Karol

520 posts

Karol banner
Karol

Karol

@technokarol

hardcore techno development

Kraków, Polska เข้าร่วม Nisan 2014
978 กำลังติดตาม79 ผู้ติดตาม
Ewa Zajączkowska-Hernik
Ewa Zajączkowska-Hernik@EwaZajaczkowska·
Tego się nie spodziewałam 🙂 Z @RobSchneider w Budapeszcie na Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej 🇵🇱🤝🇭🇺
Ewa Zajączkowska-Hernik tweet media
Polski
202
92
2.1K
90.8K
Karol
Karol@technokarol·
@PatrykSlowik Właściwie to o czym jest ten tekst? Autor popisał się trochę erudycją, ale na tezę i sensowne argumenty nie starczyło już miejsca.
Polski
0
0
2
239
Patryk Słowik
Patryk Słowik@PatrykSlowik·
Nasz portal powstał też dla takich tekstów. Doktor Marcin Darmas, nasz redakcyjny kolega: W jednej z najbardziej przejmujących scen powieści „Uległość” Houellebecqa bohater szuka Boga, ale nad głową znajduje jedynie czujnik dymu. Ten obraz mówi więcej o współczesności niż niejeden traktat filozoficzny. Od zmarłego w ostatnich dniach Jürgena Habermasa aż po prowokacje Slavoja Žižka powraca jedno pytanie: czy w świecie zdominowanym przez technikę człowiek potrafi jeszcze odnaleźć sens? Pewnie tekst nie dla wszystkich, ale obiecaliśmy, że nie będziemy traktować Czytelników jak idiotów. Oczywiste jest to, że odsłony "robi się" w inny sposób. Ale w dziennikarstwie nie chodzi tylko o "robienie" odsłon. Zapraszam, warto! zero.pl/news/czujnik-d…
Polski
14
30
272
15.9K
Karol
Karol@technokarol·
@mmagierowski @wirtualnapolska mam nadzieje, że się będą redaktorzy spierać i nie będzie spijania sobie z prawicowych dziubków, pozdrawiam!
Polski
0
0
1
228
Karol
Karol@technokarol·
@jciesz system git wiadomo, ale o jakie bezwzględne przejęcie władzy chodzi? normalnie wybory przerżnęliście lol XD
Polski
0
0
5
468
Janusz Cieszyński
Janusz Cieszyński@jciesz·
Polska po najbardziej bezwzględnym od dekad przejęciu władzy przez obecną koalicję postanowiła wyciągnąć poza nawias partyjnej nawalanki obszar cyberbezpieczeństwa. W efekcie budowane od dekady instytucje coraz skuteczniej bronią Polski Mniej sekciarstwa, więcej takich newsów.
Krzysztof Gawkowski@KGawkowski

Po 6 latach prac Polska będzie miała nowoczesny Krajowy System Cyberbezpieczeństwa👌💪 To wielki krok w stronę większego bezpieczeństwa Polski w cyberprzestrzeni. Zyskają obywatele, instytucje i firmy. Powstaną nowe sektorowe zespoły CSIRT, wzmocnimy koordynację działań na poziomie krajowym, zgłaszanie incydentów cyberprzestrzeni będzie łatwiejsze, a reakcja na nie szybsza. Ustawa KSC daje konkretne narzędzia do ochrony danych, usług publicznych i infrastruktury krytycznej. Prezydent oczywiście uznał, zapewne dzięki podszeptom zagranicznych lobbystów, że warto dalej rzucać Polsce kłody pod nogi i część przepisów skierował do swoich sprzymierzeńców z Trybunału Konstytucyjnego. Dla wielu firm i instytucji to oznacza życie w ciągłej niepewności, konieczność odwlekania inwestycji czy gotowość na różnego rodzaju spory prawne. Państwo jednak już umie radzić sobie z taką destrukcją i będzie szybko oraz sprawnie wdrażać nowe rozwiązania, które daje KSC. Dziękuję @PawelOlszewski i całemu zespołowi @CYFRA_GOV_PL za dwa lata ciężkiej pracy, odpierania ataków na to prawo i sprawne przeprowadzenie ustawy przez Parlament. Przed nami kolejny etap pracy - wdrożenie nowych rozwiązań w życie, to zadanie którego efektem będzie zupełnie nowy wymiar bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni.

