norbi141

5.6K posts

norbi141

norbi141

@norbi1411

Katılım Şubat 2014
97 Takip Edilen29 Takipçiler
Battle Order
Battle Order@battle_order·
🇩🇪 The German Jäger Squad when mounted on the GTK Boxer. This is a synthesis of my conversations with several Jäger. German units vary a lot in the tiny details, but the overall structure is consistent. They're kind of like Panzergrenadiers, but with an infantry twist
Battle Order tweet media
English
11
107
925
33.8K
Jarosław Wolski
Jarosław Wolski@wolski_jaros·
Odkrycie tego roku na Twitterze czyli wpisy mjr rez. pilot @MichaFiszer. Autor oczywiście znany w gronie osób zainteresowanych militariami w Polsce - choćby z świetnych artykułów w "Lotnictwie" (na których w wychowywałem się też nieco) ale na tym pół-darmowym portalu wpisy jak niżej są naprawdę powodem dla którego warto tutaj jeszcze przeglądać cokolwiek. Bardzo polecam dodać do obserwowanych Pana Michała Fiszera.
Michał Fiszer@MichaFiszer

Trwa wojna w Ukrainie. Rosyjski filmik z pięknym nagraniem z kabiny bombowego samolotu Su-34 z 2024 r.: Oglądając film przez moment musieliśmy się zastanowić, w jakich jednostkach podano parametry lotu, ale tak jak myśleliśmy, normalnie w metrach i w kilometrach na godzinę. Tyle, że to parametry lotu rakiety Patriot, a nie rosyjskiego samolotu. No a zła wiadomość jest taka, że jak rakieta ma cztery razy większą prędkość od samolotu, to tak za daleko, to oni z tym Andriuchą (nawigatorem Su-34) nie uciekną. A cały film jest niesamowity. Zaczyna się od wejścia załogi Su-34 na kurs do ataku. Następuje włączenie głównego włącznika uzbrojenia, który cały lot jest wyłączony, by przypadkowo nie zrzucić bomb tam gzie nie trzeba. Przy wyłączonym zasilaniu, nawet jak naciśniemy spust, to nic się nie stanie. W tym momencie pojawia się ostrzeżenie urządzenia wykrywającego opromieniowanie radiolokacyjne. Operator uzbrojenia używa określenia „zapaliła lampka drugiego podkanału”. Chodzi albo o sygnalizacje typu, albo odległości do pracującego przeciwlotniczego systemu rakietowego, które też jest pokazywane kolejnymi lampkami. Pilot sygnalizuje odejście w prawo. W tym momencie pojawia się głos nawigatora naprowadzania z samolotu dozoru radiolokacyjnego A-50. Ten potężny latający radar widzi dużo, w tym nadlatujące rakiety. I ten nawigator krzyczy: „Patriot leci w waszą stronę, Patriot leci!” Stop – skąd wiedział, że to Patriot? Ano dlatego, że system rozpoznania elektronicznego samolotu identyfikuje typ zestawu po charakterystycznej pracy jego radaru, chodzi o częstotliwość nośną, sposób kodowania sygnału, częstotliwość powtarzania impulsów i ich długość, itd. W każdym razie, zrobiło się dość nerwowo. Dalej nawigator krzyczy: „prawdopodobnie trzy, odchodźcie! Zabraniam pracować, zabraniam pracować!” I znów wyjaśnienie: pracować to tzw. bojewaja rabota, czyli wykonanie ataku na cel naziemny. Załoga ma przerwać atak i odchodzić. Szukać ratunku nagłym odejściem w bok, zejściem na małą wysokość, by radar systemu stracił ich z pola widzenia. Za chwilę pilot krzyczy