Karolus 

10.7K posts

Karolus  banner
Karolus 

Karolus 

@vonMossberg

Designer & illustrator. Experienced in graphic & motion design. Sport Shooting Instructor. Hunter. Atheist. Слава Україні! 🇵🇱 🇺🇦

Warsaw, Poland Katılım Ocak 2010
1.5K Takip Edilen523 Takipçiler
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
@Skalinskalin Od wczesnych lat 90-tych to się nie udaje. Plakat gemialnego plakacisty i grafika Stasysa Eidrigevičiusa, a na nim jego syn Ignacy, obecnie wybityny sportowiec, strzelec i instruktor IPSC.
Karolus  tweet media
Polski
0
0
5
79
Sławomir Kalinowski
Sławomir Kalinowski@Skalinskalin·
Myślicie, że jeszcze można zszyć dwie Polski w jedną? Ryc. Matylda Damięcka
Sławomir Kalinowski tweet media
Polski
555
192
909
57K
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
@ZimnaMagda Zwierzęta wiedzą, że mają prawa i nadawane przez Gozdyrę imiona i tytuły kociego synka?
Polski
1
0
3
42
Magda
Magda@ZimnaMagda·
Ochrona zwierząt to wyłącznie obowiązek ludzi, a nie prawo zwierząt. Dzieci są chronione gdyż są ludźmi i kiedyś rozwiną pełną zdolność prawną - zwierzęta nigdy. Pani Gozdyra celowo miesza pojęcia, bo jej wizja świata nie trzyma się logiki i broni się tylko absurdami.
Agnieszka Gozdyra@AGozdyra

Dzieci także nie potrafią przestrzegać prawa, a jednak konstytucja im te prawa gwarantuje (art.72). Konstytucja opisuje nie tylko prawa ludzi jako istot rozumnych, ale całościowy kształt państwa. Zresztą w wielu krajach prawa zwierząt są ujęte w ustawach zasadniczych.

Polski
4
1
22
283
Karolus  retweetledi
Michał Fiszer
Michał Fiszer@MichaFiszer·
A Rosjanie też palą grilla... Rafineria w Tuapse dostała po raz czwarty. Płonie rafineria i szumią knieje, różne drony są wśród nas, W Moskwie opowiadają starożytne dzieje, bo nadchodzi już ich czas...
Michał Fiszer tweet media
Polski
41
195
1.1K
27.7K
Karolus  retweetledi
Koło Łowieckie nr 4 Słonka w Poznaniu
W WLKP wojewoda nakazał wczoraj kołom łowieckim odstrzału sanitarny 3075 🐗. Na temat odstrzału sanitarnego dzików pojawia się w social mediach wiele kłamstw. Zapoznaj się z informacjami o odstrzale sanitarnym i rozpoznawaj nieprawdziwe informacji na ten temat!.🌿🌳🌲
Koło Łowieckie nr 4 Słonka w Poznaniu tweet mediaKoło Łowieckie nr 4 Słonka w Poznaniu tweet mediaKoło Łowieckie nr 4 Słonka w Poznaniu tweet mediaKoło Łowieckie nr 4 Słonka w Poznaniu tweet media
Polski
1
6
19
265
Karolus  retweetledi
ToMasz 👅™️
ToMasz 👅™️@TmChruptak·
W normalnych państwach, gdy drapieżnik atakuje człowieka albo doprowadza do śmierci człowieka, nie udaje się, że nic się nie stało. Najpierw zabezpiecza się ludzi, zamyka teren, ostrzega mieszkańców i turystów, a potem natychmiast identyfikuje konkretne zwierzę. Jeśli osobnik stracił lęk przed człowiekiem i stanowi zagrożenie - jest odławiany, usypiany albo eliminowany. Prof. Henryk Okarma (jeden z najwybitniejszych expertów w Polsce) nazywa takie zjawisko jak: drapieżnik bezczelny 👉wilk /niedźwiedź bezczelny‼️ Bez ideologii – bezpieczeństwo ludzi na pierwszym miejscu ❗Bo kto w Polsce chce słuchać expertow⁉️Siedzą w zaciszu swoich gabinetów i stawiają diagnozę, która okazuje się prawdziwa za jaki czas‼️ W Kanadzie, USA, Finlandii czy Szwecji po śmiertelnym ataku niedźwiedzia lub wilka służby działają od razu. Są komunikaty, patrole, monitoring, decyzje administracyjne i realne działania w terenie. Nikt nie tłumaczy drapieżnika „bo to natura” ❗🔴 Człowiek ma prawo czuć się bezpiecznie we własnym kraju. Ochrona przyrody jest ważna, ale życie człowieka jest ważniejsze. Jeśli zwierzę zaczyna traktować ludzi jak łatwy cel albo przestaje się bać, problem trzeba rozwiązać natychmiast. Inaczej kończy się tragedią, której można było uniknąć ❗🔴 Rozsądne państwo chroni i ludzi, i przyrodę - ale gdy dochodzi do ataku, priorytet jest jeden: bezpieczeństwo obywateli! ❗🔴 @prezydentpl @MarcinMozdzonek @ZZWspolnaSprawa @EwaZajaczkowska @krzysztofbosak @A_Zapalowski
Michał Ochendowski@BoncHc

