$AEHR za 90, nie mam skrinów z serwera a zacząłem na pierwszym, ale za 32$ poleciłem temu się przyjrzeć i kupić, sam też wtedy kupiłem. Mam tylko screen z X-a dzień czy dwa dni wcześniej jak to rozważam. Nowy projekt już powstaje i kolejne okazje na x3 i lepiej czekają 😎
Złapałem w pół roku około 20-30 spółek robiących +100% niewiele później, trzy razy tyle zrobiło +25-80% w podobnym czasie, cztery razy pomyliłem ale to wynikało z polityki Trumpa bez zapowiedzi. Jak chcesz zrobić fajny sos korzystając z analiz tego typu, daj znać na PW. Złapałem +100% albo więcej na $AXTI $EOSE $AMPX $IQE $TSEM $SOI $ONDS $AEHR i wielu innych. Nie będę już dawać za darmo analiz tego typu, żeby mnie inni traktowali jak śmiecia. Jak jesteś gotów/gotowa wpłacić 12,34$ po takie analizy i sygnały, to możesz dołączyć do nowego projektu. Odpalam go na dniach, ale to po tym jak uzbieram na leki, to od chętnych zależy, czy uzbieram. Jak nie to klapa. Ale jak ogarnę na leki i będę to mógł kontynuować bez malkontentów, którzy przyklaskują agresorowi który robi sobie śmietnik z mojego serwera. Chrzanić coś takiego. Codziennie wrzucałem dla ludzi super okazje, ostatecznie mnie każdy potraktował jak śmieć. Koniec z darmowym dostępem. I koniec robienia TRADINGU na serwerze dla INWESTORÓW. Kto będzie robić trading wylatuje z nowego serwera. Chętnych zapraszam na PW. Uzbiera się 15 osób to odpalamy coś o wiele lepszego. Aha, traderzy i turyści won. Nowy serwer tylko dla inwestorów długoterminowych!
I zmiana planów.. krypto LONG
short pozamykany w zysku - na telegramie LIVE
BTC pod wybicie 75k, ETH pod wybicie 2400
nie chcą spadać - to przechodzę do longujących
„ Opróżnij umysł. Bądź bezkształtny, bezpostaciowy jak woda. Wlewasz wodę do kubka, a ona staje się kubkiem. Wlewasz wodę do butelki, a ona staje się butelką."
Bruce Lee ;)
@Szymon10396293@AlkoInwestor Straszne staje sie to, że napiwki przez niektórych są postrzegane jako obowiązek a brak ich dawania jako buractwo. Za dobrze wykonaną pracę powinien płacić pracodawca w formie czy to premii czy podwyżki. Tak to działa praktycznie wszędzie poza gastronomią
@AlkoInwestor A jak masz napiwek wliczony do rachunku to co wtedy? Całe Włochy praktycznie tak mają. Nie zgadzam sie z Tobą. Pracowałem jako kelner, obsługiwałem mniej/bardziej znane osoby, buraków, porządnych ludzi, i uważam, że tip za dobrze wykonaną pracę to taka "premia". Nic strasznego.
Wczoraj szef wziął nas na obiad integracyjny.
Atmosfera zrobiła się trochę nieprzyjemna, gdy głośno zacząłem krytykować ludzi, którzy zostawiali napiwek.
Tłumaczyłem, że płacą dwa razy za tę samą usługę.
Dali sobie wmówić, że tak wypada i przez to nie widzą, że tak naprawdę płacą za przyniesienie kotleta.
A restauratorzy patrzą na nich jak na baranów i cieszą się, bo mogą dalej przerzucać na nich koszty zatrudnienia.
Młodzi zaczęli ze mną dyskutować, że tylko tak kelnerzy mogą się utrzymać. Ale po moich pytaniach, czy w McDonaldzie, aptece albo Lidlu też dają napiwki, zamilkli.
W końcu Darek z logistyki powiedział: "Ja się w sumie zgadzam".
Pierwsza kostka domina poszła w ruch. Nie spocznę, póki nie wyeliminuję tej szkodliwej kultury napiwków.
@Juliuszk Kiedyś pisałeś o HIMS jako bardziej ryzykownej pozycji, która póki co zawodzi ale nie ma jej na liście- zdążyłeś się jej już pozbyć przed końcem roku?
TOP20 moich giełdowych wtop 2025 📉
Uczciwie: większość z nich to w pełni świadome decyzje. To element portfela, który sam nazywam hazardowym. Są to pozycje kupowane z myślą o asymetrycznych wzrostach — potencjał zysku znacznie wyższy niż ryzyko. (Przynajmniej w teorii 😉)
Nie są to jednak zakupy „od czapy”. Każda z tych pozycji ma bardzo mały udział w całym portfelu — najczęściej 0,3–1% całości.
Zwróćcie uwagę na wskaźnik wpływu danej spółki na wynik całego portfela — to kluczowa informacja, a nie sam % straty.
Całościowo ta „hazardowa” część obniżyła wynik mojego portfela w 2025 o ok. -8%. Przypomnę: rok i tak zamknąłem na +41,74%.