Polski
22
26
264
37.6K
Karol
Karol@technokarol·
@AlkoInwestor @Trollik_Maciek mam wrażenie, że nie uwzględniasz tutaj kosztu alternatywnego, bo mogłeś np. wysłać dzieci do zbierania plastikowych butelek, puszek etc. a nie do zbierania przez godzinę albo i dłużej (!) pączków w sklepie
Polski
0
0
1
123
Alkoholowy Inwestor
Alkoholowy Inwestor@AlkoInwestor·
Tłusty Czwartek mógłby być co miesiąc. Jako osoba odpowiedzialna za firmowe wydarzenia na początku tygodnia otrzymałem budżet na pączki. „Kup w lokalnej cukierni albo obojętnie gdzie. Ważne, żeby były dobre”. „Obojętnie gdzie”? Przyjąłem wyzwanie. Plan był prosty. Bierzemy pączki w dyskoncie, prosimy klientów lokalnej cukierni o wzięcie faktury na naszą firmę, podmieniamy opakowania i zanosimy pączki z dyskontu do biura. Reszta kapitału zostaje w kieszeni. Scenariusz powtarzamy co roku, więc mieliśmy doświadczenie. FV od ludzi w cukierni nie była problemem. Synowie załatwili ją ckliwą historyjką w 10 minut. To samo z opakowaniami. Pozostało upolować najlepszą cenę w dyskoncie. W poniedziałek młodzi meldują: - Tata, Lidl 79 groszy, Biedronka 69. Idziemy? - Drogo – odpowiadam. – Zejdą niżej. Wtorek to samo. - Tata, może lepiej kupimy teraz, mniejszy zysk, ale pewny strzał. Co jak zabraknie? - Nie zabraknie. Zejdą niżej. Znam ich Środa. Synowie już lekko spanikowani, ale w końcu krzyczą: - Tata! Jest! W Lidlu są po 9 groszy, w biedronce po 5! Jedziemy! – Nie. Jedziemy do Kauflanda. Ubierzcie się w stare ciuchy. – Do Kauflanda? Po co? – patrzą zdezorientowani. Kładę telefon na stole i pokazuję im grafikę z promocją. Przy zakupach za 100 zł – karton pączków gratis. Od razu wiedzieli o co chodzi. Młodzi krążyli po Kauflandzie, skanując wzrokiem koszyki. Namierzali tych z większymi zakupami. Zagadywali, pytali czy biorą pączki, a potem wjeżdżała historia o tym, że „zbierają na specjalną akcję”. Ludzie, czując przypływ dobroci, ochoczo brali dla nich te kartony. Po godzinie mieliśmy ich cały bagażnik. W pracy dzisiaj rano tylko się uśmiechałem, słuchając opinii „koneserów”: – No, no, od razu widać, że rzemieślnicze. Nie to, co to gówno z dyskontu. Tak działa siła sugestii i odpowiednie opakowanie. A resztę pączków zamroziliśmy. Wystarczy przed Wielkanocą odmrozić i ustawić się na straganie. Kapitał nie może leżeć bezczynnie, nawet jeśli ma nadzienie różane. #FIRE #TłustyCzwartek #Oszczędzanie #Praca #Pączki
Alkoholowy Inwestor tweet media
Polski
251
102
5.9K
335.5K
Karol
Karol@technokarol·
@sjanus_pl @sylvcz co to za z dupy komentarz, pani redaktor naświetla istotny problem a ty wyjeżdżasz z jakąś komisją europejską, co ma jedno wspólnego z drugim
Polski
2
0
11
241
Szymon Janus
Szymon Janus@sjanus_pl·
@sylvcz Wiadomo, powinny być pod kontrolą Komisji Europejskiej i miłośników unijnych biurokratów jak Czubkowska.
Polski
5
10
291
3.9K
Karol
Karol@technokarol·
@levelsio @pioyoioy @justarieldotcom it’s always so fucking funny when someone says the smog data is fake when I literally can’t take my toddler outside for 3 days straight without him breathing the equivalent of a pack of cigarettes. Living in Cracow and this is the only con of being there, the rest is great btw
English
6
0
78
2.6K
@levelsio
@levelsio@levelsio·
🇵🇱 Poland is unanimously celebrated now as a fast growing, beautiful and safe country with few of the problems Western Europe is now having with crime But one remaining issue is the air quality especially in the winter Its air is worse than China now Apparently the problem is mostly households still heating with wood or coal but also many coal power plants
Lera 🦋 Clipwing@thiswillblossom

air quality in warsaw lately 😥 @levelsio what air purifier should i get

English
261
36
1.3K
278.3K
Karol
Karol@technokarol·
@europejskafirma @KlubJagiellonsk Panie Jerzy, proszę wrócić do bycia śmiesznym wujkiem, a nie pierdolić kocopołów że ruscy nie są dla nas zagrożeniem, bo są i ktokolwiek to kwestionuje jest albo debilem albo onucą (or both)
Polski
0
0
2
31
Jerzy Krajewski
Jerzy Krajewski@europejskafirma·
@KlubJagiellonsk Zagrożeniem dla Polski są Niemcy, a nie Rosja. Analizuję działania Niemiec. Ich podlizywanie się Izraelowi i USA, dostarczanie broni Izraelowi. I wyciągam wnioski, że szukają sojuszników, bo chcą nam odebrać ziemie zachodnie.
Polski
4
0
6
199
Klub Jagielloński
Klub Jagielloński@KlubJagiellonsk·
🇷🇺Orientacja prorosyjska miała w polskiej historii sens wyłącznie w warunkach skrajnej słabości państwa. Dziś takich warunków po prostu nie ma – a Rosja nie oferuje Polsce nic poza podporządkowaniem - Maciej Ryk klubjagiellonski.pl/2025/12/22/opc…
Polski
81
16
135
7.7K
Karol
Karol@technokarol·
@kadmitriev you pathetic soviet piece of shit
English
0
0
0
6
Hubert Stojanowski
Hubert Stojanowski@HStojanowski·
@KrzysztofCzop4 Typie ale jak się sadzisz to wypada zapytać o co chodzi. Na żywo wylapalbys bule i szybko nauczyłbyś się kultury dyskursu, a tak szczekasz zza anonimowego konta
Polski
5
0
194
7.6K
Karol
Karol@technokarol·
@EasyRid04682094 widać że jesień zadomowiła się na dobre w sercu pana doktora
Polski
0
0
13
279
Easy Rider
Easy Rider@EasyRid04682094·
Być może takie jest właśnie rozwiązanie zagadki, przez którą zostałem politologiem: w peryferyjnych państwach sezonowych po prostu nie ma prawdziwych podziałów socjopolitycznych. Są tylko klamki, na których wiszą stronnictwa. A my wraz z nimi.