Ale co tam, głos pseudo ekologów z warszaffki ważniejszy... polecam wysłuchać. youtu.be/6ixQefXrRjA?is…

Polski
1
2
14
1.4K
Karolus  retweetledi
Res Futura Data House
Res Futura Data House@Polityka_wSieci·
Afera wokół Kornelii Wieczorek 🛜 Zasięg: 95 MLN Reddit i Wykop przeprowadziły w kilka godzin weryfikację, której nie przeprowadziły redakcje, Kancelaria Prezydenta @prezydentpl ani żadna z fundacji. I właśnie ta dysproporcja nakręca dyskurs silniej niż sama afera. 78% dyskursu w sieci uznało sprawę za prosta: brak samodzielnych publikacji naukowych, brak potwierdzeń ze strony instytutów badawczych, brak działającej aplikacji – i Srebrny Krzyż Zasługi od Prezydenta. Obok tego rośnie wątek klasowy: sieć zestawia pieniądze ojca z zamkniętymi drzwiami dla młodych bez zaplecza i to zdanie uderza mocniej niż każdy argument prawny. Kancelaria Karola Nawrockiego operuje w warunkach skrajnie niskiej tolerancji błędu – każda kolejna wpadka nie jest traktowana jako incydent, tylko jako wzorzec. Oświadczenie matki zamiast wyciszyć dyskurs, zwielokrotniło jego zasięg. 8% aktywności nosi cechy koordynacji. resfutura.pl/afera-wokol-ko…
Polski
13
36
291
18.3K
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
@AGozdyra Dość nagonki na myśliwych, łowiectwo i dość patodziennikarstwa niekompetentnej baby.
Polski
0
0
0
8
Agnieszka Gozdyra
Agnieszka Gozdyra@AGozdyra·
Dość nagonki na zwierzęta i dość hipokryzji.
Polski
392
150
885
24.2K
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
Karolus @vonMossberg

