

Mariusz Busiło wprawny.pl
21.3K posts

@mariuszbusilo
Artist, early adopter, lawyer. Telco copyright big data +100XP to wireless. Advised politicians, now business. Private prof! HAM:SP5EC SP5ITI #Baltic = #NAFO





Mentzen ostro o generale Kukule: „Ten człowiek jest nienormalny. On nie ma kompetencji żeby być kapralem bo on niczym nigdy tak naprawdę nie dowodził a teraz ma całą naszą armię. Ten człowiek nie ma pojęcia o ekonomii wojny”



Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to! Właśnie podpisałam rozporządzenie dot. opłaty reprograficznej. To był trudny proces, pełen lobbingu i fake newsów o rzekomych "nowych podatkach". Prawda jest prosta: pożegnaliśmy lata 90. (faksy i kasety) i wprowadziliśmy prawo na miarę XXI wieku, w którym giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami. Dziękuję środowiskom twórczym za współpracę.





I cyk, 400 mln do Microsoft. Część 1 to 280 mln. Część 2 to 115 mln. Tam realizuje usługi CIRF w ramach @MF_GOV_PL. #suwerennośćtechnologiczna











Dziś w Pałacu Prezydenckim odbyło się uroczyste powołanie Rady Nowych Mediów, której zadaniem będzie wspieranie działań głowy państwa w obszarze transformacji cyfrowej, funkcjonowania rynku medialnego oraz wyzwań związanych z rozwojem nowych technologii. Akty powołania członkom Rady w imieniu Pana Prezydenta wręczył zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP @Andruszkiewicz1. prezydent.pl/aktualnosci/wy…





Batalia o nasze wiadomości czyli jak Google zmonopolizował standard komunikacji SMS/MMS w Polsce i dlaczego polscy operatorzy bili na alarm. Inspiracją do pochylenia się nad tematem przyszłości wiadomości tekstowych jest niedawny wpis w mediach społecznościowych autorstwa wiceministra cyfryzacji, Michała @McGramat. Zwrócił on uwagę na niezrozumiały brak obsługi standardu RCS w systemie iOS w Polsce, mimo że funkcja ta z powodzeniem działa już m. in. w Niemczech czy Czechach. Wiceminister przypomniał, że RCS to otwarty, międzyplatformowy i neutralny technologicznie standard wypracowany przez organizację GSMA (zrzesza operatorów komórkowych), który oferuje nowoczesne funkcje przypominające niebieskie dymki z urządzeń Apple, ale bez zamykania użytkowników w jednym ekosystemie. W związku z tym skierował pismo do wielkiej czwórki polskich operatorów, apelując o szybkie wdrożenie odpowiednich rozwiązań, zanim iMessage oprze swoją kompatybilność z RCS wyłącznie na usłudze dostarczanej przez Google. Sytuacja ta stanowi jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej szerszego problemu. W Polsce wyłonił się bowiem poważny spór na rynku telekomunikacyjnym związany z wdrażaniem standardu RCS. Oś konfliktu polega na istnieniu dwóch odmiennych modeli świadczenia tej usługi: operatorskiego oraz realizowanego przez dostawców typu OTT (Over-The-Top), takich jak firma Google. W modelu operatorskim to dostawca usług telekomunikacyjnych oferuje klientowi zaawansowane wiadomości RCS. Wiąże się to z koniecznością realizacji wielu kosztownych obowiązków regulacyjnych, takich jak wspieranie bezpieczeństwa i porządku publicznego, retencja danych, weryfikacja tożsamości abonentów czy zapewnienie dostępu służbom państwowym. Jednocześnie model ten zapewnia pełną interoperacyjność, umożliwiając swobodną komunikację z abonentami różnych sieci. Z kolei w modelu OTT usługa świadczona jest przez podmioty zagraniczne poprzez natywnie zainstalowaną w telefonie aplikację, co pozwala im uniknąć większości rygorystycznych obowiązków prawnych nałożonych na tradycyjnych operatorów. W dniu 23 kwietnia 2020 roku Google uruchomiło w Polsce własną usługę RCS dla użytkowników systemu Android, co zapoczątkowało proces marginalizacji tradycyjnego ruchu SMS i MMS u operatorów. Wysyłanie i odbieranie tych wiadomości odbywa się za pośrednictwem domyślnej aplikacji „Wiadomości” (Android Messages). Kiedy klient akceptuje warunki korzystania z nowych funkcji, jego korespondencja domyślnie zmienia format na RCS i przestaje przechodzić przez infrastrukturę operatora telekomunikacyjnego, trafiając bezpośrednio na platformy Google. Dla przeciętnego abonenta zmiana ta jest wizualnie niedostrzegalna – wiadomości z obu źródeł wyświetlają się w ten sam sposób, przez co użytkownik nie wie, czy dostarczył mu ją operator, czy zewnętrzna firma. Skutkuje to sytuacją, w której im więcej osób aktywuje usługę amerykańskiego giganta, tym mniejszy ruch przechodzi przez sieci polskich telekomów. Google tą usługę sprytnie aktywował prawie wszystkim klientom Android podsuwając sprytne pop-upy które nie tłumaczyły całej zawiłości sprawy. W ten sposób Google zmigrował ruch SMS/MMS w Polsce do własnej komunikacji RCS zabierając ruch operatorom. Istota problemu polega na polityce dostawcy systemu Android w zarządzaniu dostępem do własnej aplikacji natywnej. Zgodnie z wytycznymi organizacji GSMA, aplikacja wiadomości powinna w pierwszej kolejności pozwalać abonentowi na korzystanie z usługi RCS oferowanej przez jego macierzystego operatora, a dopiero w przypadku jej braku przełączać się na rozwiązania OTT. Tymczasem program Google Android Messages blokuje taką możliwość, sztucznie przekierowując wszystkich użytkowników prosto do ekosystemu Google. Dominacja tego podmiotu jest tak duża, że nawet konkurencyjni producenci smartfonów, decydują się na rezygnację ze swoich autorskich aplikacji wiadomości na rzecz programu od Google. W ten sposób polscy operatorzy, mimo wypracowania standardów interoperacyjności i rozliczeń są pozbawiani klientów i technicznej możliwości wdrażania własnych ofert RCS. Z powodu zablokowania kanałów dotarcia do klientów, operatorzy w 2020/2021 apelowali o pilną interwencję administracji państwowej i zmianę rozporządzenia Ministra Cyfryzacji. Celem miało być wprowadzenie przepisów nakazujących, aby urządzenia końcowe i ich oprogramowanie dawały priorytet technologii RCS dostarczanej bezpośrednio przez właściwego operatora sieci komórkowej na zasadzie pierwszego wyboru. Branża ostrzegała ówczesny rząd, że brak szybkich działań legislacyjnych doprowadzi do całkowitej utraty przez operatorów rynku obsługi wiadomości, co w przyszłości może stać się groźnym precedensem wykorzystanym do przejęcia usług głosowych. Dodatkowo państwo polskie zostanie pozbawione wpływu prawno-regulacyjnego na przebieg komunikacji elektronicznej pomiędzy obywatelami. No i jaki jest finał? Stawiam na to, że 70% RCS to już Google lub więcej.