

Marco de la Fère
7K posts

@forys_marek
Questioning is the essence of life, but answers are much more valuable if they are correct.










Dzisiejszy artykul @portalzeropl skłonił mnie do przypomnienia historii dwóch ludzi. Bohaterowie dzisiejszego wątku to Zbigniew Lichocki (pułkownik SKW) i Grzegorz Rzeczkowski (uważany za dziennikarza pracownik @Lukasiewicz_pl). Opowiem Wam o Wielkim Kłamstwie. Jedziemy.



Dlaczego Polacy wolą drogie spalinowe SUV-y niż tańsze elektryczne kompakty? Patrząc na dane o rynku motoryzacyjnym w Europie, trudno nie zauważyć jednego zgrzytu: Polska wyraźnie odstaje od trendu elektryfikacji. W I kwartale 2026 r.: • samochody elektryczne (BEV) osiągnęły w UE 19,4% udziału w rynku • a napędy zelektryfikowane to już ok. 70% nowych rejestracji (dane European Automobile Manufacturers' Association (ACEA)) W Polsce wzrosty są szybkie, ale poziom nadal niski. Zazwyczaj tłumaczy się to dochodami. Tylko że to wyjaśnienie przestaje działać, gdy spojrzymy wyłącznie na rynek nowych samochodów. To nie jest kwestia „biednego rynku”. Średnia cena nowego samochodu kupowanego w Polsce przekracza dziś ~180 tys. zł. To oznacza, że mówimy o klientach, którzy: • mają zdolność zakupową • często korzystają z leasingu lub finansowania • podejmują decyzje w segmencie średnim i wyższym Kluczowa obserwacja: 👉 w tym samym budżecie dostępne są już samochody elektryczne: • Tesla Model Y • Toyota bZ4X • VW ID.5 często porównywalne lub tańsze niż popularne SUV-y spalinowe. A mimo to wybór jest inny Polski klient w tym segmencie najczęściej wybiera: • SUV-a spalinowego lub hybrydowego zamiast • elektrycznego odpowiednika Czyli: • wyższy koszt paliwa • wyższe koszty serwisu • większa zależność od cen ropy To nie jest decyzja czysto ekonomiczna. Co naprawdę decyduje? 1. Preferencje i status SUV jest postrzegany jako „bezpieczny wybór” i symbol awansu. EV — nadal jako nowość, a nie standard. 2. Brak presji kosztowej w percepcji TCO istnieje, ale: • nie jest intuicyjne • nie jest dobrze komunikowane • przegrywa z ceną katalogową i „wrażeniem wartości” 3. Polityka publiczna nie zmienia równania W wielu krajach UE: • system podatkowy premiuje niskoemisyjne auta • leasingi i dopłaty obniżają realny koszt EV W Polsce: • wsparcie jest ograniczone i niestabilne • brak silnych bodźców fiskalnych 4. Narracja rynkowa Wciąż dominuje przekaz: • „EV jest drogie” • „niepraktyczne” Mimo że w segmencie ~150–200 tys. zł przestaje to być prawdą. Wniosek Problemem nie jest brak dostępnych technologii ani nawet brak pieniędzy. Problemem jest to, że: • decyzje zakupowe nie są oparte na całkowitym koszcie użytkowania • polityka publiczna nie koryguje tej asymetrii • a rynek nadal premiuje wybory symboliczne (segment, wielkość, marka) Podsumowując Polska nie jest rynkiem, który „nie stać na elektryki”. To rynek, który nadal wybiera emocję zamiast ekonomii (o ekologii nie wspominając).




.@WTBartoszewski u @PSzubartowicz: Po co Iranowi uran, jeśli nie chce stworzyć bomby atomowej? Uran nie nadaje się do elektrowni atomowej. Iran z bombą atomową będzie stanowił zagrożenie dla regionu. Gdy Iran będzie w stanie zbudować bomby atomowe, to nie będzie ograniczenia zbrojeń tylko proliferacja, bo państwa regionu dopną tego, aby mieć własne pociski nuklearne. @MSZ_RP @nowePSL