bardzo szybko: „poniał, poniał, poniał!” (rozumiem, rozumiem, rozumiem!). Mimo to nawigator pyta: „7-5-4, zrozumiałeś?” Pilot krzyczy: „tak zrozumiałem, uciekam!” I znów nawigator: „uciekajcie, uciekajcie spod ostrzału! Startują dwa kolejne na was!” A teraz operator uzbrojenia na samolocie Su-34: „Andriucha, dawaj w prawo!” I znów nawigator z A-50: „odchodź w prawo z manewrem!” Chodzi oczywiście o taki manewr, jaki ma największe szanse zerwać naprowadzenie Patriota na małej wysokości. Czyli stanięcie pod kątem 90 stopni do radaru na kilkanaście sekund, z jednoczesnym zniżaniem. To radar dopplerowski, w takim położeniu samolot zniknie mu na tle odbić fal radarowych od przeszkód naziemnych. Zarówno sam samolot lecący idealnie w bok, jak i te przeszkody, dadzą dokładnie taki sam poziom echa dopplerowskiego (przesunięcia częstotliwości), więc nie sposób odróżnić jedne od drugich. Po zerwaniu śledzenia (kiedy urządzenie ostrzegawcze zasygnalizuje koniec emisji wiązki psuedociągłej z radaru Patriota), samolot na bardzo małej wysokości może skręcić i odejść z zasięgu Patriota na maksymalnej prędkości. Pilot krzyczy: „no uchodim, uchodim!” (uciekamy, uciekamy!). I za chwilę pyta: „widzisz coś za nami?” Na co nawigator A-50 odpowiada: niczego nie widzę, jak zobaczę to powiem. I ktoś krzyczy „Patriot pracował!” I znów nawigator, „nic nie widzę, ale na wszelki wypadek kontynuuj manewr!” A za chwilę: „Patriot nadal pracuje, kontynuuj manewr, manewruj, manewruj!” Na co pilot krzyczy: „manewruję!” I znów nawigator: „obserwuje start w twoją stronę, azymut 350, odległość 80!” No i musimy przyznać – czapki z głów! Rosyjski samolot na małej wysokości, a Patriot strzela do niego z 80 km, niezły wynik! I pilot krzyczy: „odchodzimy w prawo, na kurs 240, pod rakurs odchodzimy!” Pilot zdecydował się ustawić samolot na kurs 110 stopni względem rakiety co mieści się w pojęciu „prawie prostopadle do kursu rakiety" (70 do 110 stopni) i co oznacza rosyjskie pojęcie „rakurs” (lot prostopadły do stacji radarowej). Te 110 stopni to dlatego, że troszeczkę ustawił się też do niej tyłem, przy odległości odpalenia 80 km odległość będzie rosła, jest szansa że radar Patriota go zgubi na małej wysokości. Nie dość, że niemal zerowe echa dopplerowskie, to jeszcze rosnąca odległość. Trzeba przyznać, że pilot „podumał” (pomyślał). Na jego miejscu w tym momencie odpalilibyśmy dipole przeciwradiolokacyjne. Przy rakursie to ma sens, bo na stacji pojawi się wiele obiektów o echach dopplerowskich zbliżonych do zera, ale z silnym odbiciem radarowym, zgadnij teraz, który to samolot? Jedno z dwóch: albo zrobił to operator uzbrojenia na pokładzie Su-34 bez komendy, albo załoga o tym zapomniała. Jeśli tak, to ciężki błąd. Załoga melduje wysokość 300 m. I maksymalną prędkość na tej wysokości. Nawigator podaje miejsce pocisku: „azymut 350, odległość 70”. Operator uzbrojenia na Su-34 krzyczy: „Uciekajmy Andriucha, uciekajmy!” A nawigator z A-50 dodaje: „wysokość 25 000, prędkość 4000!” To oczywiście o rakiecie. Jak podejdzie na jakieś 