
Kliniczna skuteczność? Monoterapia? Chłopie, na świecie co roku diagnozuje się około 20 milionów nowych przypadków nowotworów złośliwych, co roku umiera 9,7 miliona osób z tego powodu. W Polsce co roku zgłasza się 192 922 nowych zachorowań na nowotwory złośliwe oraz umiera z tego powodu co roku 99 676 osób. Nowotwory złośliwe to druga najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce (po chorobach układu krążenia). Około 1 na 5 osób zachoruje na raka w ciągu życia, a 1 na 9-12 umrze z tego powodu. Klasyczne chemioterapeutyki są w większości przypadków mało skuteczne, jeśli danego roku przeciwdziałają jakimś zgonom, to już w kolejnych latach bardzo różnie z tym bywa. Stąd pacjenci chwytają się każdej szansy i każdego roku ma miejsce pełno eksperymentalnych triali różnych leków, do których pacjenci jak mają szczęście są włączani. Te eksperymentalne triale to badania I czy II fazy różnych leków o bardzo mieszanej skuteczności, gdzie pacjenci co chwila umierają po drodze i są wyłączani z badań, zależnie od designu trialu. Iwermektyna w tym względzie nie ma, biorąc pod uwagę, chociażby te publikacje co podesłałem wyżej, wcale gorszych danych (molekularnych, in-vitro i in-vivo na zwierzętach i bezpieczeństwa na ludziach) uzasadniających ich użycia. Chyba nie masz za bardzo pojęcia o realiach, z którymi borykają się pacjenci onkologiczni na codzień.






















