
Bartek K
38.3K posts






🔴 "Cała Europa jest zalana polską krwią" Polska zrobiła dokładnie odwrotnie, niż powinna była zrobić. Wsadziła maksimum wysiłku i osiągnęła minimalny efekt polityczny - bolesna ocena polskiej historii okiem @PiotrZychowicz



















Ukrainiec, który wjechał samochodem na Morskie Oko, zwrócił się do Polaków. Twierdzi, że nie powinien zostać ukarany 5-letnim wjazdem na teren Polski. Opublikował nagranie z Lwowa, w którym odtworzył przetłumaczone na język polski wyjaśnienia: "Wyjeżdżając z Krakowa, wyznaczyłem trasę do Morskiego Oka i jechałem według nawigacji, która doprowadziła mnie na miejsce. Jak się później okazało, przy wjeździe na teren rezerwatu znajdował się szlaban, który powinien zatrzymać mój przejazd, jednak go nie zauważyłem, ponieważ był podniesiony. Również po drodze do Morskiego Oka nie spotkałem żadnych przedstawicieli parku, służb ochrony, ani policji, nie zauważyłem też znaku 'zakaz ruchu' i biorę za to odpowiedzialność, to moja wina. Jestem człowiekiem i mogę popełniać błędy, mimo wszystko niczego nie ukradłem, niczego nie uszkodziłem i nikomu nie zrobiłem krzywdy. Przepraszam, jeśli uraziłem czyjeś uczucia. Jeśli chodzi o moją deportację, to wróciłem już do Ukrainy, więc nie można mnie deportować, ponieważ opuściłem Polskę dobrowolnie. Jeżeli chodzi o ewentualne ograniczenie możliwości poruszania się po terytorium Polski przez następne pięć lat, uważam takie stwierdzenia za bezpodstawne." Policja tłumaczy, że funkcjonariusze podjęli działa poza terenem parku narodowego i zostali wprowadzeni przez Ukraińca w błąd, dlatego otrzymał tylko 100 złotych mandatu. Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego przekazał, że doszło do "zbiegu kilku wykroczeń" i kara powinna wynieść do 1000 złotych.



