Gozdyra to patodziennikarka, hejtująca i szczująca na myśliwych i łowiectwo. Do tego kompletnie pozbawiona kompetencji. Wypadek na poligonie pod Szczecinem nie miał NIC WSPÓLNEGO z myśliwymi i wykonywaniem polowań. Zdarzenie nie miało w ogóle nawet miejsca w obwodzie łowieckim! Winę za śmierć młodego żołnierza ponoszą wyłącznie dwaj oskarżeni mężczyźni, którzy w ramach "puchy" (samowolki) weszli na teren wojskowy, by kłusować. Samorząd, z którym na co dzień współpracowali, nie miał z ich nielegalną obecnością na poligonie żadnego związku. Stanisław H. faktycznie realizował usługi tzw. "miejskiego łowczego" na rzecz szczecińskiego magistratu, a Tomasz F. był jego współpracownikiem przy tym kontrakcie. Ich zadaniem było rozwiązywanie problemów z dzikimi zwierzętami na terenach miejskich Szczecina. Jednakże urząd miasta nie zlecił im odstrzału na terenie wojskowym. Powody, dla których mężczyźni odpowiedzą za kłusownictwo: Oskarżeni wjechali na teren pasa ćwiczeń taktycznych Brygady Zmechanizowanej całkowicie nielegalnie. Nie posiadali uprawnień, zezwoleń ani od wojska, ani od władz miasta do prowadzenia jakiegokolwiek odstrzału w tym miejscu. Śledztwo wykazało, że zlekceważyli prawo z premedytacją. W ciągu dwóch lat poprzedzających wypadek sprawcy polowali nielegalnie na tym poligonie co najmniej kilkanaście razy. TO BYŁ WYPADEK PODCZAS AKTU KŁUSOWNICTWA.

Polski
0
0
0
2
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
Karolus @vonMossberg

Problem w tym, że jesteś matołem z matmy i nie umiesz liczyć. Nie masz pojęcia o statystyce. Kto jest statystycznie groźniejszy: jeden niedźwiedź czy jeden myśliwy? Aby to sprawdzić, dzielimy liczbę ofiar przez wielkość populacji (dane z 20 lat): 🐻 Niedźwiedzie: 2 ofiary / 150 osobników ≈ 0,0133 zgonu na niedźwiedzia 🎯 Myśliwi: 30 ofiar / 135 000 osób ≈ 0,000222 zgonu na myśliwego Wynik: 0,0133 ÷ 0,000222 ≈ 60 Wniosek? Statystycznie, pojedynczy niedźwiedź jest aż 60 RAZY bardziej śmiercionośny niż pojedynczy myśliwy. Spotkanie z wylosowanym z populacji niedźwiedziem niesie ze sobą znacznie większe ryzyko! Dodatkowo: Myśliwi w Polsce wykonują rocznie około 4,5 MILIONA WYJŚĆ na polowanie. Oficjalne dane, każde wyjście na polowanie jest odnotowane w Księdze Ewidencji Wyjść na Polowanie. Jakie jest rzeczywiste ryzyko podczas polowań? Spójrzmy na ogromną skalę tego zjawiska z perspektywy 20 lat: 4,5 mln wyjść rocznie = 90 MILIONÓW wyjść w teren! ⚠️ W tym samym czasie zginęło 30 osób. Matematyka jest bezlitosna: 30 ofiar ÷ 90 000 000 wyjść ≈ 0,00000033 zgonu na wyjście. Wniosek? Średnio zaledwie 1 na 3 MILIONY wyjść myśliwych kończy się śmiercią człowieka. Czyli, łatwiej w Polsce zginąć od uderzenia piorunem, być zabitym przez niedźwiedzia, zginąć na hulajnodze w Miasteczku Wilanów niż zginąć w wypadku na polowaniu. #statystyka #ciekawostki #las #myślistwo #fakty #statystyka #przyroda #ciekawostki #las Pomogło? Darzbór.

