Borys Pawliczak

793 posts

Borys Pawliczak

Borys Pawliczak

@boryspe

Building uPacjenta - Polish seed-round health-tech | Ex-@Uber, @UberEats & @dott | growth & operations | 🚲 ☕️ 👨‍💻 👨‍👧‍👦🧘‍♂️ | own opinions

Warsaw, Poland เข้าร่วม Nisan 2013
1.1K กำลังติดตาม233 ผู้ติดตาม
Danny 🎗️
Danny 🎗️@spurscabdanny·
Sumo wrestlers cycling on park lane is a sight to behold.. 🤣🤣
Danny 🎗️ tweet media
English
166
3.5K
26.2K
956K
Strategic Cities
Strategic Cities@StrategicCities·
I’m just back from the @Paris2024 #Olympics 🇫🇷 Everything you’ve heard about Paris rapidly transforming into a better city for people is true… 🧵
English
62
520
3.2K
414.8K
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki@MorawieckiM·
W którym unijnym kraju @OECD, według danych za 2023 rok, były najniższe podatki? W Irlandii? A może Czechach albo Estonii? Nic z tych rzeczy. 🇵🇱📉 Po obniżkach wprowadzonych przez mój rząd unijnym liderem OECD pod względem najniższych obciążeń podatkowych była Polska! Poniżej tabela pokazująca obciążenia podatkowe w różnych krajach OECD w 2023 roku, na przykładzie średnich obciążeń dla rodzin z dwójką dzieci. Różnice między naszym krajem a Niemcami czy Francją, w których podatki były najwyższe, są uderzające. Ale spokojnie! Bez wątpienia obecny rząd będzie kontynuował obecny kurs „równania do Europy”!
Mateusz Morawiecki tweet media
Polski
348
401
1.1K
51.6K
Borys Pawliczak
Borys Pawliczak@boryspe·
@jakubtepper Szczególnie, że udka w panierce są dużo bardziej soczyste - robicie ludziom dobrze!
Polski
1
0
1
477
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛
Historycznie od początku Kimchikena nasi Goście dużo więcej zjadają polędwiczek niż udek. Ale też zawsze pytamy "polędwiczki czy udka?". Testowo Kasia w KCK2 zmieniła kolejność, "udka czy polędwiczki?". I tak, to wystarczyło, by szło znacznie więcej udek🙃
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛 tweet media
Polski
31
2
283
37.2K
Maxim Romain
Maxim Romain@MaximRomain·
We’re happy to announce a preliminary agreement to join forces with TIER, to form Europe’s leading micromobility operator. We look forward to collaborating with the cities we operate in to support their goals for sustainable transport with a reliable and efficient service.
Maxim Romain tweet media
English
6
2
44
1.9K
Borys Pawliczak รีทวีตแล้ว
Dott
Dott@Dott·
Today marks a major milestone! @tier_mobility and Dott have announced a preliminary agreement to bring the two companies together,  forming Europe’s leading micro-mobility operator. Together, the companies generate combined revenues of €250M, supporting over 125M trips a year.
Dott tweet media
English
2
3
20
1.9K
Borys Pawliczak
Borys Pawliczak@boryspe·
"Prawica, która ją powiela, straszy, że oznacza to całkowite wyeliminowanie samochodów spalinowych. W rzeczywistości chodzi o przybliżenie mieszkańcom podstawowych wygód." Uf dobrze, że władze Marek przejrzały ten spisek rowerowych elit rządzących światem. 🤦‍♂️
Polski
0
0
0
50
Borys Pawliczak
Borys Pawliczak@boryspe·
"Te starania umożliwiło przyjęcie przez stołecznych radnych „Planu zrównoważonej mobilności miejskiej". (...) na taki krok nie zdecydowali się za to radni podwarszawskich Marek, bo według nich wiązałoby się to z realizacją spiskowej teorii o miastach 15-minutowych." Spiskowej?
Wyborcza.pl Warszawa@GazetaStoleczna