Co ważne — to -8% na koniec 2025, bo już dziś realny wpływ jest mniejszy.
Dlaczego? Bo spora część tych maruderów mocno odbiła na początku 2026, a część wciąż trzymam.
Co wypadło najgorzej?
Przede wszystkim eksperyment ze spółkami typu „treasuries”, czyli akumulującymi krypto.
Teza była prosta: odbicie krypto pod koniec 2025.
Nie wydarzyło się - teza nie zagrała, wynik też.
Do tego dochodzą małe spółki, które na razie nie dowiozły oczekiwań.
Największe rozczarowanie? $ROOT
(Co ciekawe — w wielu zestawieniach typowany dziś na „czarnego konia 2026”. Zobaczymy).
Inne pozycje, które póki co zawodzą:
$NVO - trzymam bez nerwowych ruchów, moim zdaniem jeszcze będą z tego bardzo duże pieniądze
$OSCR - podobnie
$UMAC - części do dronów, spółka US, moim zdaniem „będzie dobrze”
$RXRX - biotech z dużym potencjałem (i dużą zmiennością)
Te minusy nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem.
Być może część strat można było ciąć wcześniej - fair.
Ale tego typu spółki mają jedną cechę wspólną: dzienne wahania rzędu ±20% to norma.
Idealny przykład? Początek 2026:
• $BMNR +15,84%
• $GRRR +14,93%
• $UPXI +13,69%
…i tak dalej.
Dlatego właśnie:
•małe wagi
•świadomość ryzyka
•brak paniki
•i akceptacja, że nie każda teza zagra
To jest koszt szukania asymetrycznych okazji. Czy warto? Pewnie w większości przypadków nie (za mały udział w portfelu), ale lubię dreszczyk emocji więc często to jest taki element rozrywkowy :)
@Ojciec_Klasa@CzarnySebastian LoL nie mam psynka tylko alergię na rodziców rozwydrzonych dzieci którym sie wydaje że wszystko mogą i wszyscy mają sie dostosować to ich bombelków.
Ostatnio dużo się słyszy, że jest coraz więcej ataków psów i w sumie czasami nawet w mieście idąc chodnikiem nie można czuć się bezpiecznie idąc z dziećmi.
Mimo wszystko większość właścicieli jest rozsądna i bierze pod uwagę to, że dzieci mogą bać się psa, którego pysk jest na wysokości twarzy dziecka i przez to trzymają zwierzę krótko czy po prostu omijają lub przechodzą nawet na drugą stronę ulicy.
Są jednak takie „asy”, którzy uważają że ich pies jest przewidywalny i nic nie zrobi, więc to ja muszę wtedy schodzić mu z drogi razem z dziećmi, które się po prostu boją.
Dobrze chociaż, że właściciele tych groźnych psów pamiętają o treningu z łańcuchami 50 kg (jak niżej) - przynajmniej wiadomo, że jak coś to nikt smyczy nie utrzyma więc lepiej od razu samemu przejść na drugą stronę🙃
@Ojciec_Klasa Ja oczekuję tego samego - jeśli sie boisz to ustąp miejsca. Albo przejdź jak człowiek bez szukania sensacji. To czego statystyki nie mówią to % wypadkow sprowokowanych przez noewychowane dzieci...
To że ktoś się boi psa to czasami wynika z tego że ktoś jest lękliwy a czasami z tego że po prostu psu i właścicielowi dobrze nie patrzy z oczu… dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy pogryzień przez psy w ciągu roku - coś Ci to wyjaśnia ?
Ile mieliśmy pogryzień przez dzieci? przypomnij mi proszę.
Ja oczekuję zdrowego rozsądku. To co Ty opisujesz nie ma nic wspólnego ani ze zdrowiem, ani z rozsądkiem.
@CzarnySebastian@Ojciec_Klasa Jeśli nie wyłapałeś to był sarkazm z mojej strony :) drogi i parki są dla wszystkich a oczekiwanie autora żeby psy ustępowały jego bombelkom jest tak niedorzeczne że użyłem sarkazmu
@Ojciec_Klasa Ale to ty masz fobię na punkcie psów i oczekujesz, że cały świat bedzie Ci ustępować bo ty się boisz. Ja nie mam nic przeciwko koniom więc śmiało idź z koniem. Jesli bym się go bał to ja zejdę bo problem będzie we mnie - proste.