Polski
8
4
102
8K
Easy Rider
Easy Rider@EasyRid04682094·
I tak oto toczony przez Polaków w ostatniej dekadzie spór o to, kim i jak być, niepostrzeżenie zmienił się już tylko w spór o to, z kim być. A z tych 3 ktosi, których mamy do wyboru, 1szego nasze bycie mało obchodzi, 2giemu przeszkadza, a 3ci je dopuszcza, ale na swoich warunkach
Polski
9
6
77
10K
Karol
Karol@technokarol·
@Druid631 @adamSzlapka na rozwiązaniu skorzysta tylko 87-89% społeczeństwa (taki odsetek osób korzysta w PL z Internetu), ale nie wprowadzajmy go bo losowy chłop nie może wydrukować jakiegoś kwitu z dupy 👍
Polski
1
0
9
89
Druid63
Druid63@Druid631·
@adamSzlapka Promesę na zakup z MSWiA też mam sobie pobrać z ADO i wydrukować samodzielnie? To druki ścisłego zarachowania.🤔 To jest ułatwienie DLA WAS nie dla obywatela. Moi rodzice 80+ mają codziennie zaglądać do ADO, bo może jakiś urząd coś przysłał? Pogięło was?! Że tak grzecznie spytam
Polski
1
1
32
1.8K
Adam Szłapka
Adam Szłapka@adamSzlapka·
Koniec papierowego awizo! 📬 Od 1 stycznia 2026 r. wszystkie urzędowe pisma trafiają prosto do Twojej internetowej skrzynki ADE - bez kolejek, bez stresu, bez papieru. Państwo działa szybciej, sprawniej i wygodniej, bo #RobimyNieGadamy
Polski
492
345
1.8K
202.4K
Krystian K
Krystian K@krystianK91·
@AGozdyra @onetpl @PolsatNewsPL Trzeba być skończonym imbecylem i idiotą, do tego fanatykiem, żeby zakładać z góry jedną wersje bez twardych dowodów
Polski
3
1
141
2.9K
Agnieszka Gozdyra
Agnieszka Gozdyra@AGozdyra·
‼️➡️„Trzeba być skończonym imbecylem, zdrajcą i swołoczą, by mówić, że to Ukraińcy wysadzili tory“ - Witold Jurasz, były dyplomata, obecnie publicysta @onetpl w @PolsatNewsPL
Agnieszka Gozdyra tweet media
Polski
827
161
1.1K
163.8K
Karol
Karol@technokarol·
@GrzegorzBraun_ utkaj pizde kacapie i wypierdalaj do moskwy
Polski
0
0
1
43
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun@GrzegorzBraun_·
A więc po tragifarsie „wojny dronowej” mamy teraz „bitwę o szyny” - kolejną antypolską prowokację, która podżegacze wojenni starają się wykorzystać do eskalacji napięcia, by wyegzekwować wreszcie bardziej powszechne przyzwolenie Polaków na czynienie z nich strony wojującej. Gen. @wieslawkukula @SztabGenWP już ogłosił stan wojny de facto (zapominając chyba, że to konstytucyjna prerogatywa @prezydentpl, w drugiej kolejności @KancelariaSejmu, a nie wodzów i widzusiów); etatowi szczwacze i naganiacze w mediach (np. @pawelkowalpl u @tterlikowski) i inni chętni „słudzy narodu ukraińskiego”wzywają wprost do delegalizacji i wyaresztowania opozycji, która psychozie i propagandzie nie ulega (konkretnie np. @Wlodek_Skalik z @KoronyPolskiej). Tymczasem doniesienia z miejsca dywersji (zdiagnozowanej pospiesznie na tłiterku przez premiera rządu warszawskiego @donaldtusk) nasuwają więcej pytań niż odpowiedzi - BRAK leja po wybuchu (więc może jednak ciekły azot, nie eksplozja skruszyła szynę?); ostrzeżenie o możliwych problemach podane w systemie kolejowym na godziny PRZED faktem; zgłoszenie o „nierówności toru” nadane dopiero po przejeździe KOLEJNEGO pociągu przez miejsce krytyczne, etc. Konfederacja Korony Polskiej @KoronyPolskiej🇵🇱 pozostaje jedynym stronnictwem pokoju i bezpieczeństwa narodowego - konsekwentnie opowiada się przeciw wpychaniu Polski w wojnę i zadłużaniu kolejnych pokoleń na potrzeby skorumpowanego banderowskiego reżimu kijowskiego. #ToNieNaszaWojna #PolskaZaPokojem - na kolejny marsz pod tymi hasłami zapraszam już w najbliższą niedzielę do Białegostoku #Białystok #FrontGaśnicowyZwycięży🧯
Polski
275
604
3.2K
143K
Karol
Karol@technokarol·
@jakubwiech ja też, ale potem dorosłem i było mi trochę wstyd, że uważałem taką "Rzeczpospolitą Kłamców" za jakąś prawdę objawioną. Jakbym miał porównać to do czegoś współczesnego to przypomina to czytanie strumienia świadomości Grzegorza Brauna XD
Polski
0
0
3
212
Kamil Stanuch
Kamil Stanuch@KamilStanuch·
@UOKiKgovPL Zrobiłem dla Was prostego agenta, który sprawdza każdą stronę dewelopera i raportuje, czy są na niej jawne ceny. 1) podaj URL 2) agent na bazie browser-use/Gemini-2.5-flash przechodzi podstrony i szuka cen 3) jeśli nie ma cen - zapisuje adres 135 linijek kodu.
Polski
45
108
1.1K
113.4K
Karol
Karol@technokarol·
@EmilTruszkowski polski fotograf Paweł Jaszczuk wydał cały album poświęcony temu zjawisku, nazywa się “Salaryman”, polecam
Polski
1
0
39
4.5K
Po Japonii - Emil Truszkowski
Po Japonii - Emil Truszkowski@EmilTruszkowski·
W Japonii istnieje zwyczaj i tradycja spania w miejscu publicznym jako forma pokazania pracowitości i oddania na rzecz firmy. Wielu japońskich pracowników uprawia ten rytuał po ostrym chlaniu z kolegami z pracy. Zazwyczaj wybiera się na ten cel miejsce blisko stacji kolejowej. Japończycy nawet jak są żulami śpiącymi na chodniku to zdejmują buty przed snem. Czasami inni Japończycy składają przy śpiących prscusiach ofiary w postaci napojów izotonicznych, żeby mieli po przebudzeniu.
