
Jaroslaw M.
46 posts










‼️BUM‼️ ZONDACRYPTO nie ma pieniędzy swoich klientów. Nie ma po nich śladu w tzw. hot wallecie firmy, gdzie powinny być przechowywane. 💵 Dzień po tym, jak w ubiegłym tygodniu opisaliśmy, że środki bitcoinowe @zondacryptopl, zgromadzone na jej gorącym portfelu kryptowalutowym (podłączonym do sieci, co umożliwia przeprowadzanie transakcji z dowolnego miejsca), skurczyły się o 99,7 proc., miał miejsce dziwny przelew. 💵 Ktoś zasilił portfel Zondacrypto równowartością 4,2 mln zł. Ale bardzo próbował ukryć źródło tych pieniędzy. Użyto techniki warstwowania. Według organów walczących z praniem pieniędzy, służy ona do zacierania śladów pochodzenia pieniędzy. Tej samej techniki użyto przy opisywanych przez nas dziwnych przelewach do kancelarii Romana Giertycha z podmiotu z udziałem tajemniczej Rosjanki. 💵 W ciągu 48 godzin - od 7 do 9 kwietnia - około 67 procent tej kwoty, czyli ponad 2,8 mln zł, zostało przelane nie do czekających w kolejce klientów, lecz na adres depozytowy na giełdzie Kraken. Ten sam, na który trafiały kryptowaluty opisywane w naszym wcześniejszym tekście. 💵 Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że pieniądze te trafiły z powrotem do Zondy lub osób z nią powiązanych. A cała operacja służyła stworzeniu pozorów spłacania zaległości wobec klientów. 💵 Bo tak naprawdę według naszych wyliczeń przez ten tydzień giełda wypłaciła klientom… 95 tys. zł. A zaległości wobec klientów idą w dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych. 💵 Prezes giełdy Przemysław Kral nie odpowiada już na nasze pytania. Zlikwidował też profil na Linkedin. 💵 Prokuratura powinna jak najszybciej wkroczyć od akcji i zabezpieczyć co się da, w tym kluczowe dokumenty i komputery, które znajdują się w Polsce. 💵 Tydzień temu @donaldtusk ujawnił, że prezes Zondacrypto opłacał podmioty związane z politykami Przemysławem Wiplerem i Zbigniewem Ziobrą. 💵 Tymczasem prokuratura @w_zurek, właśnie odsuwa od śledztwa jednego z nielicznych prokuratorów, który zna się na krypotowalutach i który przez ostatnie lata dokładnie poznał sposób działania Zondacrypto i Przemysława Krala. 💵 Robi to prokurator Marek Wełna, który wcześniej nadzorował umorzenie zarzutów wobec Romana Giertycha. 💵 Jak ujawniła @rzeczpospolita, prokurator odsuwany jest od śledztwa ws. Zondacrypto bez żadnego uzasadnienia. Jego koledzy wskazują, że mógł podpaść ekipie Tuska i Żurka, bo doprowadził do skazania ich partyjnego kolegi Krzyszofa Kwiatkowskiego. 💵 Tymczasem każdy dzień zwłoki w śledztwie to coraz mniejsze nadzieje dla klientów że uda się cokolwiek odzyskać z majątku Zondacrytpo. Polecamy się z @k_wysota money.pl/gospodarka/dzi…



Zamykamy tydzień naszych podsumowań. Zgodnie z ustaleniami raportujemy ostatnie 24 godziny. Oto dzisiejsze podsumowanie: - wpłaty fiat o łącznej wartości 642 595 PLN i wypłaty w fiat o łącznej wartości 3 578 289 PLN - wpłaty krypto o łącznej wartości 7 153,07 PLN i wypłaty krypto o łącznej wartości 95 585,43 PLN Zmniejszony wolumen wypłat to dla nas sygnał, że największy zator mamy już za sobą. Wchodzimy w fazę pełnej stabilizacji. Czas oczekiwania powoli się skraca, choć wciąż bazujemy na ręcznej weryfikacji. Zakładamy, że od następnego tygodnia stanie się to już przeszłością.














Someone opened a $14,842,000 $ETH short with 25x leverage. Just a $35 pump in ETH and he'll be wiped out.





Rynek krypto nie działa według jurysdykcji. Działa według narracji. @zondacrypto to firma estońska. Polska ustawa, ta zawetowana dwukrotnie, ta będąca przedmiotem politycznej wojny od miesięcy, nie dotyczy jej ani trochę. Logiczny wniosek byłby jeden: cokolwiek się stanie, to sprawa zewnętrzna, taka sama jak problemy jakiejkolwiek innej zagranicznej giełdy. Tylko że za tą zagraniczną giełdą stoi ponad milion klientów, z których trzy czwarte to Polacy. Ludzie którzy często właśnie od Zondy zaczynali swoją przygodę z krypto. Dla wielu z nich to nie jest abstrakcyjny problem regulacyjny ani polityczny spór o ustawę. To są ich realne oszczędności. Znam co najmniej dwie takie osoby. Jedna czeka na wypłatę od 31 marca. Druga dziś dopiero usłyszała o problemach, a trzymała krypto na Zondzie zamiast na własnym ledgerze, który od dawna leży w szufladzie. Z lenistwa. I dokładnie o to chodzi, bo większość z nas ma gdzieś z tyłu głowy że "trzeba by przenieść" i dokładnie w tym momencie okazuje się że jednak warto było. Sam mam tam symboliczną kwotę i wczoraj wieczorem zleciłem transfer na zewnętrzny adres. Wisi do tej pory. Będę więc na bieżąco sprawdzał czy CEO dowiezie obietnicę realizacji wypłat w ciągu 48 godzin. Narracja nie pyta o numery licencji ani o to w którym kraju spółka płaci podatki. Narracja pyta o jedno: czy krypto jest bezpieczne czy nie. I na to pytanie odpowie wynik tej historii, niezależnie od tego jakie prawo obowiązuje w Estonii, na Malcie i w Polsce. Jeśli Zonda przetrwa, argument że krypto działa bez nadmiernej regulacji krajowej dostaje realne potwierdzenie. Każda kolejna wersja polskiej ustawy będzie pisana z pozycji słabszego argumentu po stronie regulatorów. Jeśli nie przetrwa, każdy przeciwnik krypto w Polsce dostaje na tacy argument którego żadna merytoryczna dyskusja mu nie dostarczy. Jeden spektakularny upadek wymaże lata rozmów o sensownej regulacji i zastąpi je jednym zdaniem które wszyscy znamy z debat o SKOK-ach. A straty poniosą przede wszystkim zwykli Polacy, nie estońska spółka. Nawet jeśli Zonda przeżyje finansowo, zaufanie które straciła jest inną walutą. Tej się nie przelewa z powrotem. Odbudowa zajmie lata, o ile w ogóle nastąpi. Kondycja zagranicznej spółki, na którą polskie prawo nie ma żadnego wpływu, zdecyduje pośrednio o kształcie regulacji krypto w Polsce na najbliższe lata. Narracja zawsze wyprzedza rzeczywistość. I niestety, wyprzedza też ludzi którzy w dobrej wierze trzymali na tej giełdzie swoje oszczędności. 🦥