Stolica szykuje listę inwestycji i zakupów, które chciałaby sfinansować po odblokowaniu funduszy UE dla Polski. Ratusz stawia na ekologiczny transport. Z planów wypadły budowy dróg, ale część ulic może zostać przebudowana z pieniędzy dla rowerzystów. warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,544…

Polski
1
0
1
319
Maxim Romain
Maxim Romain@MaximRomain·
Very honoured with the @Dott team to have been selected to operate both our ebikes & escooters in Brussels! Our commitment to Bruxelles Mobilité is to offer a reliable, tidy, safe & well integrated service to all Brussels citizens, with our highly professional operational center.
Maxim Romain tweet media
Martin Lefrancq@mmmart1

Results of the #MicromobilityinBrussels tender are finally in: 🛴 ➡️ 🥇@boltapp🥈 @dott_be 🚲 ➡️ 🥇@boltapp🥈@dott_be🥉@voitechnology 🛵 ➡️ 🥇@ridefelyx 🥈 @gosharingoff 📦🚲(cargo bike) ➡️ 🥇@tier_mobility 🥈 @getapony A short🧶 of what's about to change 👇 1/9

English
4
2
25
2.9K
Borys Pawliczak
Borys Pawliczak@boryspe·
Dojechałem w słońcu, wychodzę po godzinie i widzę to. O co Ci chodzi pogodo w pierwszy dzień zimy?
Borys Pawliczak tweet media
Polski
0
0
1
97
Borys Pawliczak
Borys Pawliczak@boryspe·
@jakubtepper @maciej_je Ich siła, podobnie jak w przypadku innych sieci, musi wynikać z wysokiej świadomości marki - a to nie jest łatwy ani krótki proces. Według mnie, ‘ghost kitchens’ będą się rozwijały przede wszystkim jako rozwinięcie istniejących, mocnych brandów, które chcą rozszerzyć swój zasięg.
Polski
0
0
0
128
Borys Pawliczak
Borys Pawliczak@boryspe·
@jakubtepper @maciej_je Moim zdaniem, ‘ghost kitchens’ mają miejsce na rynku rosnącego ‘convenience’, ale jeśli są to nowe brandy, które są dostępne w dostawie, to muszą znaleźć swoją niszę i zapewnić odpowiednią jakość oraz powtarzalność.
Polski
1
0
0
134
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛
Może ktoś tutaj będzie zainteresowany: postanowiłem spisać swoje przewidywania na przyszły rok dotyczące branży gastronomicznej. Dotyczą głównie Polski, ponieważ szykują się tu spore zmiany. Poza tym, wiele trendów zdaje się pokrywać z "resztą świata" (czyli z USA). Zapraszam. Punkt pierwszy: podwyżki Choć bardzo chciałbym, by było inaczej - niestety ta branża wciąż w dużej mierze opiera się o stawki minimalne. W tym roku to 23,5zł za godzinę, w przyszłym zaś 27,7zł od stycznia i 28,1zł od lipca. Wzrost niemal 20% to największy skok jaki pamiętam i masywnie odciśnie się na sposobie prowadzenia tego biznesu. Jeśli przyjmiemy, że koszty naszej pracy to 30%, wzrost o 20% je automatycznie wyrzuca do niemal 35%. Opcje wtedy mamy dwie - zwiększyć sprzedaż lub podnieść ceny. I jak myślicie, co wybierze większość restauratorów? Na pewno część podniosła ceny już zapobiegawczo w tym roku (mądrze) i mogą być gotowi (my nie). Resztę czeka bolesne przeliczenie opłacalności biznesu. Obawiam się jednak, że znacznej mierze doprowadzi to do bardzo źle widzianego efektu… Punkt drugi: szara strefa Wielu pracowników wyląduje w czyśćcu między legalnym zatrudnieniem, a częścią stawek podawanych pod stołem. Jak? Cwaniaki mają sposoby i to czasami bardzo zmyślne. Ostatnio dowiedziałem się, że sieć knajp, którą znacie, po latach