Ubik1985

2.8K posts

Ubik1985

Ubik1985

@ubik1985

Holandia Katılım Ekim 2019
26 Takip Edilen12 Takipçiler
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@TrompBK Nie chciał płacić za utylizację...
Polski
2
0
0
127
Dawid Kamizela
Dawid Kamizela@DawidKamizela·
Ukraińcy nie mają sumienia. Już nawet stareńka amfibie czyli Be-12 zaatakowali dronami na Krymie. 😉
Polski
31
40
1.2K
36.3K
Łukasz
Łukasz@Lukasz062025·
@JanR210 A wiadomo już, ile kul wpakował sobie w plecy w trakcie popełniania tego samobóstwa?
Polski
1
0
1
421
JR2
JR2@JanR210·
W Moskwie w swoim mieszkaniu samobójstwo popełnił b. szef Wojsk Obrony Przeciwchemicznej Rosji gen. płk Stanisław Pietrow (87 l.)
JR2 tweet media
Polski
26
25
283
17.4K
🇮🇱 Lavi Levy 🇮🇱
🇮🇱 Lavi Levy 🇮🇱@Lavi_Levstein·
@JanR210 Seryjny samobójca grasuje. Ale tak na poważnie, jaką konkretnie władzę ma taki stary grzyb? Czy chodzi tylko o wyciąganie od nich (wcześniej) ukradzionej kasy??
Polski
1
0
0
65
AdamTLCF
AdamTLCF@ATlcf68380·
@tomaawroblewski Panie Tomaszu. Z tym płynięciem tej ropy to bym nie przesadzał - jest gęstsza od miodu. Jest to surowiec bardzo marnej jakości który wymaga dużo energii podczas rafinacji. Próg opłacalności to grubo powyżej 60 USD za baryłkę. Proszę sobie poczytać.
AdamTLCF tweet media
Polski
1
0
0
14
Tomasz Wróblewski
Tomasz Wróblewski@tomaawroblewski·
W kwietniu Wenezuela, w niektórych tygodniach, zastępowała Arabię Saudyjska na trzecim miejscu największych dostawców ropy do US. Ropa płynie do Ameryki zamiast na Kube i częściowo do Chin. Podsuwam to wszystkim przekonanym, że Trumpem kieruje wyłącznie chore ego. Nie wyłącznie share.google/Xg8WjjKyc9Ysct…
Polski
10
48
219
12K
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@DawidKamizela O tym że amerykanie będą przenosić siły z Europy na pacyfik czytam już ponad 20 lat a teraz zaskoczenie że faktycznie to robią :) O czym to świadczy, gorzej o amerykanach czy Europejczykach?
Polski
0
0
0
61
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@pawelrakowski85 Takie filmy powinno się puszczać codziennie tym durnym amerykańskim ewangelikom...
Polski
0
0
3
63
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@KWojczal Efekt rugowania za wszelką cenę tych partii :) Zwycięstwo AFD mogło by zdestabilizować Niemcy i je osłabić politycznie. Popatrzy na to jak na zagrożenie ale jednocześnie z szansami.
Polski
0
0
0
128
Krzysztof Wojczal
Krzysztof Wojczal@KWojczal·
Sprawy idą w złym kierunku i - niestety - nie widać szans na zmianę tendencji. Niemieckie elity zawodziły dekadami, a ich błędy doprowadziły do tego, że AfD jest liderem sondaży. Kwestia niekontrolowanej imigracji - a przecież RFN miało w tym zakresie dobre doświadczenia - rozbija społeczeństwo. Decyzja o wygaszeniu energetyki jądrowej zabija teraz gospodarkę. Pomylenie interesów narodowych Niemiec z interesami niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego zaważyło na konkurencyjności rynku, innowacyjności (postawienie na niewłaściwe technologie i tanie fabryki w Chinach oraz import towarów) etc. Wracając do polityki, należy dodać do tego popularność Zjednoczenia Narodowego we Francji. To - uważam - może wygrać prezydenturę i wybory parlamentarne w ciągu dwóch najbliższych wyborów (może jeszcze nie następne, ale kolejne - b.prawdopodobne). Zwolennicy centralizacji UE i wchodzenia do strefy euro powinni poświęcić choćby minutę na refleksje dotyczące zagrożeń w przyszłości. Dotychczasowe zachodnie elity składały w ofierze interesy Polski (partnera w UE i NATO) w imię strategicznego partnerstwa z Moskwą. Jednak agresja na Ukrainę z 2022 roku doprowadziła ostatecznie do zmiany kursu. Macron, a teraz Merz dostrzegają prawdziwe oblicze Rosji, co promuje pozycję Polski. W przypadku AfD i ZN nawet wojna na Ukrainie nie była w stanie podważyć koncepcji odbudowy osi Paryż-Berlin-Moskwa, albo przynajmniej stworzenia bilateralnych układów Paryż-Moskwa oraz Berlin-Moskwa. Dla narodowej Francji, Polska jest niewidoczna na mapie geopolitycznej, a dla narodowych Niemiec, znów staje się potencjalną ofiarą ekspansji politycznej oraz ekonomicznej. Trump sprawił, że stawianie na budowę bezpieczeństwa w oparciu o Europę stało się modne i wygodne. Jest to myślenie kompletnie nieodpowiedzialne i prowadzące na manowce. Najważniejsze jest zwiększanie samodzielności strategicznej, co powinno być realizowane w oparciu o amerykański parasol. Wzmacniany bliskością relacji na linii Waszyngton-Warszawa. Nawet silna Francja - pod wodzą ugrupowania Le Pen - nie będzie stanowić dla Polski oparcia. Nie mówiąc już o Niemczech, w których AfD - nawet jeśli nie będzie rządzić z braku zdolności koalicyjnej - będzie wywierało presję polityczną na resztę elit. Te w obawie przed utratą wyborców zrobiły zwrot w polityce migracyjnej. Zwrot w kontekście otwarcia na Rosję i odcięcia się od problemów Polski byłby jeszcze łatwiejszy. Niestety, ale Zachodu Europy nie można traktować jako perspektywicznego partnera w zakresie bezpieczeństwa. Priorytety Polski są proste i pisałem o nich w "Polsce do potęgi": 1⃣ Zwiększanie samodzielności strategicznej 2⃣ Korzystanie z płaszcza NATO z naciskiem na relacje z USA. 3⃣ Budowa relacji z partnerami dzielącymi naszą perspektywę (region) ze świadomością, że nie ma tutaj siły, która zrobi cokolwiek za nas, a to Polska musi wziąć na siebie ciężar za bycie liderem. Liczenie na Francuzów i Niemców w perspektywie kolejnej dekady to błąd. Trzeba taktycznie wyciskać z obecnej koniunktury co się da i wykorzystywać napoleońskie ambicje Macrona oraz racjonalność Merza by osiągać bieżące korzyści. Natomiast Macron i Merz zaraz znikną z polityki i mam obawy, że lepiej to już nie będzie.
Patrycja Anna Tepper@tepper_anna