Po Japonii - Emil Truszkowski tweet mediaPo Japonii - Emil Truszkowski tweet mediaPo Japonii - Emil Truszkowski tweet media
Polski
48
50
1.2K
119.3K
Karol
Karol@technokarol·
@pmichalowicz01 otóż to jest wychowany w Polsce Polak o imieniu Wojtek, znany w Krakowie uliczny jegomość, który kiedyś okupował jedną z ruder obok ś.p. ZetPeTe (niedaleko od miejsca w którym zrobiono zdjęcie)
Polski
0
0
15
3.5K
pi0tr ł0tr
pi0tr ł0tr@pmichalowicz01·
Przecież on się w 100% zasymilował, leży najebany z żubrem jak prawdziwy p0lak a wam i tak to przeszkadza rasistowskie zjebki xd
Olga Srokarczuk@WolnaRadio

Kraków

Polski
94
485
17.9K
507.5K
Tomasz Synowiec
Tomasz Synowiec@TomaszSynowiec·
Już w niedzielę wybory. II tura wyborów prezydenckich. Dlatego chciałbym wszystkich zachęcić i zmobilizować do zagłosowania na Karola Nawrockiego. Jest wiele powodów, wystarczyłoby powiedzieć byle nie Trzaskowski, to wystarczający powodów, ale są też powody, że warto zagłosować za Karolem Nawrockim. Śledziłem bardzo uważanie kampanię wyborczą, prześledziłem biografie i dokonania kandydatów, dlatego ten wpis będzie z tych dłuższych. Powodów jest mnóstwo, a i tak podaje je w formie skrótowej, natomiast zachęcam do przeczytania całości, zwłaszcza tych niezdecydowanych i mających wątpliwości czy zagłosować na Nawrockiego. Jeśli chcecie możecie napisać do mnie osobiście na priv. Chętnie odpowiem na każde pytanie, wątpliwość. Jeżeli ktoś woli, mogę również porozmawiać telefonicznie, jak ktoś nie ma numeru to go przekażę na priv. Długo zastanawiałem się, od czego zacząć czy od powodów dla których nie warto głosować na Trzaskowskiego, czy od powodów dla których warto zagłosować na Nawrockiego. Zachęcam do głosowania na Nawrockiego więc zacznę od jego licznych atutów. Dalej odniosę się krótko także do kampanii którą przeciwko niemu wytoczono, wskazując na część kłamstw i manipulacji wskazujących jak niewiarygodny jest to atak. Karol Nawrocki nie jest kandydatem nieskazitelnym, ma oczywiście swoje wady ale jego życiorys stawia go w bardzo pozytywnym świetle. Tak wiem, że dla osób poznających go z głównych mediów może to być szok i zaskoczenie. Nawrocki urodził się w zwykłej robotniczej, niezamożnej, choć też nie bardzo biednej rodziny. Ojciec tokarz, matka introligatorka. Dorastał w Siedlcach, dzielnicy Gdańska na blokowisku. Dla niego formą aktywności dostępną był boks i środowisko kibicowskie Lechii Gdańsk, nieliczne miejsca pozwalające mu działać. Stąd będzie pochodzić wiele znajomości, które w tej kampanii były używane przeciwko niemu, kontaktów których warszawski salon z prywatnym liceum sobie nie wyobraża. Karol Nawrocki bardzo młodo się ożenił, miał niewiele ponad 20 lat. Żeniąc się z Martą Nawrocką adoptował jej 2-letniego wówczas syna Daniela. Zamieszkali wówczas w 58 metrowym mieszkaniu z rodzicami i siostrą Karola. Młody Nawrocki wówczas dopiero studiował, żeby utrzymać rodzinę (później wspierając także finansowo rodziców podczas choroby ojca zakończonej jego śmiercią) podjął się pracy jako ochroniarz. Pracował po nocach, ponieważ przez dzień studiował. Nie przeszkodziło mu to zbudować świetnych relacji z synami (później urodził mu się drugi syn i córka) oraz nadal był aktywny sportowo jako bokser oraz amatorsko grając w piłkę. Ilu dwudziestolatków, będąc dopiero studentami, nie posiadając własnego mieszkania byłoby na tyle dojrzałych na taki krok budując wspaniałą rodzinę, która stoi dzisiaj za nim niezachwianie murem? W takich warunkach nie tylko skończył studia, ale kontynuował potem doktorat. I tak szczerze mówiąc niesamowicie mi tym imponuje, bo pokazuje to jego wytrwałość i hart ducha, żeby w takich warunkach osiągać kolejne sukcesy i przy tym tak dbać o formę fizyczną (być może imponuje mi to też dlatego, że to ostatnie mi nie wychodzi mimo dużo bardziej komfortowych warunków jakie miałem na ścieżce naukowej). To jednak nie wszystko, na tym aktywność Nawrockiego się nie kończyła, po godzinach zajmował się on jeszcze działalnością społeczną np. upamiętnianiem wyklętych. W takiej działalności w lewicowym wówczas Gdańsku nie było niczego koniunkturalnego, a jednak Nawrocki to robił. Od skromnych uroczystości pogrzebowe w Bazylice Mariackiej w Gdańsku w 2016 roku w intencji Danuty Siedzikówny “Inki” i Feliksa Selmanowicza “Zagończyka”. Jak opisuje to Maciej Kożuszek, który miał okazję brać udział w tamtych uroczystościach, wówczas nie wiedząc, że organizował je Nawrocki, były ostatnio problemy ze znalezieniem zdjęć Nawrockiego z tamtego wydarzenia, bo ciągle biegał i coś załatwiał. Polecam na marginesie mojego wpisu, jego artykuł jako osoby z tego samego pokolenia i tej samej dzielnicy o tej kandydaturze. To nie przypadek, że czasami Karol Nawrocki jest porównywany do J.D. Vance. Bo podobnie jak amaerykański wiceprezydeny mimo przeciwności losu, ciężką pracą i wytrwałością wyrwał się i osiągnął ciężką pracą awans, najpierw zdobywając doktorat (na marginesie prof. Dudek który był jego recenzentem, a dzisiaj jest zatwardziałym krytykiem, mówi dzisiaj, że praca spełniała minimalne kryteria dla doktoratu, ale jego recenzja wskazuje, że była znacznie lepsza) a później