40 km, to wówczas radar rakiety zobaczy rosyjski samolot, z tej wysokości nie będzie z tym problemu. Za chwilę nawigator: „azymut 350, odległość 55!” I to jest właśnie ten ostatni moment, żeby zerwać śledzenie naziemnego radaru Patriota. Pilot krzyczy „manewrujemy, skręcam w lewo, a teraz idziemy w prawo!” I za chwile dodaje całkiem wyprowadzony z równowagi „manewrujemy k…wa, manewrujemy!” To odpowiedź na wołanie nawigatora A-50, by się ustawił z odpowiednim kursem względem nadlatującej rakiety. I w tym momencie znów nawigator „druga leci na was, azymut 350, odległość 60!” Operator uzbrojenia podpowiada: „na kurs 120 Andriusza, kurs 120!” To desperacki ruch, lecą wprost na rakietę. 350 – 120 to 150 stopni między samolotem a rakietą, ustawią się teraz do niej drugim bokiem (lewym), ale będą się szybciej oddalać. To bardzo ryzykowne. Innego wyjścia w tym momencie nie ma. Od rakiety jednak nie uciekną, jeśli jest na 25 000 m w odległości 50-60 km, to spadnie na nich z góry, nie tracąc energii, nawet jak jej silnik rakietowy już nie pracuje. I znów nawigator podaje: „azymut 300, odległość 50!” A za chwilę o drugiej rakiecie „azymut 350, odległość 30!” Pilota już nie słychać, tylko jego ciężkie oddechy, widać, że przeciążenia dały mu się we znaki. I nawigator: „jedna przeszła z tyłu za wami”, druga idzie od strony Mariupola!” No tak, pomyśleliśmy sobie – to musiał być kierunek południowy, skoro Patriot strzelał niemal dokładnie z północy (idealna północ była by „azymut 360”). Z podawanym kursem w zakresie od 90 do 120 stopni samolot Su-34 leciał teraz na wschód, lekko na południe, mając rakietę z lewego boku. Na koniec słychać pilota: „yyyy bliaaat’!” (czyli k…wa!). To chyba takie w sumie znane nam pożegnanie ze światem, bowiem za chwilę nawigator z A-50 pyta drugiego Su-34: „813, widzisz 745?” Ale druga załoga potwierdza: „taaak!” I znów „menwruj, uciekaj!” Jakimś cudem udało się 745, ale musiało być blisko, skoro nawigator A-50 nie był pewien, czy doszło do trafienia. A tu nagle niespodzianka, odzywa się pilot 745. Leci cała soczysta wiązanka, pełny rosyjski repertuar. I za chwilę „Wiktor, 813, słyszysz? Wiktror słyszy k..wa?! No zajebiście!” (ochujenno). Zajmowali się 745 który bardzo umiejętnie manewrował, a tymczasem przepadł im 813. Nie pomogły rozpaczliwe krzyki: „Witia! Wit’ słyszysz mienia? Oh suuukaaa! Witiek!” Za chwilę zgłasza się 745: „ja już brzeg widzę”. Chodzi o Morze Azowskie. I nawigator A-50 do jednego z lotnisk: „przyjmiecie 745? Nu choroszo!” I tak Rosjanie pozbyli się jednego Su-34. Nagranie ewidentnie pochodziło z samolotu 745, nagrywała się zarówno zewnętrzna korespondencja radiowa, jak i rozmowy między załogą. Więc zapewne podobnie mogło być na pokładzie 813, ale Wiktor miał po prostu gorszy dzień. Fot. Wikipedia - Su-34 Jeśli podobają Ci się moje wpisy postaw mi kawkę Będzie wówczas więcej... buycoffee.to/mafiszer

Polski
53
105
1.2K
144.3K
norbi141
norbi141@norbi1411·
@Thorkill65 Na ile ta droga jest przejezdna? Czy woda po wysadzeniu zapór już opadała?