Polski
0
0
0
4
fikost
fikost@fikost1·
@AGozdyra Tu przykład myśliwego i to z górnej półki, sędzia na zawodach, ciężko o bardziej "odpowiedzialnego" ;-) Przecież taki typ w lesie to większe zagrożenie dla ludzi niż stado wilków nawet et consortes z niedźwiedziami:-) Ale tutaj to OK, po co badania? po co?
Polski
76
324
916
19.8K
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
30 kwietnia 1940 roku, o świcie pod Anielinem koło Opoczna, w walce z Niemcami poległ major Henryk Dobrzański „Hubal”. Dziś przypada 86. rocznica Jego śmierci. Razem z Nim w anielińskim zagajniku zginął kapral Antoni Kossowski „Ryś” oraz koń majora „Demon”. To był ostatni rozdział oporu żołnierza, który broni nie złożył... Henryk Dobrzański był w dwudziestoleciu międzywojennym uosobieniem ułańskiej fantazji, wybitnym jeźdźcem i dumnym oficerem. Kiedy po wrześniu 1939 roku państwo polskie upadało pod ciosami najeźdźców, a dowództwo nakazywało ewakuację lub przejście do podziemia, on dokonał wyboru niezwykle dramatycznego. Odmówił zdjęcia munduru. Człowiek ten poświęcił absolutnie wszystko, włączając w to własną rodzinę i bezpieczeństwo, dla wojskowego sukna, które nosił. Zbuntował się przeciwko klęsce, sformował Oddział Wydzielony Wojska Polskiego i z podniesionym czołem kontynuował otwartą walkę na Kielecczyźnie, stając się pierwszym partyzantem II wojny światowej. Wlewał w serca Polaków nadzieję, dowodząc, że Wojsko Polskie wciąż istnieje i wciąż bije wroga. Z jego głębokim przywiązaniem do żołnierskich świętości wiąże się pewna symboliczna i mroczna anegdota. Hubal był kawalerem orderu Virtuti Militari, który zdobył za niezwykłe męstwo w wojnie polsko-bolszewickiej. Zawsze nosił go z ogromną dumą na piersi. Według relacji świadków, na krótko przed ostatnią bitwą, krzyż ten nagle i bez wyraźnego powodu odpiął się od jego munduru i z głuchym brzękiem upadł na ziemię. Wśród znużonych walką żołnierzy zapanowała ciężka cisza, a zdarzenie to odczytano jako najgorszy z możliwych omenów – złowróżbną zapowiedź zbliżającego się końca ich dowódcy. Ten koniec nadszedł w chłodny, kwietniowy poranek. Wskutek zdrady oddział został niespodziewanie otoczony przez przeważające siły niemieckie. Major Dobrzański zginął od kul z bronią w ręku, próbując z siodła przebić się przez pierścień okrążenia, dzieląc ostateczny los ze swoim wiernym żołnierzem i ukochanym koniem. Niemcy bali się go tak bardzo, że nie pozwolili mu na spokój nawet po śmierci. Ciało majora zostało zbezczeszczone, wystawione na widok publiczny dla zastraszenia ludności, a następnie wywiezione i potajemnie zakopane w nieznanym miejscu. Mimo upływu dziesięcioleci, niezliczonych poszukiwań, relacji i prac archeologicznych, grobu majora Henryka Dobrzańskiego do dzisiaj nie znamy. Ziemia wciąż pilnie strzeże tej tajemnicy, ale pamięć o niezłomnym oficerze na zawsze zapisała się w narodowej historii. Cześć Jego Pamięci #Hubal #MajorHubal #HenrykDobrzański #CześćJegoPamięci #Pamiętamy #HistoriaPolski #IIWojnaŚwiatowa #WojskoPolskie #BohaterNarodowy #Rocznica #Anielin #Partyzanci #VirtutiMilitari #Niezłomny #Patriotyzm
Karolus  tweet mediaKarolus  tweet media
Polski
0
2
14
402
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
