Piotr Rybak vel dr Kildare
23.7K posts

Piotr Rybak vel dr Kildare
@dr_kildare58
Prawoskrętny i bezpartyjny katol ✝️ od urodzenia. Sympatyk #PrawyPoznan







Z opóźnieniem, bo troszkę choruję: kompletnie nie rozumiem ataku @Cenckiewicz i @RepublikaTV, z udziałem @OficjalnyJK, na Prezydenta. A skoro nie wiadomo o co chodzi, rodzą się podejrzenia o małostkowość albo polityczne gierki. Po co nam to? Jedynym wyartykułowanym zarzutem wobec sędziego Kapińskiego jaki usłyszałem jest jego udział 26 lat temu w składzie SA który potwierdził status pokrzywdzonego Lechowi Wałęsie. Słaby zarzut. Pamiętam ustawę, na której wtedy orzekano, bo z nią jako dziennikarz wojowałem. Sejm napisał ją – celowo – tak, że aby uznać kogoś za kłamcę lustracyjnego trzeba było mu nie tylko udowodnić że kapował, ale jeszcze, że wskutek jego kapowania ktoś poniósł szkody, co po latach było praktycznie niemożliwe (pamiętacie kazus śp Mariana Jurczyka?). IMO mając związane ręce takim prawem i nie mając dostępu do dowodów sąd musiał wtedy orzec tak a nie inaczej. Coś jeszcze? Kapiński jest sędzią od 30 lat, słyszałem, jakie ma tytuły do chwały, nie słyszałem, co by świadczyło przeciwko niemu. No, może życzliwe słowa o nim ze strony @GiertychRoman, to faktycznie niepokoi. Ale dopiero co przecież giertychowcy robili z niego "neosędziwego" (pod pretekstem, że przyjął awans na prezesa Izby Karnej SN od "pisoskiego reżymu") i odmawiali prawa do orzekania po tym, jak wskazał nadużycia Hołowni i sędziego Prusinowskiego ws. Wąsika i Kamińskiego. Większość nadal robi i odmawia. Prezydent wybrał spośród 5 kandydatur, bo takie jest prawo. Jeśli nie Kapińskiego, to kogo z tej piątki powinien wybrać i dlaczego? Ja nie wiem, nie siedzę w temacie. Ale sprawa Wałęsy sprzed 26 lat to za mało. A już hasła, że tą nominacją Prezydent "przywraca postkomunistyczny układ w sądownictwie" (że niby PiS tam jakiś układ zlikwidował? No bez jaj) uważam za skandaliczne i absolutnie niedopuszczalne. Po zwycięstwie Karola Nawrockiego, gdy był czas na ofensywę i nawet w obozie PO słyszało się wezwania do Tuska, by już sobie poszedł, opozycja zmarnowała moment, bo Mentzen i Kaczyński za ważniejszą uważali kłótnię, kto ma dłuższego słupka w sondażach, otwierając w ten sposób drogę Braunowi. I co, nic nie nauczyło? Teraz referendum w Krakowie, które powinno dać wiatr w żagle opozycji, marnuje się, urządzając nagle inbę przeciwko Prezydentowi, który jako jedyny ma szanse to skłócone tałatajstwo ogarnąć. Delikatnie mówiąc – do dupy, panowie.


