zatrudnienia, gdy dała pracownikowi umowę o pracę, to wpisała tam stawkę minimalną. Pracownik zarabiał więcej, ale tylko w formie bonusów i premii. W sumie co w tym złego, pomyślałem. Ale olśniło mnie dopiero po chwili: no tak, L4 czy urlop - leci na minimalnej, pracownik nie może liczyć na „pełne” wynagrodzenie, swoją standardową stawkę, w tym czasie. Ale wracając, patrząc jaka jest masywna skala nielegalnego i półlegalnego zatrudnienia, w przyszłym roku będzie tylko gorzej. Dobrą wiadomością jest, że skoro stawki w tej branży rosną, to jest szansa na pozyskanie więcej osób chętnych do pracy i postawienie jej w lepszym świetle. Poza aberracjami pokroju branży IT (choć podobno już też nie do końca?) praca w gastronomii jest podobnie lub lepiej wynagradzana jak inne sektory. A przynajmniej u nas, bo z dumą też skorzystam z okazji by się pochwalić, że także i w przyszłym roku nie przewidujemy stawek minimalnych dla załóg - każda jedna osoba zarabiać będzie więcej. Co niby nie jest jakimś wielkim wyczynem, ale jednak w sumie nie jest też oczywistością. Bardzo się cieszę, właśnie jesteśmy w trakcie udzielania podwyżek na 2024, radosny okres. Punkt trzeci: koniec duchów Covid wygenerował masę wykwitów, nowych szans i pomysłów na biznesy. Większość z nich zdaje się mieć podstawową wadę: była skrojona na potrzeby covidowe właśnie. Mamy 2023, zaraz 2024 i świat wrócił generalnie do (nawet jeśli nowej) to normy. A pomysły, w które nieraz zainwestowano grube miliony przestają być potrzebne. I tak będzie z ghost kitchens, dark kitchens, zwał jak zwał. Chodzi o te miejsca, które tworzą wirtualne marki restauracyjne sprzedając swoje produkty przez appki typu Uber Eats. Totalnie nie wierzyłem w ten fenomen od początku i trochę wychodzi na moje. W USA, skąd pomysł się wziął, potężne lokalizacje z całą infrastrukturą są zamykane, a inwestorzy z tematu wychodzą. W Polsce największym tego typu operatorem jest chyba Rebel Tang. Rozumiem potrzebę inwestycji, ale 2022 zamknęli ze stratą prawie 2.5 miliona złotych, a sprzedaż to jedynie 1.3 miliona. Zważywszy na mnogość brandów i lokalizacji przez nich posiadanych - pytanie o sensowność tego modelu nie jest bezpodstawne. Punkt czwarty: doświadczenie i emocje I to wiąże się z powyższym. Odnoszę wrażenie, że funkcja restauracji dawno już wyszła poza oryginalną i podstawową potrzebę zaspokajania głodu. W tym temacie - patrząc po półkach sklepowych - niesamowicie rośnie segment instant jedzenia. Zarówno w Lidlach, jak i Żabkach nie brakuje smacznego i posiadającego niezły skład jedzenia do zrobienia w 5 minut lub gotowego do ręki. Restauracja musi dostarczyć więcej. Musi się kojarzyć, budzić ciepłe emocje. Bawić. Uczyć, nawet w dość przebrzmialym już formacie edutainmentu, gdzie uczymy się zarówno przez restaurację, jak i jej komunikację choćby w socialach. Pozwalać przenieść się w zupełnie inne miejsce, spędzić mikro urlop. Albo zabrać w podróż sentymentalną do lokalizacji naszego poprzedniego urlopu. W każdym razie, poruszać te struny, które są POZA bazową funkcją jedzenia. Bo to, że jedzenie/produkt musi być dobre to truizm. Po prostu samo to już nie wystarcza, stąd brandy z punktu trzeciego mają problem. Nawet