Czy wiesz, że polowania z przewodnikiem na „trofea” przynoszą Afryce rocznie dochody rzędu od 300 do 450 milionów dolarów? Środki te przeznaczane są na ochronę dzikiej przyrody oraz programy zwalczania kłusownictwa. Narzekanie na X nic tu nie da. "Wiele grup antyłowieckich chce sprowadzić polowania na trofea do jednego: bogatych ludzi zabijających zwierzęta dla zaspokojenia własnego ego. To prosta historia. Jest ona również nieprawdziwa. Artykuł opublikowany przez organizację Born Free USA, zatytułowany „What Is Wrong with Trophy Hunting?” (Co jest nie tak z polowaniem na trofea?), przekonuje, że polowania na trofea są wymierzone w gatunki narażone na wyginięcie, nie wspierają w istotny sposób ochrony przyrody i przynoszą znikome korzyści lokalnym społecznościom. Obawy te zasługują na poważne traktowanie, gdy polowania są źle regulowane, zarządzane w sposób skorumpowany lub nie mają przełożenia na rzeczywiste rezultaty w zakresie ochrony przyrody. Żaden poważny myśliwy nie powinien bronić nielegalnego zabijania ani złego zarządzania. Udawanie, że wszystkie międzynarodowe polowania to jest to samo, co kłusownictwo lub okrucieństwo wobec zwierząt, nie ma nic wspólnego z ochroną przyrody. To aktywizm w przebraniu ochrony przyrody. Rzeczywistość jest taka, że dobrze regulowane polowania mogą nadać dzikiej przyrodzie realną wartość ekonomiczną w miejscach, w których dzikie zwierzęta są kosztowne w utrzymaniu, niebezpieczne i trudne do koegzystencji. Słonie niszczą plony. Lwy zabijają zwierzęta gospodarskie. Nosorożce wymagają zbrojnej ochrony. Siedliska naturalne muszą konkurować z rolnictwem, hodowlą bydła, rozwojem infrastruktury i ludzką ekspansją. Kiedy dzika przyroda nie ma żadnej wartości dla ludzi żyjących w jej sąsiedztwie, staje się obciążeniem. I właśnie w tym miejscu polowania robią różnicę. Pojedyncze, legalne polowanie może wygenerować pieniądze dla właścicieli gruntów, patroli antykłusowniczych i ochrony siedlisk, a także zapewnić miejsca pracy, mięso oraz wsparcie dla lokalnych społeczności. Może również stanowić zachętę do utrzymania dzikich terenów w ich naturalnym stanie, zamiast przekształcania ich pod uprawy rolnicze lub hodowlę zwierząt. Nawet organizacje takie jak IUCN czy WWF przyznały, że pod ścisłymi warunkami regulowane polowania mogą wspierać zachęty do ochrony przyrody, źródła utrzymania lokalnej ludności oraz ochronę siedlisk. Pytanie nie brzmi: „czy polowania wywołują u ciebie dyskomfort?”. Pytanie brzmi: „czy ten system generuje więcej dzikiej przyrody, więcej siedlisk, lepsze zarządzanie i silniejsze lokalne zachęty niż opcja alternatywna?”. Ponieważ alternatywa nie jest filmem Disneya. Alternatywą często jest kłusownictwo, trucie zwierząt, utrata siedlisk, ekspansja terenów hodowlanych, korupcja oraz sytuacja, w której lokalna ludność dowiaduje się od bogatych ludzi z zewnątrz, że musi ponosić koszty obecności niebezpiecznych zwierząt, nie czerpiąc z tego absolutnie żadnych korzyści. Myśliwi rozumieją coś, co często umyka w pełnych emocji sekcjach komentarzy: ochrona przyrody to nie tylko miłość do zwierząt. Chodzi w niej o zarządzanie nimi. Chodzi o siedliska. Chodzi o zachęty. Chodzi o żywność, pieniądze, użytkowanie gruntów, równowagę populacji i o ludzi, którzy faktycznie żyją z tymi zwierzętami każdego dnia. Nie musisz lubić polowań na trofea. Nie musisz sam chcieć tego robić. Jeśli jednak twoim rozwiązaniem jest zakazanie legalnych polowań bez zastąpienia utraconych funduszy, wartości gruntów, wsparcia