

Helena Mochocka
3.3K posts









W Niemczech żyje prawie 1,3 mln Ukraińców, w Polsce niecały milion, nigdy nie czytałem w mediach, aby ktoś w Niemczech zrobil krzywdę ukraińskim uciekinierom, w Polsce to już tygodniowo się o tym czyta. Jak widać Niemcy cos się nauczyli ze swojej historii, Polacy jakoś nic.








Everyone is allowed to protest on the Place du Luxembourg in front of the European Parliament: whether they are Antifa, Pro-Palestine, Pro-Curdistan and Pro-refugee. But the EU does not seem to like Pro-European They want to shut down ONLY our demonstration. The current EU is an anti-European engine of destruction."









Przyznam, że dziwi mnie zdziwienie sprawą Bolesławca. Kradzież własności intelektualnej w komunistycznych Chinach była i jest; to fundament tamtejszej gospodarki, od kubków po myśliwce. Producenci z bolesławieckiego zagłębia ceramicznego alarmują : chińskie imitacje zalewają rynek, jednej z firm bezczelnie skopiowano logo, a interwencje w ambasadach i urzędach nic nie dały. Tanie podróbki, wytwarzane masowo i bez kontroli jakości, podszywają się pod markę, którą polscy rzemieślnicy budowali od pokoleń. W Chinach kultura kopiowania ma nawet swoją nazwę: „shanzhai" (山寨) - dosłownie „górska twierdza", obóz zbójników poza zasięgiem władzy. Podróbka z definicji wyjęta spod prawa. Tyle że to nie margines, to polityka państwa: Tian Lipu, szef Urzędu Własności Intelektualnej ChRL, mówił już w 2009 r., że produkt „shanzhai", który zdobywa uznanie rynku, „jest w istocie rodzajem innowacji". Dziś najgłośniej dziwią się ci, którzy przez lata odwracali wzrok od prawdziwej natury tego komunistycznego państwa. Bolesławiec to nie wypadek przy pracy; to rachunek za iluzję.

Profesor ekonomii na uniwersytecie stwierdził, że kiedyś oblał całą klasę. Ta klasa upierała się, że socjalizm działa i że nikt nie powinien być biedny, a nikt bogaty, że wszyscy są równi... Nauczyciel powiedział im: „OK, przeprowadzimy eksperyment z socjalizmem w tej grupie. Wszystkie oceny będą uśrednione, a każdy dostanie tę samą ocenę, więc nikt nie oblany i nikt nie dostanie 10”. Po pierwszym teście oceny zostały zsumowane i podzielone przez liczbę studentów, i każdy dostał 8. Studenci, którzy uczyli się intensywnie, byli zdenerwowani, ale ci, którzy uczyli się mniej, byli zachwyceni. Gdy zbliżał się drugi test, studenci, którzy wcześniej uczyli się trochę, uczyli się jeszcze mniej, a ci, którzy uczyli się intensywniej, powiedzieli sobie, że oni też chcą „darmowego prezentu”, więc też uczyli się mniej. Średnia z drugiego testu wyniosła 6. Gdy przeprowadzono trzeci test, średnia ocena wyniosła 4. Ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich studentów, wszyscy oblali. Nauczyciel powiedział im, że socjalizm w końcu zawiedzie, ponieważ gdy połowa populacji widzi, że nie musi pracować, bo druga połowa się nimi zajmie, a gdy ta połowa, która pracowała, zdaje sobie sprawę, że nie ma sensu już pracować, bo inni korzystają z ich pracy, to jest koniec każdego narodu. Ta historia może być bajką, a nie faktem, ale morał jest prawdziwy. Za @nettermike


Ukraińcy w Polsce czują się jak u siebie. Koniecznie trzeba to zmienić.