robiąc karierę w IPN czy Muzeum II wojny światowej. Na tej drodze Nawrocki spotykał różne osoby. Na sali bokserskiej nieraz byli to kryminaliści. W środowisku kibicowskim też różne osoby spotykał. Zaprowadziło go to kilka razy na ustawki. Nazywanie ich szczytną rywalizacją sportową jest zwyczajnie słabe, taką widać wybrał sztab taktykę. Razi mnie to, ale też jasne jest dla mnie jaka była droga życiowa Nawrockiego i choć traktuję to jako ciemniejszą plamę na życiorysie, to zwyczajnie nie potrafię nie doceniać, że będąc w takim środowisku z taką ścieżką życiową Nawrocki nie poszedł karierą przestępczą, ale został historykiem, który, o czym dalej był świetnym dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej i niezłym prezesem IPN. A siłę fizyczną potrafił wykorzystać też do obrony słabszych np. w 2021 stając w obronie kobiety atakowanej przez agresywnego partnera (znajdziecie o tym stare artykuły. Nawrocki postanowił nie używać tej historii w kampanii). Już jako dyrektor muzeum Nawrocki zaangażował się mocno w pracę resocjalizacyjną. Jeździł do więźniów z wykładami. Media oczywiście opisały jedynie to spotkanie na którym miał poznać skazanego sutenera, który skomentował kiedyś jego wpis na Facebooku, co zostało umieszczone w raporcie o jego znajomościach i zaczęło historię z atakami na Nawrockiego i opisywaniem go określeniami “alfons” czy sutener, co było bardzo mocno rozsyłane choćby przez trolle z sieci Giertycha. Służba więzienna miała nie znaleźć dokumentów potwierdzających to spotkanie. Czy to celowe “nieznalezienie” czy bałagan w papierach nie wiem? Może Nawrocki pomylił datę. O tym, że jest zaangażowany w działalność resocjalizacyjną wiedziałem, zanim zaczęto ją podważać, bo sprawdzałem jego działalność i dowiedziałem się dzięki temu, że za tą działalność został odznaczony Srebrną Odznaką za zasług w pracy penitencjarnej. Było to też podważane w jego relacjach z Wielkim Bu czyli Patrykiem Masiakiem, obecnie gwiazdą telewizyjną która walczy w Fame MMA, a który ma na swoim koncie wyrok za porwanie i pobicia (w mediach też był nazywany sutenerem, ale żadne źródła nie potwierdzają by kiedykolwiek stawiano mu takie zarzuty). Masiaka Nawrocki poznał na sali bokserskiej gdzie ścierali się w ringu na treningach. Masiak wrzucił zdjęcie z Nawrockim gdy spotkali się w Warszawie. Nawrocki wręczył mu wówczas książkę o Sergiuszu Piaseckim, przestępcy który stał się po odbyciu wyroku działaczem patriotycznym Informację o przykładzie Piaseckiego używanego na wykładach znajdziemy przy informacjach o odznaczeniu dla Nawrockiego kilka lat wcześniej. W 2017 roku Nawrocki został dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej. Został tam polecony wicepremierowi Glińskiemu przez Jarosława Sellina z którym znał się z lokalnej działalności w Gdańsku. Jako dyrektor wprowadził zmiany w muzeum eksponując m.in. takie postacie jak ojciec Maksymilian Kolbe, Rotmistrz Witold Pileceki czy rodzina Ulmów. Jego największym osiągnięciem było jednak przeprowadzenie ekshumacji i odnalezienia szczątków obrońców Westerplatte. Nawrocki odegrał kluczową rolę przy inicjowaniu i przeprowadzeniu tych prac. W 2021 Nawrocki został prezesem IPN, przy wyborze dostał poparcie nie tylko PiS. Nawrockiego poparła też Konfederacja oraz częśc Kukiz’15, Polskich Spraw i PSLu. W Senacie oprócz senatorów PSL-u poparł go nawet jeden z senatorów Koalicji Obywatelskiej. Bo wbrew temu co dzisiaj próbuje mu się zarzucać Nawrocki potrafił współpracować z różnymi środowiskami. Nawrocki był co najmniej solidnym prezesem IPN. Inicjatywy takie jak edukacyjne gry komputerowe, czy próba mocniejszego wejścia IPN na YT były umiarkowanym sukcesem, ale warto docenić inicjatywę. Oprócz tego Nawrocki prowadził aktywną dyplomację historyczną odwiedzając różne miejsca walcząc o pamięć o Polakach na świecie i o polskiej perspektywie historycznej. Np. podczas wizyt w Moskwie. Można zażartować, że Rosjanom niezbyt się spodobało, bo gdy przeprowadzał w Polsce akcję dekomunizacyjną i obalał radzieckie pomniki zakłamujące historię ostał wpisany na rosyjską listę osób poszukiwanych. Putinowska Rosja grozi mu 5 latami łagrów. Niezależnie od tej działalności był członkiem Rady Dyplomacji Historycznej przy MSZ. W mojej ocenie nie ustrzegł się tam też błędów, choćby wprowadzając zakaz publikacji przez pracowników prac poza IPN bez zgody regionalnych prezesów. Ma to naturalnie uzasadnienie, ale jeśli w praktyce blokuje czasami publikacje, to bilans jest ujemny. Ta sprawa stała się też początkiem jego konfliktu z prof. Antonim Dudkiem po tym jak w IPN z powodu złamania tych przepisów stracił jego były doktorant Michał Siedziako. Bilans jego pracy w IPN wciąż wypada jednak zdecydowanie na plus. To jest biografia warta zachwytu. Człowiek robiący wspaniałą karierę, budujący rodzinę pomimo przeciwności losu, osiągający wszystko ciężką pracą. Prawdziwy materiał na hollywoodzką historię. Postawa człowieka godnego podziwu i naśladowania. Gdy patrzę na jego biografię mam poczucie, że chciałbym w wielu rzeczach być tak dobry jak Nawrocki. Jak to przy kampanii prezydenckiej stara się zniszczyć tą biografię różnymi