nixie
789 posts


Właściwie to cudowne, że miłość do własnej Ojczyzny🇵🇱 potrafi łączyć ludzi, a nie ich dzielić. #dzieńflagi



72 kilodan 40 kiloya düşen kadının değişimi:



Es trabajo no remunerado y no reconocido. #DíaDeLasTrabajadoras



Ile lat ma synek? Dlaczego kobiety sobie to robią przecież to jest żenujące


UKRAINKI „OBNIŻAJĄ STANDARDY” POLSKIM MĘŻCZYZNOM? STOSUNEK DO MIGRANTÓW POKAZUJE, JAK POWIERZCHOWNY LIBERALIZM PANUJE W POLSCE Dr Konstanty Pilawa: – „Pomaganie uchodźcom było miłe, gdy chodziło o osoby niemające nic, całkowicie zdane na moją łaskę. Wiem, że to zabrzmi źle, ale czułam się dzięki temu bohaterką. Byłam potrzebna i czułam, że robię coś dobrego. Uchodźcy, którzy przyjechali tu z workiem pieniędzy, są dla nas głównie zagrożeniem” – przyznaje i mówi to w kontekście Ukraińców. – Jak to możliwe, że ktoś, kto głosuje na Nową Lewicę, ma 32 lata, pracuje w IT w wielkim mieście, mówi nam w 2026 roku, że uchodźcy to głównie zagrożenie? (...) – Mamy w polskiej szkole ponad 200 tysięcy ukraińskich dzieci, mamy dwa miliony uchodźców czy migrantów z Ukrainy. Mamy też w samej Warszawie 250 tysięcy zarejestrowanych obcokrajowców, którzy tutaj pracują. Życie w społeczeństwie już niemalże wielokulturowym jest taką najtwardszą zmianą, która mogła zweryfikować te liberalne poglądy. – Na przykład rywalizacja na Tinderze. Jest taka zdeklarowana feministka, nienawidząca chłopaków głosujących na Konfederację, którzy ponoć przeważają na Tinderze i którzy mają w opisach „szukam Ukrainki” – jako symbolu tradycyjnej kobiety, która dba o domowe ognisko, a nie tylko o swoją karierę. Ta feministka dostaje zwarcia mózgu. – Bo z jednej strony, przecież powinna solidaryzować się z kobietami, które kilka lat temu uciekły przed wojną i starają się tutaj jakoś zorganizować i żyć. A ona nazywa to wprost „panoszeniem się” Ukrainek, które zabierają jej najlepsze kąski na rynku tinderowym. I to jest dokładny cytat. Słuchajcie: „Obniżają standardy polskim mężczyznom”. – Dostajesz zwarcia. Bo nie możesz być feministką, która jednocześnie solidaryzuje się ze wszystkimi kobietami na świecie i dba o dobrostan wszystkich kobiet, szczególnie tych narażonych na traumę wojenną, wykorzenienie i trudne zadanie zorganizowania sobie życia na nowo. A jednocześnie ta Ukrainka urasta w tej opowieści do rangi symbolu „wielkiego innego”, z którym trzeba rywalizować i najchętniej go stąd wyrzucić. Piotr Kaszczyszyn: – To spotkanie z realnym na pewno było dowodem na naskórkowość tych poglądów. Ale jest pytanie, czy to ostateczny test na hipokryzję, czy przeciwnie. (...) – Karolina interpretuje to jako dowód na pewnego rodzaju dojrzewanie czy wychodzenie z etapu idealizmu, niewinności, dziecięctwa. Bo łatwo było mieć te poglądy w sytuacji, w której nie było weryfikacji – kiedy nie było tych Ukrainek w Polsce. (...) życie w społeczeństwie wielokulturowym generuje różnego rodzaju napięcia. – Karolina przedstawia to jako pewnego rodzaju realizm, bo zdajemy sobie sprawę, że nasze teoretyczne założenia mają praktyczne konsekwencje w życiu społecznym. Musimy zweryfikować te poglądy – by użyć znowu tego słownika, który Karolina proponuje – dokonać integracji cienia, czyli tych elementów naszej osobowości, które pozostawiamy gdzieś z tyłu, wstydzimy się ich. Boimy się przyznać, że chcielibyśmy tego, co proponuje prawica. 🤬 Piotr Kaszczyszyn i Konstanty Pilawa rozmawiają o książce „Nienawidzę ich” @KarolinaOlejak @Przeswity. Zobacz nowy odcinek #KulturaPoświęcona: YouTube 💥 youtube.com/watch?v=XZ3dgW…






