Sytuacja w Niemczech wygląda obecnie w skrócie tak: AfD jest najsilniejszą partią, bije rekordy popularności, a zerknijcie tylko na dystans do CDU/CSU SPD na poziomie die Linke, którą złożono już do grobu Koalicja ma poparcie na poziomie 1/3 i to nie jest już dawno większość->

Polski
70
70
531
57K
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@MarekMeissner Tylko to bardziej niszczyciel czołgów niż czołg. Ps. Aw środku tego muzeum dużo fajniejsze rzeczy ;)
Polski
0
0
0
11
Paweł Rakowski
Paweł Rakowski@pawelrakowski85·
@rightside34 Hezbollah wjeżdżał w izraelskie posterunki ciężarówkami więc też nie wiem jak chcą wrócić do koncepcji z lat minionych. Ale jeśli pójdą do sprawy poważnie to coś wymyślą.
Polski
2
0
4
128
Paweł Rakowski
Paweł Rakowski@pawelrakowski85·
Hezbollah grozi, że wróci do zamachów samobójczych w południowym Libanie, które stosował w latach 80-tych i 90-tych zanim Nasrallah ich nie zakazał jako szkodliwych wizerunkowo oraz politycznie….ale czasy polityki już się skończyły więc może iść full service.
Al Jazeera Breaking News@AJENews