zarzutami. Pierwsza to historia z kawalerką Pana Jerzego gdzie dużo zawalono komunikacyjnie. Głównie zawalił jego sztab, a pierwsze oświadczenie wręcz rozpętało aferę wprowadzając ludzi w błąd. W gruncie rzeczy dość prosta historia. Nawrocki trochę pomagał swojemu sąsiadowi, który był pijakiem, miał na koncie różne wyroki. Pan Jerzy miał problemy z utrzymaniem mieszkania. Nawrocki pomógł mu spłacić długi i dał pieniądze (a właściwie przelał osobiście na konto miasta) na wykup mieszkania komunalnego, żeby zmniejszyć opłaty. Pan Jerzy który nie utrzymywał kontaktu z rodziną uczynił z Nawrockiego swojego spadkobiercę. Kiedy Pan Jerzy trafił do aresztu obawiając się straty mieszkania sprzedał je Nawrockiemu. Tutaj jest główna rzecz obciążająca Nawrockiego w tej sprawie, bo u notariusza zapisali, że Pan Jerzy dostał całą kwotę, a prywatnie umówili się, że będzie to rozliczane przez to, że mieszkanie pozostanie w rękach Pana Jerzego, a Nawrocki będzie opłacał czynsz. Widzieliśmy część screenów przelewów, zresztą gdyby faktycznie Nawrocki ich nie płacił, to przecież komornik wszedłby mu na konto. Pan Jerzy dalej korzystał z mieszkania. Intensywność jego kontaktów z Nawrockim zmalała kiedy ten przeprowadził się do Warszawy jak został prezesem IPN, pozostawiając mu kontakt telefoniczny. Ta sprawa oczywiście była też sprawdzana przez ABW. i to 2 razy, w tym za rządów PO. Jest też absolutną ironią, że chęć zdobycia mieszkania wytykają mu Ci którzy często na uprzywilejowanych warunkach kupują któreś mieszkanie. Nawrocki też aspirował, do tego żeby zapewnić lepszą przyszłość dzieciom, żeby dorobić się mieszkania dla nich i robił to skoro miał okazję, nikogo przy tym nie krzywdząc. Zrozumienie tej sytuacji pokazuje, że nie ma w tej sytuacji nic nadzwyczajnego. Druga sprawa to ostatnie zarzuty. Zarzuty bez przedstawienia ani jednego dowodu z powołaniem się na anonimowych świadków. Powtarzające zarzuty sugerowane już wcześniej tylko dlatego, że był ochroniarzem i zarzucono mu różne znajomości. Do tego premier Tusk który wychodzi i z całą powagą opiera swoje zarzuty sugerujące sutenerstwo Nawrockeigo na słowach Jacka Murańskiego. Kryminalisty skazanego za pobicia w celu czyszczenia mieszkań, który przegrywał sprawy o pomówienie m.in. z własnym bratem. Znanym z tego, że zmyśla niestworzone historie np. że służył we francuskiej Legii Cudzoziemskiej, a okazało się, że nie umie mówić po francusku. Opowiadający o swojej pracy w służbach i wiele innych bajek. Premier przytoczył jego historie, że Nawrocki sprowadzał do hotelu prostytutki od Wielkiego Bu jako szef ochrony. Problem w tym, że Wielki Bu miał wtedy 16 lat i nawet na tyle Tusk tego nie zweryfikował i to najlepsze podsumowanie wiarygodności tych zarzutów. Przy tym Nawrockiemu zarzuca się ciągłe kłamanie, ale jak zweryfikujemy słowa, to nie ma w nich niespójności w historiach które opowiada. Do tego szczerze zdradza takie rzeczy jak udział w ustawkach, czy kwestię tego jak wyglądały kwestie płatności dla Pana Jerzego, mimo że mógł skłamać i nie mielibyśmy mu jak tego wykazać. Nie wypierał się też ustawek, choć tutaj oczywiście mógł się obawiać, że to wyjdzie. Ciągle jednak czytam jakoby Nawrocki w różnych sprawach kręcił, po czym sprawdzam co powiedział i okazuje się, że żadnych sprzeczności w jego wypowiedziach nie ma. Jak powiedział Duda trzeba się ciągle uczyć, a Nawrocki progres swoich kompetencji prezentuje właściwie w każdej dziedzinie która się w którymś momencie zajął. Zapewne najbardziej widzicie to po kampanii wyborczej gdzie na początku było słabo zwłaszcza jeśli chodzi o wywiady i dłuższe wypowiedzi, bo z ludźmi z tłumem od razu złapał świetny kontakt. Ja na początku byłem trochę zaskoczony tym jak sobie radzi z wywiadami i wystąpieniami, bo widziałem go choćby na komisjach sejmowych i znałem jego potencjał. Może to drobnostki w sprawach takich jak boks, piłka czy język angielski też wykazywał determinację w dążeniu do poprawy swoich kompetencji. Wbrew pozorom to bardzo istotna cecha charakteru, która pokazuje, że jako prezydent możemy po Nawrockim oczekiwać, że będzie tylko rósł. To oczywiście kwestie biografii, ale tych zalet Nawrockiego jest znacznie więcej. Przede wszystkim reprezentuje to co nazywamy partią CPK. Jako prezes IPN nie afiszował się z tym publicznie, ale już wtedy wspierał mocno inicjatywę obywatelską Tak dla CPK. Wraz z synem zaangażowali się też w zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy. Już po ogłoszeniu startu był to jeden z pierwszych tematów, które obiecał poruszyć jako prezydent. Ja wiem, że prezydent w sprawach CPK niewiele może, ale po pierwsze chcę prezydenta, który reprezentuje wizję ambitnej i prorozwojowej Polski. Po drugie gdyby rządzącym przyszło do głowy wyrzucać projekt do kosza i np. uchylić ustawę o CPK to na ich drodze stanie prezydent. Trzaskowski zapewne taką ustawę chętnie podpisze. Oczywiście jego prorozwojowość nie ogranicza się do tego i bierze na warsztat inne kwestie jak AI czy elektrownie atomowe Uważam, że potrzebujemy zachowania dobrych relacji z USA i nie mówię tu o miłych dyplomatycznych gestach, ale o realnych relacjach. A za