Polski
1
0
0
620
Thorkill
Thorkill@Thorkill65·
Sytuacja w rejonie Konstantynówki, część V. Walki na wsch przedpolu miasta w rejonie: Nowodmytriwka - Mołoczarka. Powoli rozkręca się wiosenno-letnia ofensywa rus wojsk w Donbasie. Choć chór ukraińskich propagandystów już zdążył ogłosić jej odparcie, faktycznie dopiero się zaczyna. Dwa dni temu na kanale ukr 24 BZ opublikowano film wskazujący że rus DRG/grupy szturmowe wkroczyły do Mołoczarki, 2 km na płn-wsch od Konstantynówki. To ważna taktycznie wieś - nie tylko w kontekście obrony ostatniego dostępnego ukr szlaku zaopatrzeniowego do Konstantynówki - lecz także sytuacji 24 BZ broniącej wciąż rejonu Czasiw Jaru. Mołoczarka znajduje się 2,5 km od Stinky, przez który przebiega ostatnia dostępna trasa logistyczna dla oddziałów tej brygady, broniących rejonu Czerwone - Mykołajiwka - Szewczenkowe frontem na wschód. Mołoczarka przez wiele miesięcy była także jedną z głównych pozycji ogniowych batalionu artylerii 24 BZ. Jak zwykle w takich sytuacjach rozpoczęła się dyskusja: czy ujawniona obecność rus w Mołoczarce ma charakter chwilowy i jest skutkiem przeniknięcia tam DRG? Czy może jednak to grupa szturmowa która dotarła tam z pobliskiej Nowodymitrowki i próbuje zająć ją trwale? W Nowodymitrowce rus żołnierze byli obecni od wielu tygodni, można wiec zakładać, że obecnie została przez nich zdobyta w całości. Jasnych odpowiedzi, który scenariusz odpowiada faktycznej sytuacji na polu bitwy w rejonie Konstantynówki na razie brak. Warto jednak zauważyć że mapa DS w tym rejonie jest raczej na 90 proc. znacznie opóźniona w stosunku do rzeczywistości ze względu na zbyt szerokie szare strefy. Powyższą tezę można uzasadnić choćby prostą statystyką, obejmującą ujawnioną aktywność jednostek dronowych ukr 36 Brygady Piechoty Morskiej (2 i 501 bat piechoty morskiej), odpowiedzialnej za obronę wsch przedpola Konstantynówki. Lokalizacje ataków dronów 36 Brygady Piechoty Morskiej przeciwko rus piechocie. Luty 2026 ogródki działkowe "Chemik" 3 Marzec 2026 ogrody działkowe "Metalurg" -1 ogródki działkowe "Chemik" - 2 Kwiecień 2026 ogrody działkowe "Metalurg" -2 ogródki działkowe "Chemik" -3 Wsch skraj Konstantynówki - 10 Maj 2026 Wsch skraj Konstantynówki - 3 Jak widać w kwietniu 2026 r. doszło do przesunięcia frontu i rus na trwale wkroczyli do skrajnie wsch zabudowań Konstantynówki. Należy więc zakładać że tereny obu spółdzielni ogródków działkowych faktycznie znajdują się pod kontrolą rus. Zgadza się to także z relacjami ukr żołnierzy broniących Konstantynówki, którzy wielokrotnie informowali że rus przenikają do niej przez rejon daczy. Jednak rus DRG nie próbują wchodzić głębiej do miasta, lecz zdobyty przyczółek przy wsch skraju wykorzystują do ataku na płn po osi: Nowodymitriwka - Mołoczarka. Widoczne w przedstawionych powyżej liczbach znaczne zwiększenie aktywności rus wojsk na wsch przedpolu Konstantynówki w kwietniu 2026 r. to zapewne skutek przerzucenia tam 136 Brygady Strzelców Zmot. Do grudnia 2025 r. przez ostatnie dwa lata rus jednostka walczyła w rejonie Wołczańska w obw charkowskim. Następnie do marca 2026 odpoczywała na zapleczu frontu, gdzie przechodziła zapewne proces uzupełniania strat i odbudowy gotowości bojowej. W okolicach końca marca 2026 r. trafiła na front w rejonie Konstantynówki.