zakładając, że robią lepszego burgery niż instanty z Lidla, a to nie jest takie proste. Punkt piąty: jedzenie nietypowe i trudne Nie będę wymyślał kuchnia jakiego kraju będzie popularna. Albo jakie konkretne danie. Uważam, że tutaj jest wiele zmiennych, a do tego dochodzą dziwaczne tiktokowe trendy, jak choćby te ni to monokle, ni to croissanty, okrągłe we francuskim cieście, które sprzedaje teraz każda „fancy” cukiernia i piekarnia. Ale istotne - i to niekoniecznie musi być trend na rok przyszły, ale generalnie w tej branży: jedzenie, którego nie ugotuję sobie w domu. Rzecz w tym, że ta kategoria maleje. Poza wspomnianym wyżej i chyba super popularnym rynkiem instantów (tych „dobrych”), dochodzi też coraz bardziej rozbudowane wyposażenie. Thermo/Lidlomix jest w zasięgu większości zainteresowanych, tam masa przepisów, które podobno są prostsze niż wykradnięcie bazy danych ALABu. Ale nadal to nie wyczerpuje rzecz jasna tematu. Cholernie trudne w zrobieniu i zdobyciu składników rameny. Hotpoty, grille. Kuchnie krajów dalekich, które albo nas ciekawią, albo jak wyżej wspomniane są jakimś fantastycznym wspomnieniem. Wydaje mi się, że tego typu lokale będą miały dużo lepiej, niż generyczne „nowoczesna kuchnia europejska”, która jest cholernie trudna i bardzo niewielu potrafi wyczarować w tej kategorii magię. Punkt szósty: „monobrandy” Ostatnio gdzieś przeczytałem w tym kontekście to obrzydliwe słowo i niestety pasuje. Głęboko wierzę, że to trend obecny od dawna, ale trochę jakby nabierał siły. Chodzi o wąską specjalizację, małą kartę. Koronnym przykładem z Poznania z 2023 to de nata, czyli mała kawiarenka serwująca wyłącznie kawę i JEDEN RODZAJ portugalskich ciasteczek pastel de nata. Owszem, sezonowo pojawi się jakiś JEDEN inny smak, ale to wszystko. Ruchu w ogóle nie brakuje, a co ciekawe: załoga już zapowiedziała otwarcie lokalu w przyszłym roku w Warszawie. Takie podejście i bardzo dopracowany produkt są szalenie wiarygodne. Oczywiście trzeba ustrzelić w coś, co Goście pokochają. Ale gdy zdobędzie się ich zaufanie, to na lata. Znacznie łatwiej też rzecz jasna dopracować idealnie jedną rzecz niż dwadzieścia. Takim osobistym wtrętem tutaj niech będzie Min’s Table, gdzie zaszliśmy dość daleko od pierwotnej idei knajpki z bibimbapami i w przyszłym roku będziemy robić krok czy dwa w tył. Zasadniczo skrócimy menu, które się za bardzo rozrosło. To jest dobry pomysł i mam nadzieję więcej tego typu ujrzeć w przyszłości. Punkt siódmy: słodkości Jak wcześniej pisałem, posiadanie dobrego produktu to jest dopiero początek w gastronomii. Dlatego nie biorę pod uwagę nawet tych złych czy przeciętnych. Ale jak masz dobry produkt i to jest produkt w kategorii „coś słodkiego”/wypieki itp. - to zdaje się, że trafileś na drogę na skróty. Wszelkie trendy zdrowego żywienia, odrzucania cukru itd. można wsadzić między bajki. Goście chcą po czymś słonym czy ostrym - poczuć cukier. I wszelkie słodkości, zarówno w formie stałej (ciastka, wypieki, lody), jak i płynnej (słodkie kawy czy herbaty/boba) będą w siłę rosnąć, a ich popularność wybuchać natychmiastowo. Nie mam pojęcia jak to wygląda w innych częściach świata, ale w Azji jest jeszcze MASA wyrobów