@pam_addams@ukrivolsa42531@Ojciec_KlasaM.in. art. 89 kw oraz art. 160 § 1–2 kk zanim zacznie się czepiać całego otaczającego świata polecam zapoznać się najpierw z obowiązkami rodziców
@GregFl4@Ojciec_Klasa Są dla wszystkich a nie tylko dla bombelków. Więc pies na smyczy a dzieci dzieci pod stałą opieką dorosłych i bez oczekiwania ze ktoś im bedzie ustępować miejsca bo sie boją
@ukrivolsa42531@Ojciec_Klasa Tak samo niedorzeczne jak puszczanie wolno dzieci nad którymi się nie panuje i prowokują psy, wjeżdżają pod samochody oraz przeszkadzają dorosłym w parkach :)
@DnaRynkow@EFromeden Ja tylko stwierdzam fakty odnośnie Twojego portfela publicznego i tam #nvo póki co na stracie. Jak masz inne portfele i tam + to super, niemniej tutaj niestety nvo na wciąż jeszcze czerwono ale trzymam kciuki zeby wyszło na plus :)
Sektor healthcare na amerykańskiej giełdzie to w ostatnich latach „biedny krewny” S&P 500. Wystarczy spojrzeć na liczby: podczas gdy w ostatnich trzech latach S&P 500 zyskał +87 %, sektor ochrony zdrowia wzrósł zaledwie o +12,18 %. W tym roku sytuacja wygląda podobnie — +13,69 % vs +6,78 %.
Nie przeszkadza to jednak insiderom z tych spółek aktywnie kupować akcji własnych firm. A biorąc pod uwagę, że nie są to zakupy z dyskontem pracowniczym, trudno zakładać, że ci ludzie wydają swoje pieniądze po to, by je stracić. Mam też przeczucie graniczące z pewnością, że posiadają oni lepsze rozeznanie w kwestiach regulacyjnych i potencjalnych układów z rządem dotyczących cen leków — co pozwala im patrzeć na przyszłość sektora z większym optymizmem.
Coraz częściej mówi się o potencjale tego segmentu rynku. Oczywiście nikogo nie namawiam i nie jest to w żadnym wypadku porada inwestycyjna — można zyskać, można stracić.
Ja sam postanowiłem w ten sektor zainwestować i obecnie stanowi on 15,69 % mojego portfela. Jak na razie — niczego sobie.
Status portfela Healthcare:
• ABBV (+110,5 %) – kupione w 2021 r.
• OSCR (+34,4 %)
• UNH (+29,2 %)
• HIMS (+21,9 %) – największe ryzyko w zestawieniu
• ELV (+11,6 %)
• TMDX (+8,46 %)
• NVO (+0,46 %) – prawdopodobnie największy potencjał wzrostu
Ciekaw jestem — czy Wy też widzicie w tym sektorze szansę, czy raczej pułapkę wartości?
PS. Wrzucam też aktualny status YTD swojego portfela vs S&P500. Czy jest to spokojny rok? Zdecydowanie nie :)
@bandyci_drogowi I bardzo dobrze - powinieneś dostać mandat żeby w końcu przestać uprzykrzać życie innym. Zanim zaczniesz donosić na innych upewnij się że jesteś idealny. W tym wypadku czarno na białym widać, że Ty również łamiesz przepisy. Karma wraca, więc płać a nie mazgaj się.
Zgłosiłem na policję jazdę na zderzaku, a teraz funkcjonariusze próbują nałożyć na mnie mandat za rzekomą jazdę lewym pasem. Według nich powinienem był zjeżdżać na prawy pas pomiędzy wyprzedzane pojazdy, aby przepuścić kierowcę jadącego szybciej za mną.
Chciałbym podkreślić, że poruszałem się z maksymalną dopuszczalną na tym odcinku prędkością około 120 km/h i byłem w trakcie manewru wyprzedzania kolumny wolniej jadących pojazdów na prawym pasie. Zamiast zająć się niebezpiecznym zachowaniem kierowcy, który nie zachowywał bezpiecznego odstępu, policja próbuje uczynić ze mnie sprawcę wykroczenia.
Zdarzenie miało miejsce na trasie S1 w okolicach Dąbrowy Górniczej. Jestem inżynierem budownictwa drogowego i projektantem, dlatego mam zawodową wiedzę na temat zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego i jestem przekonany o słuszności moich działań.
@PolskaPolicja@PolicjaSlaska nie jest wam wstyd?
Od dwóch dni czytam meltdowny ludzi, którzy przeżywają fakt, że ograniczenie prędkości do 30 km/h w Helsinkach przyniosło spodziewany efekt w postaci braku śmiertelnych wypadków.
Oczywiście najpopularniejszym argumentem jest coś w stylu:
JAKBY OGRANICZYLI PRĘDKOŚĆ DO KILOMETRA NA GODZINĘ, TO W OGÓLE BY NIE BYŁO WYPADKÓW.
Niestety, to pokazuje w jakim miejscu jesteśmy jako społeczeństwo. I nawet nie chodzi o to, że dla wielu z nas symbolem wolności jest wolność do zabicia siebie i innych ludzi jadąc 150 km/h w zabudowanym, tylko o sposób konstruowania argumentów, który polega na pchaniu wszystkiego w stronę absurdu.
Bo Helsinki pokazują akurat, że nie trzeba ograniczać prędkości do 1 km/h, żeby osiągnąć ogromne korzyści.
Wystarczy do 30 km/h.
A w naszej sytuacji demograficznej powinniśmy dbać o to, żeby ludzie, którzy już się urodzili, żyli jak najdłużej i jak najzdrowiej.