Thorkill tweet media
Polski
24
26
241
30.6K
Battle Order
Battle Order@battle_order·
🇫🇷 The French Airborne Infantry Squad in Indochina, as per the 1952 TO&E and reference photos. Thanks to @rac112apilas for the assist
Battle Order tweet media
English
15
150
1.2K
31.1K
Mack Pareto
Mack Pareto@MackPareto·
@Thorkill65 @Maciej_Korowaj Proszę jasno napisać na czym polega wg pana ten plaskacz. Może pan tu rozwinąć tę opinię? Będę zobowiązany.
Polski
1
0
1
305
Thorkill
Thorkill@Thorkill65·
Ewolucja postawy władz Estonii wobec incydentów z udziałem ukr dronów w jej przestrzeni powietrznej, w ramach ogólnego zniechęcenia UE do prezydenta Zełenskiego. Trwa stopniowa zmiany postawy władz Estonii wobec incydentów w udziałem ukr dronów w krajach bałtyckich. Proces rozpoczął się już 31 marca 2026, tuż po kolejnym wtargnięciu 8-9 ukr dronów w przestrzeń powietrzną Estonii. Wówczas na konferencji prasowej zorganizowanej przez przedstawicieli Estońskich Sił Zbrojnych zrezygnowano z przekazywania mediom standardowej dotąd formułki o "ukr dronach przypadkowo wlatujących w przestrzeń powietrzną Estonii na skutek zakłócania przez rus WRE". Zamiast tego przekazano komunikat "o czekaniu na wnioski trwającego postępowania wyjaśniającego". Raport z tego postępowania nie został wówczas upubliczniony, jednak jego wnioski musiały być raczej niekorzystne dla ukr, skoro 6 kwietnia płk Ants Kiviselg - szef Wywiadu Estońskich Sił Zbrojnych - w wywiadzie dla jednego z lokalnych portali poinformował że "Estonia przekazała Ukraińcom aby wybierali takie korytarze przelotów ich dronów, które nie stykają się z granicami Estonii". Prośba/sugestia sojusznika została przez władze Ukrainy zignorowana i podczas kolejnego ataku na rus terminale naftowe na Bałtyku w nocy z 2 na 3 maja, ukr drony ponownie leciały wzdłuż granicy z Estonią wykonując regularne manewry dzięki którym na krótko naruszały jej przestrzenią powietrzną. W rezultacie tego samego dnia szef MON Estonii zadzwonił do swojego odpowiednika z Ukrainy w celu dyskusji o zmianie trasy lotów ukr dronów. Wreszcie dzisiaj szef MON Estonii na konferencji prasowej poinformował wprost że "oczekuje od władz Ukrainy usprawnienia kontroli nad własnymi dronami". Trudno na razie stwierdzić czy lekkie zaostrzenie tonu wypowiedzi władz Estonii wobec Ukrainy coś zmieni. W praktyce władze tego kraju - jak zresztą całego regionu - poprzez swoją wieloletnią politykę bezkrytycznego popierania wszelkich działań ekipy prezydenta Zełenskiego - stały się jego zakładnikami. Po setkach gestów przyjaźni i wielokrotnym opowiadaniu jakim świetnym sojusznikiem i przyjacielem jest prezydent Zełenski, władze Estonii muszą robić dobrą minę do złej gry. Podobnie jest zresztą de facto z całą UE. Niedawno w Politico ukazał się artykuł, w którym ujawniono że przedstawiciele wielu krajów UE mieli być zszokowani obcesowo krytyką ich rzekomo niewystarczającej pomocy przeprowadzonej przez Zełenskiego podczas przemowy na ostatnim Światowym Forum Ekonomicznym w Davos w lutym tego roku. Sytuację wokół Zełenskiego komplikuje także ciągnący się skandal wokół T. Mindycza i jego związków z firmą Fire Point. W rezultacie ujawnienia kolejnych stenogramów z podsłuchu domu na ul Hruszewskiego w Kijowie - jasno wskazujących że Mindycz jest utajonym akcjonariuszem tej firmy - władze Danii zdecydowały o zatrzymaniu inwestycji Fire Point w fabrykę paliwa rakietowego prowadzoną w tym kraju. Kilka tygodni wcześniej decyzje o przerwaniu współpracy z Fire Point podjęły także władze Holandii. W rezultacie odstąpiono od planowanej tam budowy fabryki dronów FP-1. - Stosunki między Kijowem a Brukselą są w tej chwili napięte i prawdopodobnie znajdują się w najgorszym punkcie w trakcie tej wojny” - ocenił w rozmowie z Politico były wysoki rangą ukraiński urzędnik. Poniżej. Stały obecnie trend w mediach UE - artykuły o Zełenskim ilustrowane są zdjęciami na których niekorzystnie wyszedł. Jasny znak ochłodzenia stosunków na linii Kijów -Bruksela.