relacje z USA, z ich prezydentem w Polsce realnie odpowiada Prezydent RP. Potrzebujemy dobrych relacji z administracją Trumpa nie dlatego, że to wspaniała dla Polski administracja, ale właśnie dlatego, że ich rządy niosą dla nas wiele niebezpieczeństw. Gdyby Trump sam z siebie prowadził politykę w 100% zbieżną z naszym interesem to nie byłoby tak istotne jakie ma relacje z naszym prezydentem, bo po prostu robiłby to co chcemy, ale tak nie jest. W tej sytuacji potrzebujemy dojścia do Białego Domu. Kogoś takiego, kto jak Andrzej Duda przynajmniej czasami będzie mógł wpłynąć na politykę Trumpa. A Nawrocki pokazał już w czasie kampanii, że takie możliwości daje. Oczywiście to kwestia tego, że USA po prostu wolą prezydenta z PiS, a nie z opcji która wyzywała i pomawiała Trumpa, ale to dlaczego Nawrocki będzie miał lepsze dojścia w USA są ostatecznie drugorzędne względem tego, że będzie je miał. Podczas ostatniej wizyty w Białym Domu udało mu się m.in. porozmawiać o zdjęciu ograniczeń na Polskę w zakresie mikroprocesorów, oczywiście było to dołożenie się do setek głosów, które były już wcześniej, ale tak często wygląda dyplomacja. Nawrocki w swojej pracy pokazywał, że potrafi współpracować z różnymi środowiskami nie tylko PiS. Stąd poparcie Konfederacji czy brak oporu PSL gdy był nominowany na prezesa IPN. W Senacie dostał nawet głos od jednego z senatorów Koalicji Obywatelskiej. Choć kojarzony jest z prawą stroną, to nie zapominał w swojej pracy o uhonorowaniu także lewej strony, działaczy PPS-u. Denerwuje mnie też ledwo skrywane klasistowskie obrzydzenie liberalnych "elit". Że bycie ochroniarzem to nic złego, ale przez to nie nadaje się na prezydenta, ileż ja się tego nasłuchałem. Te wszystkie komentarze, że jak zna się z szemranymi osobami z osiedla, z boksu i z pracy jako ochroniarz to znaczy, że nie może być prezydentem, to przecież oznacza, że jak jesteś normalnym człowiekiem z niezamożnej rodziny i miałeś okazję dorastać w środowisku które nie było elitką oderwaną od realiów to już dla ciebie nie ma perspektyw i nie możesz pełnić najważniejszych funkcji, bo one są zarezerwowane dla tejże elitki. Więc jak Nawrocki to przełamie, to też jest dla mnie wartość. No i to pewnie nie najważniejszy, ale także ważny argument. Rodzina Nawrockiego i pierwsza dama. Marta Nawrocka zapowiada się na świetną pierwszą damę. Jest też doświadczoną urzędniczką państwową, która nieraz z bronią w ręce zwalczała przemyt i nielegalny hazard. Robiła to jako urzędniczka Krajowej Administracji Skarbowej a wcześniej pracując w Służbie Celnej. Wykazuje też chęć, do bycia aktywną pierwszą damą. Te wybory są też referendum nad rządami Tuska. Potrzebujemy kogoś, kto będzie je hamował. Nie muszę chyba tłumaczyć, że Nawrocki jako jedyny daje tu nam nadzieję. A porażka w tych wyborach w zasadzie oznacza dla Tuska koniec politycznej kariery, ewentualne trwanie w niej jeszcze 2 lata jeżeli nie odejdzie wcześniej. Im wcześniej, tym lepiej. Prezydent ma wiele uprawnień negatywnych zwykle wymienia się tutaj weto i to weto w przypadku Nawrockiego daje nam pewność, że powstrzymane zostaną pomysły na destrukcję polskiej służby zdrowia (jeszcze bardziej niż obecnie), bodnarowych ustaw niszczących praworządność i pogłębiających niszczenie polskiej sądownictwa, zablokuje również pomysły na ograniczanie wolności słowa, które próbowała wprowadzać obecna koalicja. Ale weto to nie jedyne narzędzie prezydenta. Mianuje on również ambasadorów. Obecna władza postanowiła mocno poobsadzać te stanowiska swoimi ludźmi bez wcześniejszego doświadczenia dyplomatycznego wysyłając tam ludzi w nagrodę lub na pocieszenie po przegranych wyborach. Mnie jednak denerwują przede wszystkim dwa nazwiska, które nowy prezydent może nadal blokować (obecnie robi to prezydent Duda). Bogdan Klich jako ambasador w USA i Ryszard Schnepf we Włoszech. Klich to w ogóle argument wystarczający do niegłosowania na Trzaskowskiego. Po prostu genialnym pomysłem jest uczynić ambasadorem Polski w USA polityka, który publicznie nazywał Trumpa niezrównoważonym, zwłaszcza że znamy przypadki gdy Trump potrafił eskalować z powodu obrażających go ambasadorów. Schnepf to nieco inny przykład. To w ogóle mąż Doroty Wysockiej-Schnepf tej samej którą Stanowski nazwał arcykapłanką propagandy w TVP gdy prowadziła debatę prezydencką. To też człowiek który będąc ambasadorem w USA (odziedziczonym po poprzedniej władzy) atakował własny rząd, co skreśla go jako dyplomatę, a kilkanaście lat temu podważał sensowność zakupu myśliwców od USA opowiadając się za zakupami z Rosji. Takich przypadków jest więcej, ale te 2 są najbardziej bulwersujące. Tak trochę płynnie przeszliśmy do #bylenieTrzaskowski Ja pod tym hasłem w pełni się podpisuję. Nawet uznając Nawrockiego za słabego kandydata mam ponad setkę powodów, żeby nie głosować na Trzaskowskiego. Obserwuje politykę od lat i naprawdę niewielu polityków zrobiło taką karierę ponad swoje kompetencje. Zacząłbym od charakteru Trzaskowskiego, który sprawia, że nie nadaje się na urząd prezydenta. O Trzaskowskim każdy zajmujący się polityką mógł usłyszeć, że jest leniem. Oczywiście jego obrońcy mogą przy tym się