BREAKING: Hezbollah to Al Jazeera Arabic - We will return to suicide operations in occupied Lebanese territory 🔴 LIVE updates: aje.news/ogpzb9?update=…

Polski
3
8
74
2.8K
Radosław Kwiatkowski
Radosław Kwiatkowski@herodotrk·
@DRatka1 Tak samo "brukselscy geniusze" nie rozumieją, że odejście Trumpa zasadniczo nie zmieni strategii geopolitycznej USA.
Polski
2
0
3
67
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@MarekMeissner To są wręcz optymistyczne dane bo ilu jest takich to w badaniu odpowiedziało że broniło by bo wypadało tak powiedzieć.
Polski
0
0
0
100
Marek Meissner
Marek Meissner@MarekMeissner·
Wszystko to prawda. Co gorsza, pokazuje to że sondaże które pokazują że tylko 47% Polaków chce w razie W Polski bronić też są absolutnie prawdziwe
Bartłomiej Wypartowicz 🇵🇱@WypartowiczBa

W Polsce od wczoraj widać wyraźną falę emocji i wręcz pewną histerię po artykułach związanych z zasadniczą służbą wojskową. W internecie powtarza się jeden schemat: „jak coś się zacznie, to po prostu wyjadę”. No nie bardzo bym powiedział. W momencie realnego zagrożenia państwo przestaje funkcjonować w trybie pokojowym. Na podstawie Ustawy o obronie Ojczyzny możliwe jest wprowadzenie stanu wojennego, który radykalnie ogranicza swobody obywatelskie, w tym możliwość swobodnego przemieszczania się. Granice mogą zostać bardzo szybko uszczelnione, a osoby zdolne do służby wojskowej nie będą mogły ich opuścić. Plus takie decyzje nie musza zapasc dopiero w chwili ataku. Jeśli zagrożenie zostanie uznane za realne, państwo może działać z wyprzedzeniem. W takiej sytuacji próba wyjazdu w ostatniej chwili może się po prostu nie udać, bo system kontroli będzie już działał. Wbrew temu, co czasem pojawia się w dyskusjach, nie jest to kwestia decyzji NATO. Sojusz nie reguluje tego, czy obywatele mogą opuszczać kraj. Jednak jego podejście, widoczne chociażby w NATO Strategic Concept 2022, opiera się na założeniu, że państwa muszą być zdolne do szybkiej mobilizacji i utrzymania swoich zasobów, w tym ludzi. To państwo decyduje, kto zostaje, a nie kto chce wyjechać. Dlatego kluczowe nie jest to, czy ktoś zostanie później sprowadzony z zagranicy, tylko czy w ogóle uda mu się wyjechać. Państwo ma interes w tym, by osoby zdolne do służby pozostały na miejscu, i posiada narzędzia, aby to wyegzekwować. Równolegle uruchamiana jest mobilizacja, która wcale nie wygląda tak, jak wielu osobom się wydaje. W Polsce istnieje mechanizm szybkiego doręczania powołań, w którym czas na stawienie się do jednostki może być liczony w godzinach. Najpierw obejmuje to osoby z doświadczeniem wojskowym, ale bardzo szybko może rozszerzyć się na kolejne grupy. Zamiast planowania wyjazdu wiele osób może po prostu otrzymać wezwanie i obowiązek natychmiastowego stawienia się. Brak reakcji na takie wezwanie nie jest traktowany jak zwykłe wykroczenie administracyjne, tylko jako poważne naruszenie prawa. Zgodnie z Ustawa o obronie Ojczyzny grozi za to grzywna, ograniczenie wolności, a nawet kara pozbawienia wolności do kilku lat. W warunkach stanu wojennego sytuacja robi się jeszcze poważniejsza, bo uchylanie się od służby może zostać uznane za dezercję, co wiąże się z dużo surowszymi konsekwencjami. Do tego dochodzą skutki praktyczne. Osoba, która nie stawi się na wezwanie, może zostać objęta działaniami służb, mieć problemy administracyjne i ograniczone możliwości funkcjonowania