antykłusowniczego, miejsc pracy i akceptacji lokalnej społeczności, to wcale nie rozwiązujesz problemu. Po prostu sprawiasz, że sam czujesz się moralnie lepszy, patrząc na to z dystansu. Prawdziwa ochrona przyrody musi działać w terenie. A w terenie myśliwi sfinansowali więcej siedlisk, więcej działań związanych z zarządzaniem dziką przyrodą i odnieśli więcej sukcesów w jej ochronie, niż kiedykolwiek dokona tego większość hejtujących ich ludzi." Artykuł z "Killshot Life" #rhinohunting #conservation #rhinohuntingisconservation #rhinohunt #ochronaprzyrody #myślistwo #dzikaprzyroda #polowanie #gospodarkałowiecka #polowanienatrofea #walkazkłusownictwem #ekologia #zarządzanieprzyrodą #conservation #wildlifeconservation #trophyhunting #antipoaching
Karolus  tweet media
Polski
2
0
8
89
Karolus  retweetledi
ToMasz 👅™️
ToMasz 👅™️@TmChruptak·
Darzbór @komisjamlodych❗️ Zwracam się z prośbą o podrzucenie odpowiedzi dla starszego gentlemana Amazonia is here (cokolwiek to znaczy😉)❗️ 👉 Problem w tym, że to Pan ma głównie opinie, a nie fakty. Dziki zaczęły pojawiać się w miastach na długo przed ASF w Polsce - jeszcze przed 2014 rokiem. To zjawisko opisano wcześniej w Berlinie, Barcelonie i wielu innych miastach Europy. W Berlinie konflikty z dzikami opisywano już w 2008 r. („Conflicts, Crises and Challenges: Wild Boar in the Berlin City”), a przypadki wejścia dzików do śródmieścia notowano jeszcze wcześniej. Badania Instytutu Leibniza wskazują wręcz, że w Berlinie i Barcelonie powstały trwałe populacje miejskie, odrębne od wiejskich. W Barcelonie naukowcy opisywali proces habituacji dzików do miasta już w 2012 r. 👉 czyli uczenia się, że człowiek, śmietnik i park to łatwe źródło pokarmu oraz bezpieczeństwo. Więc narracja, że „dziki są w miastach przez polowania ASF”, jest zwyczajnie fałszywa. Dziki weszły do miast dlatego, że są inteligentne i wykorzystały warunki stworzone przez człowieka: odpady, brak drapieżników, zieleń miejską i brak presji. To zjawisko nauka opisuje jako synantropizacja❗️ Dziki nie migrują z jednego końca Polski na drugi. NIE MIGRUJĄ ‼️Takie aktywistyczne teorie może sobie powtarzać @AGozdyra @DorozalaMikolaj ale naukowcy od dziesięcioleci to badają a wyniki są opublikowane od dawna! 👉 publikacje w załączniku - ktoś z Panstwa na pewno zna angielski❗️ Druga sprawa: walka z ASF to nie widzimisię PZŁ, tylko zadanie państwa związane z bezpieczeństwem żywnościowym, weterynarią i ochroną hodowli trzody chlewnej. Procedury wynikają z prawa krajowego i unijnego. Jeśli Pan tego nie rozróżnia, to pokazuje Pan brak podstawowej wiedzy prawnej i administracyjnej. Trzecia sprawa: matematyka epidemiologii jest brutalna. Im większe skupisko populacji dzika, tym większa liczba kontaktów między osobnikami i większe ryzyko transmisji wirusa. Modele ASF wskazują, że przy wejściu choroby do licznej, lokalnej populacji zakażenie rozprzestrzenia się lokalnie bardzo szybko. Czyli prędzej czy później, jeśli duże skupiska dzików będą utrzymywane w mieście, wybuch ASF będzie tylko kwestią czasu. A wtedy mieszkańcy zobaczą nie „ładne obrazki z relokacji”, tylko padłe zwierzęta w parkach, nad Wisłą, na osiedlach i kosztowną akcję sanitarną. Napisanie emocjonalnego posta na X jest dużo łatwiejsze niż z zarządzanie realnym problemem, który wymaga wiedzy‼️ Tego właśnie w Pańskich wpisach najbardziej brakuje. Konkluzja: Myśliwi zrzeszeni w PZŁ są narzędziem Państwa 👉 @DorozalaMikolaj doskonale to wie, lecz woli narzucać narrację, że za dziki w miastach odpowiadają myśliwi! Może nawet nie wie, że istnieje raport - Instytut Biologii Ssaków PAN: ASF i migracje dzika. Czyli bajka, że „myśliwi przepychają dziki i dlatego ASF I uciekają do miast” - 🎯 @ZZWspolnaSprawa wielokrotnie przestrzega☝️że czas apokalipsy dopiero nadejdzie‼️