Thorkill tweet media
Polski
35
28
329
67.4K
Tomasz Witkiewicz
Tomasz Witkiewicz@TomaszWitkiewi1·
@PawelSokala 2/ Ma zaś wysoki poziom i na pewno jej ukończenie w naszych realiach jest prognozą dobrej kariery i rozwoju Pana Podchorążego. Ten sam mechanizm zaistniał ostatnio w kontekście mobbingu w "elitarnej" AWL... I znów nie "elitarna" a "jedyna".
Polski
2
0
9
314
1 Star
1 Star@PawelSokala·
Ależ bezsensowny, a jadowity hejt wywołała ta dobra wiadomość. To jest i pozostanie żołnierz Wojska Polskiego. Ludzie bazgrzący jakieś bzdury o przejściu na żołd USA nie mają w ogóle pojęcia jak to wygląda od strony regulacji. On tam jedzie zbierać informacje dla nas, ludki kochane.
WYDZIAŁ CYBERNETYKI WAT@WatWcy

Podchorąży Bartosz Szumowski, student II roku kryptologii i cyberbezpieczeństwa z Wydziału Cybernetyki, został przyjęty do elitarnej United States Military Academy w West Point – najstarszej uczelni wojskowej w Stanach Zjednoczonych. To wielki sukces studenta Wojskowej Akademii Technicznej. Z oficjalnego zawiadomienia o przyjęciu, podpisanego przez dowódcę akademii, gen. Stevena W. Gillanda wynika, że podchorąży dołączy do rocznika 2030 (Class of 2030) i stanie się częścią procesu formacji przyszłych liderów Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Wyróżnienie to stanowi rezultat wymagającego, dwuetapowego procesu rekrutacji, obejmującego m.in. testy kompetencji językowych – egzamin TOEFL (Test of English as a Foreign Language), egzamin sprawności fizycznej oraz amerykański egzamin standaryzowany SAT (Scholastic Assessment Test) – odpowiednik egzaminu wstępnego na uczelnie wyższe w USA, w którym kandydat osiągnął wynik przewyższający pozostałych kandydatów nominowanych do udziału w kwalifikacjach. O drodze do „twierdzy nad Hudson”, wymaganiach rekrutacyjnych oraz planach na przyszłość rozmawiamy z pchor. Bartoszem Szumowskim w wywiadzie: wcy.wat.edu.pl/pl/wydzial/akt… Fot. Mariusz Maciejewski #WestPoint #Sukces #WAT #WCY

Polski
27
73
404
12.1K
The Little Platoon
The Little Platoon@PlatoonPod·
Needless to say, this is not what happened, and The Quartering has all the credibility of a mass-banning, channel-striking, content stealing pervert. What even are the oranges for at this point?
