Radek Pyffel@RadekPyffel
I znowu niespodzianka. Ukraina staje się powoli graczem globalnym i dawcą bezpieczeństwa. A to wszystko gdy my, wciąż zdarza się, że nadal podniecamy się i ekscytujemy pomocą której Polska udzieliła atakowanej Ukrainie 4 lata temu.
To bardzo bardzo przyjemne, ale nie zmienia faktu, że to już (coraz bardziej) zamierzchła przeszłość i chyba czas przestać ją rozpamiętywać.
Ukraina się wybroniła i nie płacząc z powodu kolejnych zastanawiających wypowiedzi i brutalnych decyzji Trumpa coraz lepiej radzi sobie w świecie rozpadających się paradygmatów poprzedniego rozdania (1989).
Kijów z biorcy bezpieczeństwa staje się powoli jego dawcą. I takie są fakty.
Będzie to miało konsekwencje dla Polski.
Zwłaszcza jeśli ta będzie nadal rozpamiętywać wydarzenia sprzed kilku (lub nawet kilkunastu lat), albo "tłumaczyć" Trumpowi niesłuszność jego postępowania, nie reagując na dynamicznie zmieniającą się sytuację i nowotworzący się układ.
Mocnym uderzeniem w tym kontekście zmiany statusu Ukrainy, kontrastującym z niebezpiecznie dominującym w Polsce stanem ducha, była wizyta Zełeńskiego na Bliskim Wschodzie.
Kijów podpisał historyczne porozumienia z Arabią Saudyjską i Katarem (wkrótce być może podobne z Emiratami).
1.
Zadeklarowano budowę fabryk zbrojeniowych zarówno na Ukrainie, jak i w państwach Zatoki.
Ma być to sektor MilTech, produkcja amunicji oraz zaawansowanych systemów obronnych.
2.
Doświadczenie w zwalczaniu irańskich dronów (Shahed) staje się też kluczowym towarem eksportowym Ukrainy.
Na Bliskim Wschodzie jest już ponad 200 ukraińskich ekspertów oddelegowanych do obsługi systemów przechwytujących
Ukraińcy są w Katarze, Arabii Saudyjskiej, ZEA, Kuwejcie i Jordanii.
3.
Kijów podpisał kontrakty na dostawy morskich dronów kamikadze, które mają chronić infrastrukturę morską państw arabskich przed zagrożeniami asymetrycznymi.
4.
W obliczu blokady Cieśniny Ormuz, Zełenski negocjował długoterminowe dostawy ropy i oleju napędowego, których pilnie potrzebuje Ukraina.
5.
Państwa Zatoki zadeklarowały fundusze na odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej, niszczonej przez rosyjskie naloty.
Niewykluczone, że będą partnerami w odbudowie Ukrainy po wojnie.
6.
Ukraina oferuje tanie i sprawdzone w boju drony przechwytujące jako alternatywę dla drogich rakiet systemu Patriot.
W zamian Kijów liczy na przekazanie przez kraje arabskie nadwyżek rakiet przeciwlotniczych i ciężkiego sprzętu, który mógłby zostać zastąpiony przez nową, wspólną produkcję.
No cóż Proszę Państwa. Ukraina się przebudziła i wchodzi do gry. Przyciśnięta zresztą przez Moskwę nie miała innego wyjścia (poza oczywiście poddaniem się).
Jakie z tego wnioski (i czy jakiekolwiek) wyciągnie Polska?