ToMasz 👅™️ tweet mediaToMasz 👅™️ tweet media
Polski
4
8
23
586
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
@paulito_pl @PrzemekShura WoW! Ale oryginalne i kreatywne! Długo nad tym myślałeś, czy wyniosłeś z domu rodzinnego? Mamusia o chujach uczyła?
Polski
0
0
0
7
Takeshi Kovacs
Takeshi Kovacs@PrzemekShura·
Karma wróciła dla moredrcy zwierząt.. tak zginął milioner Ernie Dosio — brutalnie stratowany przez stado rozwścieczonych słoni wraz z młodym. Podczas polowania na antylopy myśliwi niespodziewanie natknęli się na ich stado w dżungli Gabonu. Słonie poczuły zagrożenie, wpadły w szał i stratowały 75-letniego Ernie’ego Dosio. Zapalony myśliwy od trofeów zginął jedynie słuszną śmiercią...
Takeshi Kovacs tweet media
Polski
71
66
582
22.5K
Karolus 
Karolus @vonMossberg·
Bzdury. Obecnie państwo polskie płaci myśliwym za odstrzał sanitarny dzika zryczałtowaną stawkę, która wynosi 350 zł za sztukę. W tej kwocie myśliwy, korzystając z prywatnej broni i sprzętu, musi pokryć koszty paliwa, wielu godzin spędzonych w łowisku, a także przetransportowania tuszy do chłodni i asystowania przy pobieraniu próbek weterynaryjnych. Dla porównania, zlecenia realizowane przez samorządy, które muszą wynajmować komercyjne firmy zewnętrzne do odłowu lub uśpienia dzików na terenach miejskich, kosztują podatnika średnio od 1100 do nawet 1600 zł za jedną sztukę, a do tego często doliczany jest koszt profesjonalnego transportu do zakładu utylizacyjnego wynoszący około 500 zł. Oznacza to, że na każdym zastrzelonym przez myśliwego dziku budżet państwa oszczędza co najmniej 1000 złotych w stosunku do najtańszych stawek rynkowych. Biorąc pod uwagę skalę walki z wirusem ASF, w ramach której rocznie odstrzeliwuje się sanitarnie średnio około 200 tysięcy dzików, obecny system kosztuje państwo około 70 milionów złotych. Gdyby to samo zadanie zlecić prywatnym firmom zewnętrznym, rachunek ten wzrósłby do co najmniej 300–400 milionów złotych rocznie. Z kolei powołanie do tego celu specjalnej państwowej służby – wymagającej zatrudnienia tysięcy pracowników na etatach, zakupu floty samochodów terenowych, broni, termowizji i paliwa – kosztowałoby państwo od 1,5 do 3 miliardów złotych rocznie na samo jej utrzymanie. Warto tu przywołać często podawany przez analityków przykład szwajcarskiego kantonu Genewa, który zrezygnował z myśliwych na rzecz zawodowych strażników przyrody; tam koszt redukcji jednego dzika przez urzędnika państwowego wynosi w przeliczeniu ponad 10 tysięcy złotych. Można więc konkretnie podsumować, że tylko na samym zwalczaniu ASF poprzez odstrzał sanitarny dzików państwo zyskuje rocznie od 230 do ponad 300 milionów złotych czystych oszczędności, unikając zatrudniania zewnętrznych wykonawców.
Polski
0
5
20
213
Ola_Kru
Ola_Kru@ola_kru·
@vonMossberg @PrzemekShura Piekna rozprawka, tylko co to ma wspólnego z motywacją tego zjeba? Nic, poza tym, że typ płacił za możliwość zastrzelenia zwierzęcia, BO LUBIŁ ZABIJAĆ.
Polski
1
0
1
25