English
38
61
1K
19.7K
Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺
Żołnierze IDF jednak wymagają szkolenia w szacunku do innych religii i kultur. Kolejne ofiary w strefie Gazy oraz ekcesy osadników na Zachodnim Brzegu też są niedopuszczalne. Jako 'occupying power' Izrael odpowiada za traktowanie ludzi nad którymi sprawuje kontrolę.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱@MSZ_RP

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP z oburzeniem odnotowuje kolejny przypadek znieważenia uczuć religijnych przez żołnierza Izraelskich Sił Obrony (IDF) w Libanie. Pogarda z jaką potraktował figurę Matki Boskiej obraża wrażliwość chrześcijan. Artykuł 18 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 1948 roku stanowi, że „każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii.” Przystępując do ONZ, Izrael przyjął wartości tej organizacji wyrażone w Deklaracji. Ta sama zasada wolności religijnej znalazła odzwierciedlenie w Deklaracji Niepodległości Izraela przyjętej również w 1948 roku. Do grona sygnatariuszy należy natomiast Liban, na terytorium którego doszło do incydentu. Obowiązek zapewnienia poszanowania tego prawa o fundamentalnym znaczeniu dla godności człowieka spoczywa na każdym państwie. W Polsce znieważanie czyichkolwiek uczuć religijnych jest czynem karalnym. Kolejny incydent z udziałem przedstawiciela Państwa Izrael, naruszający uczucia religijne chrześcijan, nie tworzy atmosfery sprzyjającej pokojowi na Bliskim Wschodzie i rozwojowi współpracy. MSZ RP niezmiennie potępia przejawy wszelkiej dyskryminacji religijnej na świecie.

Polski
266
289
2.1K
160.8K
Jarosław Wolski
Jarosław Wolski@wolski_jaros·
Słowa @SlawomirMentzen są nie do obrony - po pierwsze gen. Kukuła jest bardzo kompetentną osobą i ma za sobą całą kartę wojskowej służby której zwieńczeniem jest stanowisko Szefa Sztabu Generalnego. To nie jest nominant marki BMW przyklejony do jakiejś politycznej koterii i dzięki niej awansujący. Co więcej - stanowisko szefa SG jest dość niewdzięczne ponieważ oprócz wyznaczana kierunku w jakim podążają SZ musi godzić pomysły rządu i pałacu na formację którą dowodzi, musi gasić polityczne pożary. A do tego utrzymywać relacje sojusznicze których wizje RM i Pałac mają często odmienne. W tle zaś jest trwająca agresja hybrydowa Rosji na Polskę i wojna na Ukrainie. I patrząc przez pryzmat ostatnich lat to z całego wianuszka możliwych następców gen. Andrzejczaka lepiej nie można było wybrać. Natomiast meritum jest gdzie indziej - jest nią wypowiedź Pana generała z 10 września zeszłego roku. Warto ją przytoczyć w całości: " Naszą misją jest obrona polskich obywateli. To jest dobro nadrzędne i tym się kierujemy w tej sytuacji. Podkreślam, choćby ta rakieta kosztowała 100 milionów dolarów, to jeśli uznamy, że (obiekt do zestrzelenia - red.) zagraża życiu, zagraża miastu, zagraża miejscowości, to palec pilotowi nie drgnie w momencie, kiedy ją odpali (...) "to nie jest kompletnie nasz system wartości". - Nie liczy się wartość tej rakiety. Liczy się wartość tego, co ten dron może zniszczyć. Jeśli to ma być życie Polaka, to ono nie ma ceny. Użyjemy sto razy droższej rakiety, jeśli uratujemy życie choć jednego Polaka, więc nasze myślenie jest kompletnie odmienne. Zupełnie inaczej to wartościujemy - tłumaczył." (za: wypowiedź w TVN24 Fakty po Faktach). Inna odpowiedź w czasie pokoju paść nie mogła. Natomiast w czasie wojny ekonomia używanych sił wymusza priorytetyzację tego co bronimy. Przed tym problemem staję każdy kraj dotknięty atakami środków napadu powietrznego - niezależnie czy to są rakiety hipersoniczne czy drony ze sklejki. Swoją drogą - są kategorie bronionych celów które są tak istotne że strzela się PAC-3MSE do Szacheda. Robili tak kilka razy Ukraińcy, robili tak Arabowie w Zatoce. Po prostu jeżeli wiemy że dron trafi w radar baterii lub stanowisko dowodzenia to jeżeli są dostępne wyłącznie takie środki ogniowe to się ich używa. Bo koszt zużytej rakiety to jest promil ceny radaru lub kosztów obezwładnienia całej baterii. I tak, owszem - ilość używanych śnp typu :"dron" jest problemem mimo że strącanych (w tym Walką Radio Elektroniczną) jest ponad 92 - 96% z nich. Tutaj szczególnie cenne są doświadczenia Ukraińców.
