Jakub Samsel
8.9K posts





Jeśli mielibyśmy dwa lotniskowce i @realDonaldTrump by nas poprosił o wysłanie, to jeden powinniśmy wysłać - @mblaszczak, wiceprezes @pisorgpl w Porannej #RozmowaRMF @RMF24pl @Radio_RMF24 @tterlikowski















Szczerba z Koalicji Obywatelskiej w 2024 roku kilka miesięcy po przejęciu władzy: "Ostatecznym terminem, kiedy ta kwota wolna od podatku o wartości 60 tys. wejdzie w życie, będzie 1 stycznia 2025." Ten sam Szczerba w Kanale Zero na początku kwietnia 2026 roku: "Nie, nie, nie mówiłem o tym, mówiłem o tym, że dobrze by było, żeby rząd zrobił pierwszy krok i podszedł ewolucyjnie do tego. Powiedziałem, że zachęcam, że bardzo bym chciał, żeby podejść do kwestii kwoty wolnej od podatku w sposób ewolucyjny."


@Toolekw Nikt w Polsce nie odwołuje świąt ze względu na ceny benzyny, ani nikt nie kradnie majonezu ze sklepu. Natomiast w Polsce ludzie umierają przedwcześnie - również w święta - bo ze względu na brak finansowania odwoływane są planowe zabiegi Śnieżne filmiki to nie jest odpowiedź



Jak J. Sobierańska-Grenda i A. Domański oszukują ludzi Na dzisiejszej konferencji prasowej ministrowie postawili tezę: umowa, którą wynegocjowała Ursula von der Leyen była OK, to rząd PiS niepotrzebnie kupował w maju 2021 roku dodatkowe dawki. Jaka zaś jest prawda? Umowy z Pfizerem były podpisywane na zasadzie "wszystko albo nic". Tak, Polska mogła w maju 2021 roku powiedzieć, że wychodzi z mechanizmu wspólnych zakupów. Oznaczałoby to, że wypadamy z kolejki do najlepiej rokującej szczepionki za wszystkie inne kraje UE i jesteśmy w sytuacji, w której kiedy skończą się dostawy (szczepionka była wtedy ważna 6 miesięcy) możemy zostać z niczym na lata 2022-24. Na negocjowanie ewentualnych przesunięć pomiędzy państwami, które pozwoliłyby na zakup mniejszej liczby szczepionek w tamtej transzy Polska miała wtedy... 5 dni. A że cała umowa opiewała na 900 mln dawek, to motywacja innych krajów do wzięcia większej partii (tak, jak np. stało się ze szczepionką Moderna) była niewielka. Tak była skonstruowana umowa, którą w ramach "europejskiej solidarności" zaproponowała Ursula von der Leyen. To Polska jako pierwsza zaczęła podnosić, że umowa jest niekorzystna. Ale, ze względu na zdrowie Polaków, stało się to dopiero po tym, jak zapewniono dostęp do najlepszych według ówczesnej wiedzy rozwiązań. Co ciekawe, sprawę przeciwko von der Leyen kazał z europejskiej prokuratury wycofać nie kto inny jak Donald Tusk. Dziś na połajanki wobec ministra Adama Niedzielskiego i jego współpracowników pozwalają sobie ludzie, którzy wtedy siedzieli przy kominku z gazetą i nie podejmowali żadnych decyzji. Głos zabiera także skompromitowany minister z KAS, którego formacja po skierowaniu setek zawiadomień do prokuratury dostaje lanie za laniem - tak było np. w sprawie rzekomych nadużyć w Agencji Badań Medycznych, która jest już prawomocnie zamknięta. Najbardziej żal, że do tej kakofonii dołączyła się "apolityczna" minister Sobierańska-Grenda. Świadoma swojej porażki w resorcie uznała, że zamiast honorowo podać się do dymisji wejdzie w sam środek politycznej nawalanki. Jak to się dla niej skończy - można się tylko domyślać. Ale na miejscu @Arlukowicz nie przedłużałbym najmu apartamentu w Brukseli 😉