w państwie. W teorii można próbować unikać obowiązku, ale w realiach wojennych oznacza to życie w ciągłej niepewności i ryzyku odpowiedzialności karnej. Dochodzi do tego rzeczywistość funkcjonowania państwa w czasie wojny. Przemieszczanie się po kraju staje się ograniczone, ponieważ drogi są podporządkowane wojsku, infrastruktura transportowa może być celem ataków, a paliwo podlega reglamentacji. Nawet mając samochód, można nie mieć możliwości jego użycia. W określonych sytuacjach państwo może również przejmować sprzęt potrzebny do działań obronnych, w tym niektóre pojazdy. Często pojawia się też argument, że wystarczy wyjechać do innego kraju w Europie i tam przeczekać. To również nie jest takie proste. Polska ściśle współpracuje z wieloma państwami. Wymieńmy chociażby Niemcy, Francje, Czechy, Słowacje czy Hiszpanie. W ramach tej współpracy działa Europejski Nakaz Aresztowania. Co prawda sprawy związane z obowiązkiem wojskowym nie zawsze prowadzą do automatycznego wydania danej osoby, ale poruszanie się między krajami w takiej sytuacji może być utrudnione i obarczone ryzykiem. Co istotne, te konsekwencje nie znikają z czasem. Nawet jeśli ktoś przebywa za granicą i uniknie natychmiastowych skutków, każda próba powrotu do Polski, nawet po wielu latach, moze zakończyć się zatrzymaniem i postępowaniem karnym. Można do tego dodać jeszcze kilka mniej oczywistych, ale bardzo realnych przeszkód, które w dyskusjach są często pomijane. Po pierwsze, infrastruktura graniczna i transportowa nie działa w próżni. W sytuacji kryzysowej nie tylko państwo moze wprowadzić kontrole, ale zwyczajnie pojawia się efekt przeciążenia. Lotniska przestają funkcjonować normalnie, część lotów jest odwoływana, przestrzen powietrzna może zostać ograniczona lub zamknięta, a priorytet dostają operacje wojskowe i ewakuacyjne. Nawet jeśli ktoś ma bilet, nie ma gwarancji, że samolot w ogóle wystartuje. A to może się stać jeszcze przed rozpoczęciem ewentualnej wojny, nie po fakcie, Podobnie wygląda sytuacja na drogach. Masowy ruch ludności powoduje korki na skalę, której nie da się ominąć sprytem i znajomościa dróg. Wystarczy spojrzeć na doświadczenia z początku wojny na Ukrainie, gdzie były dziesiątki kilometrów zatorów na głównych trasach wyjazdowych. Do tego dochodzą kontrole, punkty blokadowe i możliwe ograniczenia wjazdu po stronie państw sąsiednich. I nalezy pamietac, że nie wszystkie kraje automatycznie przyjmą każdego. W sytuacji nagłego napływu ludzi państwa mogą wprowadzać własne ograniczenia. selekcję, limity, wymogi dokumentacyjne albo priorytety dla określonych grup (np. kobiet z dziećmi). To oznacza, że nawet jeśli ktoś fizycznie dotrze do granicy, nie ma pewności, że ją przekroczy bez problemów. A co z pieniążkami na wyjazd? W warunkach kryzysu system bankowy może działać w ograniczonym zakresie, mogą pojawić się limity wypłat gotówki albo problemy z płatnościami zagranicznymi. Wyjazd na szybko często zakłada, że wszystko będzie działać jak zwykle, a to jedno z pierwszych założeń, które przestaje być prawdziwe. I na koniec: wyjazd w razie wojny nie jest kwestią wyłącznie indywidualnej decyzji czy zaradności. To złożony proces zależny od decyzji państwa, sytuacji międzynarodowej, infrastruktury i zwykłej logistyki. I właśnie te elementy sprawiają, że scenariusz „po prostu wyjadę” jest w praktyce znacznie trudniejszy, niż się wielu wydaje.