spierać, bo to jednak mocno ocenne, ale jego kariera pokazuje, że to nie jest człowiek który potrafi realizować projekty, nie jest żadnym liderem. Pamiętam jak do polskiej polityki wracał Tusk. Przed jego powrotem Trzaskowski miał albo przejąć partię, albo założyć nową. Tusk wrócił i Trzaskowski się postawił, powiedział, że zawalczy o partię, tak się postawił, że w tym postanowieniu wytrwał jeden wieczór i jeden wywiad w TVN24. Potem się poddał, bo jest słabym politykiem nieumiejącym budować sobie zaplecza i bez wytrwałości. Po przegranych wyborach w 2020 miał budować związek zawodowy samozatrudnionych, swoje stowarzyszenie, coś nawet w tym temacie powstało i umarło, bo taka była wytrwałość Trzaskowskiego. Kampania pokazała nam również, że Trzaskowski nie radzi sobie ze stresem, unika konfrontacyjnych sytuacji i generalnie wychodzenia poza sferę bezpieczeństwa. Unika debaty w nieprzychylnym otoczeniu. A nawet jak jest na swoim gruncie jak podczas debaty w Końskich, to gdy coś się toczy niezgodnie z jego planem to źle to znosi, a przypadku prezydenta to duży problem. Jedyne co mu się udało to Campus Polska, czyli projekt który wymyślił Sławomir Nitras, o którym Nitras marzył od lat i który Nitras zrealizował w dużym stopniu z twarzą Trzaskowskiego. Oczywiście projekt miał też być machiną dla Trzaskowskiego, który już wtedy planował start w wyborach prezydenckich. Te 5 lat Trzaskowski wyborczo jednak po prostu zmarnował nic nie robiąc, albo robiąc rzeczy które mu ogólnopolsko szkodziły (jak decyzja, żeby zdejmować krzyże, bo tak była to decyzja o zdejmowaniu krzyży, z której potem dopiero Trzaskowski się wycofał zmieniając interpretację zarządzenia). Brak wytrwałości, brak pracowitości i brak myślenia perspektywicznego to cechy, których ja u prezydenta nie chcę. Wróciłbym jeszcze do CPK. Temat dla mnie ważny, bo doceniłem ten projekt na tyle mocno, że byłem członkiem komitetu inicjatywy obywatelskiej TakDlaCPK. Trzaskowski dzisiaj twierdzi, że jest za CPK, przy czym opowiada różne bzdury, które każą wątpić w tę przemianę, która nastąpiła już w trakcie kampanii prezydenckiej, gdy Trzaskowski sprzeciwiający się projektowi już po ogłoszeniu przez Tuska, że będzie on kontynuowany, zorientował się, że szkodzi mu to wyborczo. Bzdury, które Trzaskowski opowiada o CPK zasługują na odrębny wpis, więc lista zarzutów nie może być kompletna. Trzaskowski kilka razy powtarzał (m.in jest to w książce “Rafał”) że CPK powstanie w 2035 (oficjalna data rządu Tuska 2032) więc nie wiem, czy znowu coś pomylił i przez całą kampanię nie potrafi sprawdzić, czy wie coś, czego my nie wiemy, ale przy okazji opowiada jak to nie było żadnych analiz i że CPK miało być największym lotniskiem na świecie. Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą. Jak Stanowski wytknął mu to na debacie, to Trzaskowski zasłaniał się tym, że w 2017 roku mu tego na komisji infrastruktury nie wyjaśnili. Tylko że nie ma dowodów na to, że Trzaskowski kiedykolwiek na tej komisji się pojawił (nikomu nie udało się tego w stenogramach odnaleźć), a nawet gdyby to było prawdą, to oznaczałoby, że przez 8 lat Trzaskowski zajmuje stanowisko w ważnej sprawie i nie potrafił w tym czasie nie tylko przeczytać, ale nawet znaleźć publicznie dostępnych dokumentów z tysiącami stron analiz sensowności projektów i dokumentów pokazujących, że żadnego największego lotniska na świecie nigdy nie planowano. Chyba lepszą wersją jest po prostu przyjąć, że Trzaskowski kłamie. Tylko seryjne kłamstwa to kolejny problem Trzaskowskiego, który z tego powodu nie powinien zostać wybrany. Można oczywiście się śmiać z tego, że Trzaskowski codziennie może wylosować różne poglądy, albo gdy na debacie prosi o weryfikację prosi demagoga i okazuje się, że to Nawrocki miał rację w sprawie liczby mieszkań komunalnych budowanych w Warszawie. Tylko to nie sprowadza się do mówienia nieprawdy która może być wynikiem zwykłej pomyłki lub niewiedzy. Trzaskowski ma na swoim koncie szereg zwyczajnych kłamstw. Trzaskowski kłamie gdy mówi, że nie ma już Zielonego Ładu, że nigdy nie mówił o mrożeniu pieniędzy dla Polski przez UE, że zawsze działał przeciwko NS2, że nigdy nie popierał przyjmowania migrantów do Polski w ramach relokacji, gdy wypiera się słów o realizowaniu agendy C40, słów o lotnisku w Berlinie, wypieranie się tego, że już wcześniej obiecywał kwotę wolną od podatku 60k, kłamstwo z 2020 że nie głosował przeciwko obniżeniu wieku emerytalnego. Kłamie mówiąc, że nigdy nie popierał Zielonego Ładu, że nie był przeciwko budowie muru na granicy tak samo jak PO, kłamie że w budżecie zapisano pieniądze na uzupełnieni luki w NFZ po obniżeniu składki zdrowotnej, że wspierał protest rezydentów i jest tego więcej, ale chce opublikować ten wpis przed północą. Oczywiście można to uzupełnić o jego wiarygodność. Jako kandydat na prezydenta znowu obiecał, że pójdzie w Marszu Niepogledłości, poprzednia obietnica skończyła się tym, że próbował marsz blokować, jako kandydat na prezydenta Warszawy powtarzał obietnice, że jak zostanie prezydentem to Lech Kaczyński będzie miał swoją ulicę w stolicy.
Tomasz Synowiec tweet media
Polski
12
41
248
13.7K