Adam Wodeham
48.2K posts

Adam Wodeham
@AWodeham
„Życie nasze tak samo nie ma kresu, jak nasze pole widzenia – granic”. Przewodnik turystyczny po ciemnej stronie Twittera. Coaching filozoficzny online.



Prezydent @NawrockiKn po konferencji prasowej do dziennikarza ⤵️ 🗣️ "Niech pan się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski"






Tłiterowicze donoszą, że dość powszechnie zignorowano idiotyczno-heretycki list Konferencji Sanhedrynu Polski, a jak gdzieś czytano, to głównie w diecezjach byłej i obecnej kardynała Grzegorza rabina Rysia. Biskupi znów pokazali, że drogi mądrości nie są ich drogami.


Twitter turns 20. What is your favorite tweet of all time?



Żyję prawie 50 lat i za swojego życia nie słyszałem jeszcze tylu (negatywnych) komentarzy do listu biskupów. Aż chciałoby się powiedzieć: nareszcie dostaliśmy list, który budzi TAKIE emocje. Bo przecież budzenie emocji jest ważne, bo to pierwszy element ludzkich poszukiwań. Coś mnie porusza, więc wchodzę głębiej. Przeczytałem cały ten list i mam wrażenie, że większość z komentujących go nie czytała, ale skupiła się na słowie: „Żydzi”. Po drugie mam wrażenie, że jest też inna grupa odbiorców, w której słowo: „Żydzi”, obudziło to, co w nich zawsze było, a co jest jednym z ważnych aspektów tego listu, mianowicie: antysemityzm. W końcu, po trzecie, odczytuje go jako jeden z tekstów, który obnaża postawę, które dawno, w niektórych, była obecna, mianowicie bycie w jakimś „nowym, swoim” Kościele narodowym, politycznym i stworzonym na potrzeby jego wyznawców. Mam też wrażenie, że wielu, którzy wykorzystują, w dzisiejszych czasach, Jana Pawła II do walki z przeciwnikami politycznymi, bardzo wybiórczo patrzą na Jego nauczanie. Zapominają, że On nie był tylko uśmiechniętym staruszkiem, ale potrafił być też bardzo surowy i czasem pokrzyczeć. Gdyby dziś żył i miał konto na X, myślę, że mocno by się wkurzył i nie był już tak mocno „kochany” przez wielu, którzy tę miłość deklaruje. Łatwo się kocha umarłych, bo można z nich wyjąć to, co pasuje. Dokładnie tak samo, jak łatwo ich o coś oskarżyć, bo nie mogą się bronić. To ten sam mechanizm. A List warto przeczytać. Nie trzeba się zgadzać, ale warto dobrze siebie skonfrontować z emocjami, które wzbudza. Link do niego: #_edn3" target="_blank" rel="nofollow noopener">episkopat.pl/doc/243982.Lis…