deserowych, które można do nas zaimportować, z sukcesem, rozpowszechnić, zrobić coś fajnego i zarobić. Z łakociami jest też o tyle dobrze, że słodkie to najczęściej słodkie - język uniwersalny (sprawdzić czy nie lukrecja), a dodatkowo relatywnie łatwiej zdobyć składniki. Oczywiście mamy też sporo „wytrawnych deserów” i na nie także będzie miejsce. Chodzą mi po głowie przynajmniej dwa tego typu projekty, które chciałbym bardzo zrealizować. W najbliższym czasie to na pewno nie nastąpi, ale jestem przekonany, że ryzyko wpadki w tym przypadku jest niewielkie. Kochamy słodkie. Punkt ósmy: celebryckie knajpy wymrą Jakie celebryckie knajpy? No właśnie. Punkt dziewiąty: mniej alko, więcej bezalko Taki trend jest podobno na świecie. Osobiście przestałem alkohol spożywać i widzę coraz szerszy dostęp do napojów bezalkoholowych typu piwa. Trudno mi powiedzieć czy nastąpi jakiś zwrot w którąś ze stron, ale powoli i skutecznie oferta rośnie i tyle dobrze, oby tak dalej. W wątpliwość poddają to jedynie pełne pod wieczór winiarnie i coraz większa popularność naturalsów, win naturalnych choćby. Miałem przejściowy z nimi epizod i są rzeczywiście pyszne. Jak z tym bezalko będzie to nie wiem w sumie. Ale jak będziecie mieli okazję - spróbujcie koniecznie naszego Jeonga, zrobionego przez Kimchikena wespół z Browarem Harpagan. Bezalkoholowy, a naprawdę PYSZNY (na fotce, z niebieską etykietą, dostępny we wszystkich Kimchikenach). Punkt dziesiąty: jedzenie świadome Tutaj przyznaję, to mój wishful thinking, a nie coś co przewiduję. Ale niech będzie. Będąc przed 40tką i przynajmniej 5 razy w tygodniu ćwicząc, aby cały wysiłek nie poszedł na marne, staram się mniej więcej balansować co jem. A przynajmniej dbać o codzienną ilość białka przyjmowaną w posiłkach. Obecnie jadanie w knajpach to loteria i bardzo byście się zdziwili patrząc na skład i kaloryczność niektórych zdrowo wyglądających dań. To, że wrzuci się do składu avocado nie znaczy nagle, że możemy zjeść trzy porcje i jeszcze w pasie ubędzie. To o czym pisałem jakiś czas temu - w naszych knajpach w przyszłym roku wprowadzimy makrosy i kaloryczność dostępne dla każdego. Marzyłoby mi się, aby ten temat poszedł dalej i abym mógł w pełni świadomie komponować sobie dietę także w innych lokalach. Na ten moment prawda jest jednak taka, że mimo całej otoczki i tego jak LUBIMY MÓWIĆ jak dbamy o to co jemy, to wieczorem wjeżdża kubełek Ben&Jerrych, a kawusi bez serniczka nawet nie ruszymy. I to na razie tyle. Jeśli macie inne spostrzeżenia lub uwagi to z chęcią wysłucham, popolemizuję i wymienię opinie.
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛 tweet media
Polski
18
5
234
39.4K
Borys Pawliczak
Borys Pawliczak@boryspe·
To prawdopodobnie jest jeszcze lepsze miejsce na skrzynkę, niż to na placu Trzech Krzyży.
Borys Pawliczak tweet media
Polski
0
0
3
137
Rowerowe Sygnały
Rowerowe Sygnały@rowerowesygnaly·
Obsługa współdzielonych hulajnóg też przesiada się na cargo 😎
Polski
5
3
30
3K
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛
Jestem w trakcie testowania trzeciej gym-appki przez Was polecanej. Plan na drugi dzień treningu wygląda jak dobrze wydane 129zł.
Jakub Tepper 🇯🇵✈️🎮🍙🍛 tweet media
Polski
9
0
13
14K