Polski
53
9
124
11.7K
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@art202202 @KWojczal Dokończenie nie nastąpi ale uważam że może sie stać to co z Irakiem po 1991, degradacja i wykastrowanie.
Polski
0
1
1
4
Artur
Artur@art202202·
@KWojczal Ciągle liczę na "dokończenie" tego reżimu. Sądzę, że Trump woli deal niż następny miesiąc okładania Iranu ale jak w powyższych punktach reżim może przeszacować. Czasu jest i dużo i mało jednoczesnie. Do midterm jest 6 miesięcy, ale w 3 trzeba to rozstrzygnąć pozytywnie dla USA.
Polski
1
0
1
34
Krzysztof Wojczal
Krzysztof Wojczal@KWojczal·
Nie wszyscy widzą sytuację tak jednostronnie jak w Polsce. Z drugiej strony, pomimo tych oczywistych przewag, najważniejsze jest jednak to, jak kalkuluje irańskie przywództwo. To stoi przed kilkoma zagrożeniami. 1️⃣ Wstrzymanie wojny bez konkretnych gwarancji sprawi, że Teheran wciąż będzie musiał się dozbrajać. A to sprawi, że ryzyko kolejnego uderzenia za jakiś czas jest b. wysokie. Więc Teheran oczekuje wiarygodnych i pewnych gwarancji. 2️⃣ Takich gwarancji ani USA ani Izrael nie dadzą, bo te państwa są w oczach reżimu... Niewiarygodne. A ponieważ nikt na świecie nie może powstrzymać USA przed atakiem na Iran (jak widać) to nie istnieją takie gwarancje, które będą pewne dla Iranu. 3️⃣ Wobec powyższego jedyną pewną gwarancją dla Teheranu jest odbudowa wlasnej potęgi militarnej. Szybko. A to... Jest nieakceptowalne dla USA i Izraela. Zataczamy krąg... 4️⃣ Reżim próbuje więc wymusić warunki pokoju, których USA nie zaakceptuje. Przelicytowanie w tym zakresie może kosztować Iran potężne konsekwencje gospodarcze, a może nawet straty w infrastrukturze energetycznej. Co prowadziłoby do też do eskalacji wobec p. arabskich. Niemniej strategia upartej walki na wyniszczenie będzie kosztowna dla reżimu, bo ten potrzebuje potencjału i środków państwa na utrzymanie władzy. Gra va bank to stąpanie po ultra cienkim lodzie. 5️⃣ Z drugiej strony Iran mógłby zaakceptować porażkę i zgodzić się na rozbrojenie. Atomowe i rakietowe. Wejść na ścieżkę pokojowej kohabitacji. Tutaj jednak uznane to będzie za prestiżową klęskę. Ambicje stania się regionalnym mocarstwem dyktującym warunki innym legną w gruzach. Reżim ajatollahów i IRGC na to nie pójdzie. Byłoby to też ryzykowne z uwagi na osłabienie władzy i drogę do jej powolnej degradacji a wreszcie nawet zmiany. Jak widzicie, z perspektywy Teheranu, wybory są trudne. Liczenie na to, że blokada Ormuz doprowadzi do kapitulacji stanowiska USA i Izraela może być zbyt optymistyczna i doprowadzić do katastrofy w kraju. Wciąż irańskie władze kalkulują w sposób racjonalny, ale działają ostro, bo nie widzą dla siebie wyjścia z tej pułapki, jak zaginione pod ścianę zwierzę. Nadzieją jest to, że Trump swoim zwyczajem cofnie się o dwa kroki i da wyjść reżimowi z sytuacji z twarzą, ale jeszcze reżim musi siè na to zgodzić e nadziei że deal będzie trwały, ale z perspektywą że są szanse że do 3 uderzenia nie dojdzie. Trudny węzeł do rozwiązania.
Mike@Doranimated