Polski
191
149
1.7K
102.1K
norbi141
norbi141@norbi1411·
@Kira_Kowalska Jak inaczej przyciągać kolejnych chętnych do służby w wojsku?
Polski
4
0
0
271
Kira Kowalska
Kira Kowalska@Kira_Kowalska·
Kosiniak chce sobie kupić głosy wojskowych. Kto za to zapłaci? MY Nasz system emerytalny i tak ledwo zipie, a tu cyk i emeryci w wieku 35 lat do utrzymania.
Bezprawnik@bezprawnik

Emerytura po 15 latach służby. MON szykuje rewolucję Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiada ogromne zmiany w systemie emerytalnym służb mundurowych. Najważniejszą z nich ma być skrócenie wymaganego stażu z 25 do zaledwie 15 lat. Kto dokładnie skorzysta na nowych przepisach? Zmiany obejmą przede wszystkim żołnierzy, którzy zostali powołani do służby po 2012 roku, a także funkcjonariuszy Służby Celnej oraz Służby Celno-Skarbowej. Ujednolici to system, ponieważ podobne przywileje funkcjonują już w szeregach Policji czy Straży Granicznej. Warto przypomnieć, że mundurowi nie podlegają ogólnym zasadom ZUS, co od lat stawia ich w wyjątkowo uprzywilejowanej pozycji wobec reszty społeczeństwa. Projekt MON ma również zlikwidować tzw. "podwójne świadczenia". Do tej pory system był nieuporządkowany i pozwalał na pobieranie wysokiej emerytury mundurowej przy jednoczesnym pobieraniu pełnej pensji za pracę w innej formacji. Nowe przepisy mają ostatecznie ukrócić ten proceder, zamykając pole do ewidentnych nadużyć finansowych. Temat świadczeń mundurowych od lat budzi społeczne kontrowersje, zwłaszcza że wielu funkcjonariuszy opuszcza służbę w pełni wieku produkcyjnego. Kwoty robią wrażenie – średnie świadczenie dla wojskowych wynosi dziś około 6,4 tysiąca złotych brutto. W zderzeniu z powszechnym systemem emerytalnym, w którym coraz więcej ciężko pracujących Polaków musi zadowolić się świadczeniem minimalnym, trudno się dziwić, że przywileje "mundurówki" budzą zazdrość i poczucie niesprawiedliwości. bezprawnik.pl/emerytura-po-1…

Polski
15
27
278
10.4K
Gigant Rejser
Gigant Rejser@GigantRejser·
@norbi1411 @wolski_jaros @SlawomirMentzen Tylko do tych zakupów masz faktycznie zakłady gotowe przyjąć technologię, u nas tego nie ma. Ba zapotrzebowanie na ah-64e jest takie, zakład w Indiach wystarczy. Poza tym to są tylko kadłuby w apachu, które rzadko wymieniasz.
Polski
1
0
0
31