguł, tabu, norm społecznych". Na początku czuł "życzliwość", ale szybko stało się to "narkotykiem podsycającym fantazje". W końcu 2023 r. uzyskał zgodę władz samorządowych na bycie asystentem rodzinnym. Rozstał się z partnerem i zaczął opiekować się 4-letnią dziewczynką z niepełnosprawnością (od grudnia 2023 do aresztu w wrześniu 2024). Wykorzystywał ją seksualnie, filmował i transmitował na żywo na Telegramie. Na wiosnę 2024 r. zaprosił znajomego z grupy – Guillaume (37 lat, pracownik basenu miejskiego) – i razem mieli wykorzystać 5-miesięczne dziecko pod jego opieką. Wiosną Cottineau zorganizował orgię z 2-letnim chłopcem. Wybrał czterech członków "Butterfly": Guillaume, Alain (52 lata, Belg z wyrokiem za gwałt na nieletnim), Frédéric (37 lat, bezrobotny) i Kevin (31 lat). Stworzyli prywatną grupę na Telegramie. Zasady: testy na choroby weneryczne, brak dystrybucji filmów, możliwość zabrania akcesoriów seksualnych. Cottineau zamówił m. in. plug analny i obrożę. Pierwsza orgia (sierpień 2024) trwała od południa do wieczora, z przerwami na sen 4-latki w pokoju obok. Dziecko otrzymało Xanax w jogurcie na uspokojenie. Sceny tortur filmowano. Dwa tygodnie później kolejna – z "urodzinową" wizytą w fast-foodzie. Filmy wykryto w październiku 2024 r. przez Interpol na darknecie, co doprowadziło do aresztowań w lutym 2025 r. Analizy włosów dzieci wykazały ślady narkotyków i leków uspokajających – Cottineau zaprzecza ich podaniu. Cottineau przyznaje: "Po aktach czułem obrzydzenie do siebie, ale to wracało"