My latest in the Free Press. Contrary to critics who assert that Iran has seized the initiative through asymmetric tactics such as missile strikes and disruptions in the Strait of Hormuz, I argue that President Trump retains decisive strategic leverage. Rather than pursuing immediate regime change or civilizational destruction, Trump has imposed sustained economic pressure while preserving the option to target critical infrastructure. Iran’s economy, which is was already in severe crisis prior to the conflict, now faces systemic collapse, with wartime damage estimated at up to $270 billion, projected GDP contraction of approximately 10 percent, inflation approaching 69 percent, crippled petrochemical and steel industries, a frozen stock exchange, and a prolonged internet blackout. As economic strangulation intensifies, internal regime divisions have sharpened, particularly following the death of Supreme Leader Ali Khamenei. Time works in America’s favor: the longer the pressure continues without full escalation, the weaker the Islamic Republic becomes, forcing Tehran to choose between its nuclear program and national survival. The “whip hand” belongs not to the IRGC, but to Donald Trump.

Polski
15
10
122
16.3K
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@ianjey600 @KWojczal To jest do zrobienia jak najbardziej ale potrzebna do tego stabilizacja w Syrii.
Polski
0
1
1
8
Anjey
Anjey@ianjey600·
@KWojczal Iran stanie się Wenezuelą. W ciagu 7-10 lat, niezależnie od tego co się teraz wydarzy, caly eksport ropy z Zatoki ominie Ormuz.
Polski
1
0
0
142
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@AryoSomeGumul Prawie jak Teheran po zbombieniu przez Izrael. Robi wrażenie.
Polski
0
0
1
119
Aryo
Aryo@AryoSomeGumul·
Póki mnie nie było, to widzę, że Tuapse już nie jest portem z dużym składem paliwa. Wszystko zostało wysłąne do chmury
Aryo tweet media
Polski
9
12
400
8K
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@pawelrakowski85 Z filmiku wnioskuję że jednak kierowca przeżył. Osobiście liczyłem że podczas tej rundy będzie więcej filmików z takich gongów a tu bieda. Ta wojna to zdecydowanie nie jest powtórka z 2006.
Polski
0
0
0
6
AllSoTiresome
AllSoTiresome@tireandsome·
@Osinttechnical US navy is such a waste of money. All those ships cannot open a 20 mile strait
English
1
0
0
213
OSINTtechnical
OSINTtechnical@Osinttechnical·
The USS George H.W. Bush carrier strike group has arrived in the CENTCOM AOR. A trio of US Navy carriers are now operating in the region.
OSINTtechnical tweet media
English
71
187
1.5K
135.2K
Ubik1985
Ubik1985@ubik1985·
@GuzinskiKacper @wolski_jaros @WojenneH Bo w sumie to Niemcy przegrały tę wojne na morzu i w powietrzu a nie na lądzie. Bitwa o Atlantyk i amerykańska kampania lotnicza były decydujące dla losów tej wojny.
Polski
0
0
0
14
tegesszmeges
tegesszmeges@GuzinskiKacper·
@wolski_jaros @WojenneH Tu bardziej winne było raczej państwo niemieckie jako takie i przedewszystkim Luftwaffe która na początku 44 to już leżała, kwiczała i błagala żeby ktoś ją dobił, brak możliwości osłony wojsk własnych z powietrza razem z prowadzeniem dużych manewrów to nie dobry pomysł.
Polski
1
0
2
221
Jarosław Wolski
Jarosław Wolski@wolski_jaros·
Ja bym tutaj zwrócił uwagę na kontekst o którym wiele osób mówiło, który też podnosiłem, a który może trochę umyka: drony stały się odpowiednikiem lotnictwa które izoluje pole walki. W 1944 były to Typhony i Thunderbolty obecnie są to tysiące dronów które wraz z artylerią robią to samo tylko lepiej: rozwalają logistykę szczebla brygada-batalion i batalionu na dystansie 5-10-30km od FEBA. Poziom strat przy przekraczaniu strefy izolacji pola walki wynosi od 40-60% co oznacza że logistyka de facto nie działa lub jest jednorazowa ponieważ w/w poziom strat oznacza w nomenklaturze i NATO i RUS de facto zniszczenie jednostki i konieczność jej wycofania celem odtworzenia. To samo tyczy się rotowanych oddziałów - tak w teorii są one niszczone lub porażone w stopniu uniemożliwiającym działania ZANIM zrotują już walczące oddziały. No i na ukraińskim polu walki - które jest pewnym wynaturzeniem - są dwa podejścia: 1) ukraińskie obarczone małymi rezerwami osobowymi które polega na wykorzystywaniu bezzałogowców w np. logistyce batalionu. Oraz starannym planowaniu rotacji i uzupełniania środków z walki z uwzględnieniem pogody, pory dnia, WRE i nawet czasowego obezwładnienia BSP przeciwnika. Czyli lepiej stracić gąsienicowego "drona" który wiezie zaopatrzenie niż załogowy pojazd z żołnierzem/żołnierzami. 2) rosyjskie - Wania, łap motorynkę lub skonfiskowane pijakowi Żyguil, ładujemy to pod korek amunicją i paliwem no i za Rodiniu Wpieroood. Jak jakimś cudem przeżyjesz to zostajesz od razu szturmowcem oddziału do którego dotarłeś. Owe działania wbrew pozorom nie są kompletnym kamikaze bo robione są też z uwzględnieniem pogody i WRE. Ale Rosjanie na osiołkach, rowerach, ładach, buchankach i innych stworach z MadMaxa z bagien faktycznie inaczej "żywią wojnę" w jej taktycznym wymiarze. Ponosząc przy tym wysokie straty. U nas nie wiem czy w SG i IWSz jest jakakolwiek trwałą refleksja na temat w/w. Osobiście uważam że żadna logistyka krajów NATO nie jest w stanie działać w uwarunkowaniach ukraińskiego pola walki. No i teraz można mieć dwa podejścia: "we are NATO" i nic nie zmieniamy albo trzeba sobie uczciwie powiedzieć że mamy problem (jak każda armia w takich uwarunkowaniach) i coś z tym trzeba robić.
Michał Dworczyk@michaldworczyk

Minister obrony Ukrainy @FedorovMykhailo zadeklarował, że docelowo "100% logistyki frontowej" ma być realizowane przez pojazdy bezzałogowe. Kilkukrotnie obserwowałem transport sprzętu, środków bojowych czy pożywienia w pobliżu linii frontu i na pewno kierowanie ciężarówką czy pickupem w warunkach intensywnego pola walki to dzisiaj zadanie dla odważnych. Choć cierpię na infekcję, którą na X się nazywa #dronoza, na razie trudno mi sobie jednak wyobrazić pełną zastępowalność. Przy tym nie można odmówić Ukraińcom konsekwencji w przełamywaniu barier i wdrażaniu dronów do wykonywania kolejnych zadań na rzecz sił zbrojnych: właśnie ogłoszono plan zakupu ok. 25 tys. lądowych bezzałogowców, dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. Jak zawsze, trzeba do doświadczeń ukraińskich podchodzić uważnie i wyciągać wnioski, a nie kopiować 1:1. W artykule @WypartowiczBa na @Defence24pl cytowany jest jeden z ukraińskich przedsiębiorców, który wskazuje na ważną rzecz: państwo musi być proaktywne, wskazać pożądane kierunki rozwoju branży bezzałogowców lądowych i stworzyć odpowiednie uwarunkowania prawne do ich funkcjonowania. Dzisiaj na Ukrainie jest to konieczne z powodów obronnych, ale za chwilę te same pytania zaczną dotyczyć sektora cywilnego: logistyki, transportu miejskiego czy rolnictwa.

Polski
37
28
381
61K